Jak powstaje piasek? Historia ukryta w każdym ziarnie

1 godzina temu
Zdjęcie: piasek


Piasek jest czymś, co znamy doskonale. Jest na plaży i w piaskownicy, przykleja się do skóry, zostaje na ręczniku i w bagażu długo po powrocie z wakacji, uwiera w butach. Towarzyszy nam tak często, iż prawie przestaliśmy go zauważać. Ale czy wiemy, skąd się bierze i jak powstaje?

Czym adekwatnie jest piasek?

W sensie geologicznym piasek nie jest jednym konkretnym materiałem, ale frakcją osadu. Oznacza to, iż o jego nazwie decyduje przede wszystkim wielkość ziaren, a nie ich skład. W jednej z najczęściej stosowanych klasyfikacji geologicznych (w skali Wentwortha) za piasek uznaje się cząstki o średnicy od 0,0625 do 2 mm. Są większe niż muł, ale mniejsze niż żwir.

Piasek może być jasny, ciemny, czerwony, zielonkawy, drobny i gładki jak mąka albo grubszy i szorstki. Może powstawać z granitu, bazaltu, piaskowca, muszli, raf koralowych, z materiału wulkanicznego albo szczątków innych organizmów, które przez długi czas były kruszone i transportowane przez naturę. Dlatego dwie plaże oddalone od siebie o tysiące kilometrów mogą wyglądać zupełnie inaczej, choć obie są piaszczyste.

Piasek nie powstaje na plaży

Chociaż najczęściej kojarzymy piasek z morskim brzegiem, nie powstaje on na plaży. Jest ona raczej jednym z przystanków w jego długiej podróży – miejscem, w którym osad zatrzymuje się, zanim znów poniosą go fale, wiatr albo prądy morskie.

Ta historia często zaczyna się daleko od morza: w górach, na klifach, w korytach rzek albo na skalistych wybrzeżach. Skały pękają w wyniku oddziaływania mrozu, słońca, soli, korzeni roślin czy wody. To proces powolny, kamień nie zamienia się w piasek w jeden sezon. Skały rozpadają się pod wpływem wietrzenia i erozji, a trwa to tysiące, a czasem miliony lat. Najpierw powstają większe odłamki, potem kamienie, żwir i drobiny, aż w końcu materiał staje się na tyle mały, iż można mówić o ziarnach piasku.

Woda jest cierpliwym rzeźbiarzem

W powstawaniu piasku ogromną rolę odgrywa woda. Rzeki zabierają ze sobą okruchy skał i niosą je w dół, czasem przez setki kilometrów. Po drodze materiał skalny uderza o dno, ociera się o inne kamienie, kruszy i traci ostre krawędzie. Im dłużej trwa taka podróż, tym bardziej wygładzone i zaokrąglone stają się ziarna i zaczynają przypominać te, które później znajdujemy na brzegu morza.

Gdy osad dociera do wybrzeża, pracę podejmują fale, pływy i prądy. Morze działa jak ogromna szlifierka. Przerzuca materiał tam i z powrotem, rozbija muszle, ściera kamienie, oddziela lżejsze drobiny od cięższych i odkłada je tam, gdzie energia wody jest mniejsza. Właśnie dlatego jedną plażę może tworzyć piasek delikatny i miękki, a inną bardziej szorstki, grubszy albo pełen drobnych kamyków.

Ten proces trwa nieustannie. Po sztormie plaża zwykle wygląda inaczej niż kilka dni wcześniej. Morze potrafi zabrać część osadu, odsłonić kamienie, przesunąć łachy albo nanieść nową warstwę materiału. Plaża nie jest więc nieruchomym pasem lądu, ale dynamicznym pasem łączącym wpływy wody i lądu.

Muszle – architektura natury na plażach świata

Dlaczego piasek zwykle jest jasny?

Piasek na plażach w klimacie umiarkowanym najczęściej zawiera dużo kwarcu, często także skaleni. Kwarc to jeden z najtrwalszych składników wielu skał. Gdy granit, piaskowiec czy bazalt kruszą się pod wpływem wody, wiatru i zmian temperatury, ich mniej odporne składniki szybciej się rozpadają, rozpuszczają albo wypłukują. Kwarc zostaje, bo jest twardy, wytrzymały i trudno ulega rozkładowi. Z czasem zaczyna więc dominować w osadach. Czysty kwarc bywa przezroczysty, mlecznobiały lub jasny, więc plaże zbudowane głównie z jego ziaren mają kolor kremowy, żółtawy albo niemal biały. Kolor piasku jest więc informacją o jego składzie.

Nie wszystkie plaże są jednak jasne. Na wyspach wulkanicznych piasek bywa czarny, bo powstaje z rozdrobnionych skał wulkanicznych, bazaltu albo szkliwa wulkanicznego. Czerwone i pomarańczowe odcienie często są efektem obecności związków żelaza, zielone – powstały z minerału o nazwie oliwin. Różowe plaże, znane m.in. z Bermudów, zawdzięczają swój kolor szczątkom organizmów morskich, które mieszają się z jasnym piaskiem.

Więcej o kolorowych plażach naszego globu pisaliśmy w artykule: Kolorowe plaże świata. Tam natura maluje piasek.

Nie każdy piasek powstał ze skał

Choć wiele ziaren piasku pochodzi z rozpadu skał, nie jest to jedyne ich źródło. Plaże powstają też ze szczątków organizmów morskich: muszli, koralowców, pancerzyków, szkieletów i innych twardych elementów, które fale rozbijają na coraz mniejsze fragmenty.

Szczególnie dobrze widać to w tropikach, gdzie ogromne znaczenie mają rafy koralowe. Tam biały piasek może być efektem pracy fal, ale też… ryb. Papugoryby zeskrobują glony z koralowców, przy okazji połykając fragmenty ich wapiennych szkieletów. To, czego nie trawią, wydalają w postaci drobnego, jasnego materiału. Właśnie w ten sposób współtworzą m.in. słynne białe plaże Hawajów.

Ten przykład dobrze pokazuje, iż piasek nie jest jedynie rozdrobnioną skałą. Czasem powstaje na styku świata geologii i biologii. Spacerując po tropikalnej plaży, turyści mogą więc chodzić po materiale, który kiedyś był częścią rafy, muszli, pancerzyka albo przeszedł przez układ pokarmowy ryby. Brzmi zaskakująco i może niezbyt zachęcająco, ale właśnie takie procesy współtworzą krajobrazy uznawane później za rajskie.

Idź do oryginalnego materiału