Hiszpania proponuje utworzenie odrębnego Europejskiego Funduszu Adaptacji, który miałby finansować przygotowanie państw UE na rosnące ryzyko występowania ekstremalnych zjawisk pogodowych. Na razie nie jest to projekt Komisji Europejskiej ani element uzgodnionego budżetu Unii. Madryt przedstawił pomysł w non-paperze, przygotowanym na potrzeby prac nad nowymi europejskimi ramami odporności klimatycznej.
Odrębny fundusz na adaptację do zmiany klimatu
Hiszpański dokument proponuje utworzenie European Climate Adaptation Fund, który uzupełniałby instrumenty przewidziane w unijnym budżecie na lata 2028–2034. W szczególności miałby współdziałać z Europejskim Funduszem Konkurencyjności i jego częścią przeznaczoną na czystą transformację i dekarbonizację. Na tym etapie nie określono jednak ani wielkości nowego funduszu, ani zasad podziału środków, ani potencjalnych beneficjentów.
Propozycja pojawiła się w momencie, gdy Komisja Europejska pracuje nad zintegrowanymi ramami odporności klimatycznej i zarządzania ryzykiem. Nowy pakiet ma zostać przyjęty w drugiej połowie 2026 r. i rozwinąć podejście zapisane w unijnej strategii adaptacji z 2021 r. Hiszpania chce, aby szczególną uwagę poświęcono sektorom najbardziej narażonym na skutki zmiany klimatu. Wymienia wśród nich wodę, zdrowie, infrastrukturę, lasy i bioróżnorodność, turystykę, rolnictwo oraz rybołówstwo.
822 mld euro strat zwiększa presję na finansowanie adaptacji
Jednym z głównych argumentów Madrytu są rosnące koszty naprawiania skutków ekstremalnych zjawisk pogodowych i klimatycznych. Według Europejskiej Agencji Środowiska w latach 1980–2024 straty ekonomiczne związane z takimi zdarzeniami wyniosły w UE ok. 822 mld euro w cenach z 2024 r. Na lata 2021–2024 przypadło ponad 208 mld euro. Dane EEA obejmują przede wszystkim bezpośrednie straty w infrastrukturze i majątku, a nie wszystkie koszty pośrednie.
Hiszpania proponuje więc, aby odporność klimatyczna została wyraźniej wpisana w architekturę finansową Unii, zamiast pozostawać jednym z wielu celów realizowanych przez różne programy. Odrębny fundusz miałby zwiększyć dostępność środków na działania adaptacyjne i uzupełnić finansowanie z pozostałych instrumentów UE.
Kto miałby zasilić nowy fundusz?
W non-paperze pojawia się kilka możliwych źródeł finansowania. Madryt proponuje nowe opłaty związane z klimatem, podając jako przykład podróże lotnicze w klasach premium, a także na europejską daninę od zysków sektora ropy i gazu. Dochody z niej miałyby stać się nowym zasobem własnym budżetu UE. Hiszpania sugeruje również rozważenie wspólnych europejskich instrumentów dłużnych, które pomogłyby zmniejszyć lukę w finansowaniu adaptacji.
Na tym etapie są to wyłącznie propozycje polityczne. Nie ma projektu przepisów określających wysokość nowych opłat, sposobu ich poboru ani reguł wykorzystania uzyskanych w ten sposób środków. Nie zapadła też decyzja o utworzeniu samego Europejskiego Funduszu Adaptacji.
Wspólna reasekuracja ma rozłożyć ryzyko szkód
Drugim elementem hiszpańskiej koncepcji jest publiczno-prywatny system reasekuracji szkód wynikających z ekstremalnych zdarzeń pogodowych i klimatycznych. Ryzyko byłoby dzielone pomiędzy państwami, co miałoby pozwolić na jego większe zróżnicowanie i zwiększenie dostępności ochrony ubezpieczeniowej. Środki na finansowanie systemu pochodziłyby ze składek, a jednym z dodatkowych instrumentów mogłyby stać się obligacje powiązane z ryzykiem klimatycznym.
Sam pomysł wspólnej reasekuracji nie jest nowy. Europejski Bank Centralny i EIOPA już w 2024 r. zaproponowały model oparty na dwóch filarach: publiczno-prywatnym europejskim systemie reasekuracji oraz funduszu służącym finansowaniu skutków katastrof. W 2026 r. dyskusję nad europejskim mechanizmem podziału ryzyka kontynuowały EIOPA i Europejski Mechanizm Stabilności. Hiszpania włącza więc istniejącą koncepcję do szerszej propozycji finansowania adaptacji.
Co Europejski Fundusz Adaptacji mógłby oznaczać dla Polski?
Polska równolegle przygotowuje Krajową strategię adaptacji do zmiany klimatu z perspektywą do 2040 r. wraz z planem działań adaptacyjnych. Dokument ma określać nie tylko kierunki działań, ale również wskazać instytucje odpowiedzialne za ich realizację, przewidywane koszty i źródła finansowania.
Już w obecnej perspektywie finansowej środki z programu FEnIKS są przeznaczane m.in. na retencję, renaturyzację cieków i obszarów zależnych od wód oraz ograniczanie ryzyka występowania suszy i powodzi. W 2026 r. NFOŚiGW przeznaczył 410 mln zł z Funduszy Europejskich na projekty renaturyzacyjne. Z kolei projekty Wód Polskich, finansowane w ramach FEnIKS, obejmują infrastrukturę przeciwpowodziową, retencję i zarządzanie ryzykiem suszy.
Jeżeli w budżecie UE po 2027 r. zostałby ostatecznie utworzony odrębny fundusz adaptacyjny, inwestycje wodne, retencyjne, przeciwpowodziowe oraz rozwiązania oparte na przyrodzie odpowiadałyby obszarom istotnym dla europejskiej odporności klimatycznej.
Źródła:
Spain’s Non-Paper for a Stronger European Climate Resilience Framework, 2026
Komisja Europejska, European Climate Resilience and Risk Management – Integrated Framework
European Environment Agency, Economic losses from weather- and climate-related extremes in Europe
Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Krajowa strategia adaptacji wraz z planem działań adaptacyjnych, 2026.
NFOŚiGW, Przywracamy naturalny stan rzek i ich otoczenia z dofinansowaniem Funduszy Europejskich, 29 maja 2026 r.; EIOPA i ECB, Towards a European system for natural catastrophe risk management, 18 grudnia 2024 r.

1 godzina temu












![Nie zmarnować szansy. Tydzień Wychowania i co dalej? [FELIETON]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/09/mid-26901467.jpg)



