Ministerstwo Finansów planuje usunięcie ulgi internetowej z przepisów podatkowych. To oznaczałoby koniec preferencji, która pozwala części podatników odliczyć od dochodu choćby 760 zł rocznie. Z danych resortu wynika, iż jeszcze w rozliczeniach za 2023 rok skorzystało z niej blisko 424 tys. osób. Projekt zawiera jednak również korzystne rozwiązania – między innymi dla honorowych dawców krwi oraz przedsiębiorców inwestujących w robotyzację.
Fot. Warszawa w PigułceUlga na internet ma zniknąć
Ulga internetowa funkcjonuje w polskim systemie podatkowym od 2005 roku. Ministerstwo Finansów chce teraz wykreślić ją zarówno z ustawy o PIT, jak i z przepisów dotyczących ryczałtu.
Obecnie podatnik może odliczyć od dochodu wydatki poniesione na korzystanie z internetu, jednak maksymalnie 760 zł w ciągu roku.
Nie oznacza to, iż urząd skarbowy zwraca podatnikowi 760 zł. Jest to kwota pomniejszająca dochód podlegający opodatkowaniu. Przy stawce PIT wynoszącej 12 proc. maksymalna korzyść podatkowa to 91,20 zł. Dla osoby rozliczającej dochód według stawki 32 proc. może to być maksymalnie 243,20 zł.
W przypadku małżonków limit może być wykorzystany przez każdego z nich osobno, o ile oboje spełniają wymagane warunki.
Jest ważne ograniczenie. Z ulgi nie można korzystać bez końca
Ulga internetowa już w tej chwili jest skonstruowana w taki sposób, iż jedna osoba nie może odliczać internetu przez wiele kolejnych lat.
Preferencja przysługuje wyłącznie przez dwa następujące bezpośrednio po sobie lata podatkowe. o ile ktoś wykorzystał już ulgę przez dwa kolejne lata, później nie może do niej powrócić.
Trzeba również posiadać dokument potwierdzający poniesienie wydatku. Powinno z niego wynikać, jaka kwota została zapłacona za dostęp do internetu.
Mimo tych ograniczeń skala wykorzystania preferencji przez cały czas jest znacząca. Według danych dotyczących rozliczeń za 2023 rok ulgę wykazało niespełna 424 tys. podatników.
Nie tylko internet. Ministerstwo chce zlikwidować kolejną ulgę
Projekt zmian jest znacznie szerszy. Resort finansów zamierza również zrezygnować z ulgi na ekspansję.
Rozwiązanie obowiązuje od 2022 roku i jest przeznaczone dla przedsiębiorców zwiększających sprzedaż swoich produktów. Pozwala w tej chwili uwzględniać określone wydatki związane między innymi z promocją, udziałem w targach czy przygotowaniem dokumentacji potrzebnej do przetargów.
Limit odliczenia może wynosić choćby 1 mln zł rocznie.
Jeżeli proponowane przepisy wejdą w życie w przedstawionym kształcie, ta preferencja również zniknie.
Jedną ulgę likwidują, inną chcą przedłużyć aż o 10 lat
Jednocześnie Ministerstwo Finansów planuje utrzymanie ulgi na robotyzację. w tej chwili preferencja ma obowiązywać do końca 2026 roku, ale resort proponuje przedłużenie jej o kolejnych dziesięć lat podatkowych.
Zmianie ma ulec także doprecyzowanie sposobu rozliczania wydatków. Do kosztów kwalifikowanych mają być zaliczane odpisy amortyzacyjne dotyczące określonych inwestycji, a nie jednorazowo pełna cena zakupu maszyny.
Dla przedsiębiorców oznaczałoby to rozłożenie korzyści podatkowej w czasie.
Dobra wiadomość dla honorowych krwiodawców
W projekcie znalazła się także propozycja zwiększenia preferencji dla osób honorowo oddających krew i osocze.
Obecnie wartość darowizny na cele krwiodawstwa obliczana jest przy zastosowaniu ekwiwalentu wynoszącego 130 zł za litr. Odliczenie podlega przy tym wspólnemu limitowi z określonymi innymi darowiznami – łącznie nie może przekroczyć 6 proc. dochodu.
Ministerstwo Finansów chce zwiększyć wysokość tej preferencji. Na tym etapie nie została jednak wskazana konkretna nowa stawka.
Co to oznacza dla podatników?
Na razie mowa o projektowanych zmianach, a nie o przepisach, które już obowiązują. Dopóki proces legislacyjny nie zostanie zakończony, podatnicy spełniający obecne warunki mogą korzystać z ulgi internetowej na dotychczasowych zasadach.
Jeżeli jednak propozycja Ministerstwa Finansów zostanie przyjęta w obecnym kształcie, jedna z najstarszych ulg funkcjonujących w polskim PIT przejdzie do historii. Zmiana może być szczególnie odczuwalna dla nowych podatników, którzy dopiero w kolejnych rozliczeniach mogliby po raz pierwszy skorzystać z dwuletniego odliczenia.

1 godzina temu














