ZUS nie wypłaci im 14. emerytury. Coraz więcej seniorów wypada przez jeden limit

1 godzina temu

We wrześniu ruszą wypłaty czternastych emerytur, ale dodatkowe pieniądze nie trafią do wszystkich seniorów. Problemem jest próg zapisany w ustawie, który nie rośnie razem z coroczną waloryzacją świadczeń. W efekcie część osób, których emerytury wzrastają, stopniowo traci prawo do „czternastki”. Już w 2025 roku liczba jej odbiorców miała zmniejszyć się o około 300 tys.

Tabliczka w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych Fot. Warszawa w Pigułce

Czternasta emerytura we wrześniu. Nie trzeba składać wniosku

Dodatkowe świadczenie zostanie wypłacone razem z emeryturą lub rentą. Seniorzy nie muszą składać żadnych wniosków – ZUS ustali prawo do pieniędzy i ich wysokość automatycznie.

Od czternastej emerytury pobierane są składka zdrowotna oraz zaliczka na podatek dochodowy. Jednocześnie świadczenie nie podlega potrąceniom ani egzekucji komorniczej. Nie jest również uwzględniane przy ustalaniu prawa do świadczeń zależnych od dochodu.

Pełne 1978,49 zł tylko do określonego progu

W 2026 roku maksymalna czternasta emerytura wynosi 1978,49 zł brutto, czyli równowartość najniższej emerytury.

Całą kwotę otrzymają osoby, których podstawowe świadczenie nie przekracza 2900 zł brutto miesięcznie.

Powyżej tej granicy zaczyna działać zasada „złotówka za złotówkę”. Każda złotówka emerytury ponad 2900 zł zmniejsza czternastkę o złotówkę.

Przykładowo senior otrzymujący 3500 zł brutto przekracza próg o 600 zł. Jego czternasta emerytura zostanie więc zmniejszona z 1978,49 zł do 1378,49 zł brutto.

Jest jeszcze drugi próg. Po jego przekroczeniu ZUS nie zapłaci nic

Przepisy przewidują również minimalną wysokość dodatkowego świadczenia. o ile po zastosowaniu zasady „złotówka za złotówkę” czternastka byłaby niższa niż 50 zł brutto, ZUS w ogóle jej nie wypłaci.

W praktyce oznacza to, iż przy obecnej wysokości czternastki osoby pobierające więcej niż 4828,49 zł brutto miesięcznie nie otrzymają tego dodatku.

I właśnie tutaj pojawia się problem, który z każdym kolejnym rokiem może obejmować następnych seniorów.

Emerytury rosną, ale próg 2900 zł stoi w miejscu

Podstawowe emerytury i renty są co roku waloryzowane. Tymczasem próg 2900 zł, od którego czternasta emerytura zaczyna być pomniejszana, został wpisany do ustawy jako stała kwota.

Nie jest automatycznie podnoszony wraz z waloryzacją.

Powstaje więc paradoks: senior może otrzymać podwyżkę podstawowej emerytury, ale jednocześnie przez tę samą podwyżkę dostać niższą czternastkę albo całkowicie stracić do niej prawo.

Około 300 tys. osób mniej

Skutki tego mechanizmu były widoczne już wcześniej. Według przytoczonych danych w 2025 roku liczba osób otrzymujących czternastą emeryturę zmniejszyła się o blisko 300 tys.

To pokazuje, jak duże znaczenie ma niezmieniany próg 2900 zł. Kolejne waloryzacje przesuwają bowiem coraz większą grupę świadczeniobiorców ponad granicę uprawniającą do pełnej czternastki.

W ubiegłym roku dodatkowe świadczenie otrzymało niespełna 6,5 mln osób, a łączna wartość wypłat wyniosła 7,6 mld zł netto.

Nie tylko wysokość emerytury może pozbawić pieniędzy

Istnieje również inna sytuacja, w której czternasta emerytura nie zostanie wypłacona. Dodatku nie otrzyma osoba, której prawo do emerytury lub renty będzie zawieszone na dzień poprzedzający miesiąc wypłaty.

Dla zdecydowanej większości seniorów najważniejsza pozostaje jednak wysokość podstawowego świadczenia. Pełne 1978,49 zł brutto przysługuje do 2900 zł, później dodatkowa wypłata stopniowo maleje, a po przekroczeniu 4828,49 zł brutto znika całkowicie.

Idź do oryginalnego materiału