Ropucha to nie żaba. Jak je odróżnić?

1 godzina temu
Zdjęcie: ropucha


Ropucha to nie żaba, choć w potocznym języku te nazwy wciąż bywają używane zamiennie, zwłaszcza gdy po poboczu lub jezdni przemieszcza się niewielki płaz. Wiosną takie spotkania są szczególnie częste. Zwierzęta pojawiają się przy rowach, na poboczach, na ścieżkach i asfalcie, a my bez zastanowienia mówimy: o, żaba! Tylko czy na pewno? A może jednak ropucha?

Żaba a ropucha

Na pierwszy rzut oka różnica wydaje się niewielka: jedna i druga skacze, pojawia się w pobliżu wody i kojarzy się z wilgotnym środowiskiem. A jednak żaba i ropucha to nie to samo. Choć obie należą do rzędu płazów bezogonowych (Anura), ich podobieństwo zwykle kończy się na ogólnym zarysie sylwetki.

Najważniejsze różnice: skóra, sylwetka, ruch

Najłatwiej zacząć od wyglądu. Żaby mają z reguły smuklejsze ciało, dłuższe kończyny tylne i bardziej wilgotną, gładką skórę. Ropuchy są natomiast zwykle bardziej krępe, mają krótsze nogi i grubszą, chropowatą skórę, pokrytą licznymi gruczołami. Za oczami dobrze widoczne bywają parotydy, czyli duże, produkujące substancje obronne gruczoły przyuszne.

Różnicę widać także w sposobie poruszania się. Żaby częściej wykonują dalekie skoki, a ich budowa jest lepiej dostosowana do sprawnego pływania. Ropuchy za to przemieszczają się krótszymi podskokami albo wręcz chodzą, co koresponduje z ich bardziej lądowym trybem życia.

Ropucha zielona; zdj. CreativeNature_nl/Envato

Środowisko życia żaby i ropuchy

Choć i jedne, i drugie kojarzą się przede wszystkim z wodą, w rzeczywistości korzystają z niej w nieco inny sposób. Żaby są zwykle silniej związane ze środowiskiem wilgotnym i z samymi zbiornikami wodnymi. Najczęściej można je spotkać nad stawami, jeziorami, starorzeczami, w rowach melioracyjnych, na podmokłych łąkach, w trzcinowiskach i przy wolno płynących ciekach. Chętnie przebywają tam, gdzie brzeg porastają turzyce, pałki wodne, sitowie lub niska roślinność, w której łatwo się ukryć. W ciepłe dni można zobaczyć żaby wygrzewające się na brzegu albo czające się tuż przy linii wody, gotowe jednym skokiem zniknąć wśród roślin.

Ropuchy prowadzą bardziej lądowy tryb życia i poza okresem rozrodu często przebywają z dala od zbiorników. Spotyka się je w ogrodach, parkach, na obrzeżach lasów, w zaroślach, na wilgotnych łąkach, a choćby w pobliżu zabudowań. Lubią miejsca zacienione, spokojne i dające schronienie – kryją się pod kamieniami, wśród korzeni, pod stertami liści, deskami czy w gęstej roślinności. W przeciwieństwie do żab nie muszą stale trzymać się brzegu wody. Często wychodzą dopiero o zmierzchu albo po deszczu, kiedy powietrze staje się bardziej wilgotne, a ryzyko utraty wody przez skórę maleje.

Trzeba jednak pamiętać, iż zarówno żaby, jak i ropuchy są silnie związane z wodą w okresie rozrodu. Wiosną wędrują do stawów, rozlewisk, rowów i innych płytkich zbiorników, gdzie składają skrzek i rozpoczynają kolejny etap życiowego cyklu. Przez resztę roku ich drogi raczej się nie przecinają.

Największa żaba świata i największa żaba w Polsce

Sposoby obrony

Choć żaby i ropuchy wydają się bezbronne, w rzeczywistości wykształciły kilka skutecznych sposobów ochrony przed drapieżnikami. W przypadku żab istotną rolę odgrywa zwinność: długie tylne kończyny pozwalają im błyskawicznie uskoczyć do wody, schować się w roślinności albo zniknąć w mule i przybrzeżnych zaroślach. Ich sprzymierzeńcem bywa także ubarwienie, które pomaga wtopić się w otoczenie.

Ropuchy obrały inną strategię. Nie polegają na szybkości, ale na odstraszaniu. Ich skóra jest grubsza, bardziej chropowata i wyposażona w liczne gruczoły, w tym charakterystyczne gruczoły przyuszne po bokach głowy. Wydzielają one substancje o nieprzyjemnym smaku i drażniącym działaniu, które mają zniechęcić potencjalnego napastnika do podjęcia działań. To właśnie dlatego ropucha, choć porusza się wolniej niż żaba, wcale nie jest łatwą zdobyczą.

Prawdopodobnie właśnie ta chropowata, brodawkowata skóra sprawiła, iż wokół ropuch narosło wiele przesądów. Najbardziej znany z nich mówi, iż od dotknięcia tego płaza można dostać brodawek. To oczywiście nieprawda. Brodawki u ludzi wywołują wirusy, a nie kontakt z ropuchami. Ich szorstka skóra może powodować pewne skojarzenia, ale nie zmiany skórne u człowieka.

Nie znaczy to jednak, iż dzikie płazy należy brać do ręki bez potrzeby. Dla człowieka wydzieliny ropuch zwykle nie są groźne, ale mogą działać drażniąco, zwłaszcza jeżeli dostaną się do oczu lub ust. Lepiej więc przestrzegać prostej zasady: obserwować, nie niepokoić, a po ewentualnym kontakcie umyć ręce. To bezpieczne zarówno dla człowieka, jak i dla samego zwierzęcia.

Polskie płazy pod presją człowieka

Troska o żaby i ropuchy jest zadaniem nie tylko dla badaczy przyrody. Płazy należą dziś do najbardziej zagrożonych grup kręgowców, a przyczyną są m.in. utrata siedlisk, osuszanie mokradeł, zanieczyszczenie wód, fragmentacja krajobrazu, ruch drogowy oraz zmiana klimatu. Problem ma charakter globalny, ale jest dobrze widoczny także w Polsce.

Polskie przepisy nie pozostawiają w tej sprawie wątpliwości: wszystkie rodzime gatunki płazów są objęte ochroną gatunkową. Nie wolno ich chwytać, przetrzymywać ani przenosić bez uzasadnionej potrzeby, podobnie jak zabronione jest niszczenie ich siedlisk i miejsc rozrodu. W praktyce jednak najpoważniejszym z zagrożeń okazuje się nie tyle bezpośrednia presja człowieka, co zwykła niewiedza. To ona sprawia, iż żaby i ropuchy bywają traktowane jak mało znaczący element krajobrazu, a nie jak ważna część ekosystemu.

Płazy są niezwykle czułymi wskaźnikami stanu środowiska. gwałtownie reagują na pogarszającą się jakość wody, zanik wilgotnych siedlisk, obecność zanieczyszczeń i przerwanie korytarzy ekologicznych. Tam, gdzie z krajobrazu znikają żaby i ropuchy, często jest to sygnał, iż przyroda traci swoją równowagę. Dlatego poprawne rozpoznanie tych zwierząt nie jest jedynie kwestią języka czy biologicznej precyzji. To pierwszy krok do bardziej uważnego patrzenia na przyrodę i lepszego rozumienia zmian zachodzących w środowisku wodnym i lądowym.

Idź do oryginalnego materiału