10 państw UE apeluje o zmiany w ETS. Komisja Europejska zapowiada analizę

12 godzin temu

Grupa dziesięciu państw członkowskich Unii Europejskiej zwróciła się do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen z apelem o rewizję funkcjonowania systemu handlu emisjami (ETS). Wspólny list, podpisany m.in. przez Polskę i kilka państw Europy Środkowo-Południowej, koncentruje się na rosnących kosztach energii i ich wpływie na konkurencyjność przemysłu – poinformowały światowe i polskie media.

Sygnatariusze wskazują, iż obecny kształt ETS – choć najważniejszy dla realizacji celów klimatycznych – generuje coraz większe obciążenia dla gospodarek państw członkowskich. Szczególnie dotknięte mają być sektory energochłonne, które w ocenie autorów listu tracą konkurencyjność wobec podmiotów spoza Unii.

List 10 przywódców do Ursuli von der Leyen

W dokumencie zaapelowano o przeprowadzenie pogłębionej analizy systemu oraz rozważenie działań ograniczających wpływ kosztów emisji na ceny energii. Państwa podkreślają także znaczenie utrzymania mechanizmów wsparcia dla przemysłu, w tym bezpłatnych uprawnień do emisji, przynajmniej w okresie przejściowym. Ich zdaniem zbyt szybkie odejście od tych rozwiązań mogłoby prowadzić do przenoszenia produkcji poza UE.

Jednocześnie autorzy listu deklarują poparcie dla unijnych celów klimatycznych, zaznaczając jednak, iż transformacja powinna uwzględniać realia gospodarcze i społeczne poszczególnych krajów.

List podpisały: Polska, Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Grecja, Węgry, Włochy, Rumunia oraz Słowacja.

Odpowiedź Komisji Europejskiej

W odpowiedzi Komisja Europejska sygnalizuje gotowość do analizy przedstawionych postulatów. Ursula von der Leyen podkreśliła, iż system ETS pozostaje jednym z fundamentów polityki klimatycznej Unii, ale jego funkcjonowanie musi być monitorowane w kontekście wpływu na gospodarkę. Zaznaczyła również, iż ewentualne zmiany będą rozpatrywane w sposób wyważony – tak, aby nie podważyć celów dekarbonizacji, a jednocześnie ograniczyć negatywne skutki dla przemysłu i odbiorców energii.

Stanowisko Polski w sprawie ETS

Głęboka reforma systemu ETS – to kierunek działań ogłoszony przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. MKiŚ, w dialogu z polskim przemysłem pracuje nad mechanizmami, które uwzględnią zmieniające się uwarunkowania międzynarodowe i wyzwania gospodarcze. Zgłaszane postulaty mają na celu poprawienie konkurencyjności polskich firm.

Najważniejsze informacje:

  • Polska opowiada się za głęboką reformą systemu ETS
  • Postulowana jest rezygnacja z obowiązkowego wdrażania ETS2 do 2030 r.
  • Polska chce zwiększenia alokacji bezpłatnych uprawnień dla przemysłu, również dla branż objętych dziś innymi mechanizmami ochronnymi (CBAM)
  • Polska będzie zabiegać o dalsze wsparcie ciepłownictwa i zwiększenie puli pieniędzy na modernizację polskiego przemysłu
  • Polska zabiega o wzmocnienie mechanizmów chroniących system przed spekulacjami oraz zmniejszenie obciążeń kosztami ETS dla przemysłu obronnego.

– Z systemu ETS nie da się jednostronnie wyjść, ale można i trzeba go zmienić. To musi być system, który daje impuls i środki do odejścia od importowanych paliw, ale w sposób akceptowalny dla gospodarki i gospodarstw domowych – wskazała minister Paulina Hennig-Kloska.

Minister zaznaczyła, iż Polska prowadzi szerokie rozmowy z partnerami europejskimi, m.in. w ramach Trójkąta Weimarskiego, oraz z Komisją Europejską, aby wypracować wspólne podejście do zmian w systemie.

– Wywalczyliśmy odłożenie o rok ETS2. Teraz zabiegamy o dobrowolne stosowanie tego uzgodnionego za poprzedniego rządu narzędzia do 2030 roku. To ważne dla ludzi, szczególnie rodzin o niższych dochodach – podkreśliła minister.

Wśród kluczowych kierunków działań znalazło się także przedłużenie bezpłatnych pozwoleń na emisje dla przemysłu, w tym dla sektorów funkcjonujących w ramach mechanizmu CBAM.

– Przemysł musi zyskać czas, obniżyć koszty funkcjonowania i prowadzić transformację w stabilnych warunkach – zaznaczyła.

Resort wskazuje również na potrzebę szczególnego wsparcia dla ciepłownictwa – w tym dodatkowych bezpłatnych uprawnień za inwestycje – oraz kontynuacji Funduszu Modernizacyjnego.

– Chcemy także realnych mechanizmów ochrony systemu przed spekulacjami – dodała Paulina Hennig-Kloska.

Źródła: Inf. własne/ PAP MediaRoom

Idź do oryginalnego materiału