„Jak uratować polską przedsiębiorczość?”. Odważne tezy i konkretne propozycje na spotkaniu w Nowym Targu

2 godzin temu

Czy możliwy jest świat, w którym przedsiębiorca nie musi obawiać się kontroli, domiarów podatkowych i gąszczu biurokracji, a podatki rozliczają się same – automatycznie i bezstresowo? Taką wizję polskiej gospodarki przedstawiono podczas spotkania z Jackiem Wilkiem i Sebastianem Pitoniem, które odbyło się w sobotę w hotelu Ibis w Nowym Targu pod hasłem „Jak uratować polską przedsiębiorczość”.

Krytyka obecnego systemu i ostrzeżenie przed kryzysem

Organizatorami wydarzenia byli Konfederacja Korony Polskiej oraz think tank „Wielki Renesans Polski”. Obaj prelegenci zgodnie przekonywali, iż obecny system podatkowy, w połączeniu z rozbudowaną biurokracją, systematycznie osłabia polską przedsiębiorczość. Ich zdaniem pozorny dobrobyt maskuje narastające problemy – od gigantycznego zadłużenia publicznego, przez kryzys demograficzny, po coraz wyższe bariery wejścia na rynek dla małych i średnich firm.

„Chcemy zrezygnować z inwigilacji przedsiębiorców”

Sebastian Pitoń wprost wskazywał, iż podatki w obecnym systemie pełnią nie tylko funkcję fiskalną, ale także kontrolną i regulacyjną. Jak podkreślał, postulatem środowiska jest całkowite odejście od funkcji inwigilacyjnej państwa wobec przedsiębiorców. W jego ocenie system podatkowy powinien być niewidoczny, bezobsługowy i sprawiedliwy – nie obciążający najmniejszych firm, a realnie opodatkowujący duże korporacje, które dziś często korzystają z agresywnych optymalizacji.

1 procent zamiast podatkowego labiryntu

Jedną z kluczowych propozycji przedstawionych przez Jacka Wilka było zastąpienie obecnego, skomplikowanego systemu podatkowego jednym prostym rozwiązaniem – jednoprocentowym podatkiem transakcyjnym, pobieranym automatycznie przy każdej transakcji elektronicznej. Jak zaznaczano, mechanizm taki już funkcjonuje w Polsce przy podatku od zysków kapitałowych, znanym jako podatek Belki.

Drugim filarem zmian ma być projekt ustawy autorstwa Romana Kluski, która zakłada ochronę małych i średnich przedsiębiorstw. Najbardziej uciążliwe kontrole i obowiązki sprawozdawcze miałyby dotyczyć wyłącznie firm o rocznych obrotach przekraczających 15 milionów złotych. W ocenie autorów koncepcji takie rozwiązanie znacząco obniżyłoby barierę wejścia na rynek i dało realne poczucie bezpieczeństwa prawnego najmniejszym przedsiębiorcom.

Gotówka nie do ruszenia

W trakcie spotkania pojawił się również wątek zmian w globalnym systemie monetarnym. Uczestnicy pytali m.in. o przyszłość gotówki. Jacek Wilk stanowczo podkreślał, iż prawo do płatności gotówkowych powinno być zagwarantowane konstytucyjnie. Sebastian Pitoń dodawał, iż obrót gotówkowy mógłby pozostać nieopodatkowany, a budowanie aparatu do jego ścigania byłoby zaprzeczeniem idei uproszczenia systemu.

Początek ogólnopolskiej debaty

W spotkaniu uczestniczył również Rafał Gamalczyk, przewodniczący Limanowskiego Koła KKP i specjalista ds. cyberbezpieczeństwa. Jak zapowiedziano, wydarzenia w Nowym Targu oraz wcześniejsze spotkanie w Nowym Sączu to dopiero początek cyklu debat planowanych w całej Polsce.

Twórcy think tanku „Wielki Renesans Polski” deklarują, iż ich celem jest wywołanie merytorycznej dyskusji o przyszłości polskiej gospodarki i przygotowanie konkretnych programów naprawczych. Na sceptyczne głosy z sali, iż proponowane rozwiązania brzmią „zbyt dobrze, by były prawdziwe”, odpowiedź była krótka: przekonanie, iż najlepsze czasy już minęły, to mit. Według prelegentów – dopiero są przed nami.

Idź do oryginalnego materiału