Tuż po udzieleniu odpowiedzi posłowi Samborskiemu, który pytał o sprawę afery w Wodach Polskich w Lwówku Śląskim, pojawiają się kolejne roszady personalne.
Sprawa prac prowadzonych na potoku Osownia w gminie Lwówek Śląski zaczęła się od dokumentów, które na papierze wskazywały na zakończenie inwestycji, podczas gdy w terenie znaczna część robót nie była jeszcze wykonana. Skandal ujrzał światło dzienne po publikacjach Lwówecki.info, które ujawniły rozbieżności pomiędzy oficjalną dokumentacją a rzeczywistym stanem prac. Później sprawą zajęły się struktury kontrolne Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, a ostatecznie także prokuratura.
Sprawa dotyczy zadania pn. „Naprawa zabudowy regulacyjnej wraz z infrastrukturą towarzyszącą rzeki Osownia w km 0+000-13+000”. Inwestycja była realizowana przez Zarząd Zlewni PGW Wody Polskie w Lwówku Śląskim.
Kluczowe znaczenie miał protokół odbioru robót z 12 listopada 2025 roku. Dokument potwierdzał wykonanie całości przedmiotu umowy. Problem w tym, iż późniejsze ustalenia wykazały, iż w chwili jego podpisywania znaczna część prac w terenie nie była wykonana.
To właśnie tę rozbieżność pomiędzy dokumentacją a rzeczywistością ujawniła redakcja Lwówecki.info. Po publikacjach sprawa zaczęła zataczać coraz szersze kręgi. Początkowo Wody Polskie prowadziły własne czynności wyjaśniające i kontrolne. Z czasem sprawa przestała być wyłącznie wewnętrznym problemem instytucji.
W odpowiedzi z 3 września 2026 roku, na pytania posła Tadeusza Samborskiego, prezes Wód Polskich wskazuje, iż wewnętrzna kontrola doraźna została zaraz po ujawnieniu nieprawidłowości.

„W związku z sygnałami o nieprawidłowościach w realizacji przedmiotowego zadania inwestycyjnego, w dniu 11 grudnia 2025 r. została wszczęta wewnętrzna kontrola doraźna obejmująca postępowanie przetargowe, realizację i rozliczenie umowy z wykonawcą zadania.
Ponadto w toku kontroli zostały wykorzystane wyniki postępowania wyjaśniającego przeprowadzonego w związku z przedmiotową sprawą przez PGW Wody Polskie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.” – czytamy w odpowiedzi udzielonej przez Mateusza Balcerowicza Prezesa Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
Wyniki kontroli są jednoznaczne w kwestii zakresu niewykonanych prac. Według prezesa Wód Polskich nie chodziło jedynie o drobne uchybienia.
„W wyniku kontroli ustalono, iż nie zostały wykonane prace objęte umową z wykonawcą zadania na kwotę co najmniej 199 000,00 zł (wartość całego zamówienia wynosiła 424 025,55 zł). Ustalono także, iż w protokole odbioru robót z dnia 12 listopada 2025 r. doszło do poświadczenia nieprawdy, w związku z potwierdzeniem wykonania całości przedmiotu umowy z wykonawcą, co w rzeczywistości nie miało miejsca.” – pisze prezes PGW Wody Polskie.
Nie oznaczało to jednak końca prac na Osowni. Jak wynika z odpowiedzi, wykonawca ostatecznie uzupełnił zakres robót. Dopiero 13 maja 2026 roku sporządzono protokół odbioru końcowego potwierdzający wykonanie prac na rzece, do którego dołączono dokumentację fotograficzną.
Kontrola nie ograniczyła się do sprawdzenia samego procesu odbioru robót. Jednym z pytań skierowanych do władz Wód Polskich przez posła Samborskiego była kwestia ewentualnych powiązań rodzinnych pomiędzy osobami uczestniczącymi w przygotowaniu, nadzorowaniu i odbiorze inwestycji.
Odpowiedź jest szczególnie istotna, ponieważ Wody Polskie przyznały, iż takie więzi zostały ujawnione.
„W toku kontroli doraźnej zostały ujawnione więzi rodzinne w PGW Wody Polskie Zarządzie Zlewni w Lwówku Śląskim uniemożliwiające zachowanie bezstronności, ponieważ funkcję organów zaangażowanych w proces wykonania umowy pełniło rodzeństwo, pozostające również w relacjach rodzinnych z wykonawcą. Było to niezgodne z zasadami Polityki antykorupcyjnej obowiązującej w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie.” – wskazuje Mateusz Balcerowicz.
To jedno z najpoważniejszych ustaleń zawartych w odpowiedzi prezesa. Nie mowa tu bowiem o samym potencjalnym konflikcie interesów, ale o sytuacji, którą kontrola wewnętrzna określiła jako uniemożliwiającą zachowanie bezstronności.
„W celu wyeliminowania ryzyka nieprawidłowości polegającej na wywieraniu wpływu na postępowania prowadzone w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie przez osoby zainteresowane, doprecyzowano zapisy Polityki antykorupcyjnej w zakresie konfliktu interesów wynikającego z powiązań rodzinnych. Stosowna regulacja weszła w życie z dniem 27 marca 2026 r.” – zapewnia posła prezes.
Chodzi o zarządzenie nr 18/2026 Prezesa PGW Wody Polskie z 27 marca 2026 roku, zmieniające zasady Polityki antykorupcyjnej.
Kolejnym etapem była odpowiedzialność osób, które uczestniczyły w procesie realizacji i odbioru inwestycji.
Poseł Tadeusz Samborski pytał m.in., czy kierownictwo Wód Polskich analizowało kwestię ewentualnego niedopełnienia obowiązków służbowych oraz czy nie doszło do zwłoki w przekazaniu organom ścigania informacji o możliwości popełnienia przestępstwa. Wody Polskie nie zgadzają się z twierdzeniem o zwłoce. Wskazują, iż zawiadomienie zostało przygotowane po zgromadzeniu materiału zebranych w toku kontroli.
„W Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie nie wystąpiła zwłoka z przekazaniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w związku z nieprawidłowościami, o których wyżej mowa. Działania kontroli wewnętrznej pozwoliły na zgromadzenie materiału, na podstawie którego w dniu 16 lutego 2026 r. zostało sporządzone stosowne zawiadomienie, skierowane do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim.” – zapewnia Balcerowicz.
Zawiadomienie obejmowało czyny popełnione przez pracowników Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim. w tej chwili postępowanie prowadzi już Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.
To właśnie organy ścigania będą musiały teraz ocenić, czy ustalenia kontroli wewnętrznej przekładają się na odpowiedzialność karną konkretnych osób. Samo stwierdzenie przez kontrolę poświadczenia nieprawdy nie jest bowiem równoznaczne z prawomocnym rozstrzygnięciem odpowiedzialności karnej.
Niemniej sprawa pociągnęła za sobą konsekwencje personalne. Jako pierwszy ze stanowiska odwołany został zastępca dyrektora w lwóweckim oddziale Wód Polskich. Kilka miesięcy później stanowisko opuściła pani dyrektor.
W odpowiedzi na pytania posła Wody Polskie wskazały również, iż podjęto działania mające ograniczyć ryzyko wpływania osób zainteresowanych na prowadzone postępowania oraz dokumentację.
Sprawa Osowni stała się również podstawą do szerszej weryfikacji innych zadań realizowanych przez tego samego wykonawcę.
„Wyniki kontroli wewnętrznej stanowiły podstawę do wydania przez Prezesa PGW Wody Polskie poleceń zarządczych. Ich wykonanie przez Dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu PGW Wody Polskie oraz Dyrektora Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim PGW Wody Polskie poprawia rozliczalność umów zawieranych z wykonawcami zlecanych prac. Ponadto dokonano weryfikacji innych zadań realizowanych przez wykonawcę prac na Osowni, dla których PGW Wody Polskie Zarząd Zlewni w Lwówku Śląskim występował w roli zamawiającego.” – zapewnia prezes Balcerowicz.
Mimo skali ustaleń dotyczących Osowni, Centrala Wód Polskich ocenia sprawę jako zdarzenie o charakterze jednostkowym.
„Należy zaznaczyć, iż nieprawidłowość związana z realizacją umowy dotyczącej prac na rzece Osownia w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie ma charakter incydentalny.” – pisze prezes Balcerowicz.
Tuż po udzieleniu odpowiedzi posłowi Samborskiemu, „zagrzmiało” we Wrocławiu. Swoje stanowisko wreszcie opuści dyrektor Longawa. Jak przekazał w oficjalnym komunikacie Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu:
„30 września 2026 r. swoją misję w Państwowym Gospodarstwie Wodnym Wody Polskie kończy dotychczasowy dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, Stanisław Longawa”.
Jego miejsce decyzją centrali zajmie jego dotychczasowy zastępca.
„Decyzją prezesa Wód Polskich Mateusza Balcerowicza, od 1 października 2026 r. obowiązki dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zostały powierzone Jackowi Drabińskiemu, dotychczasowemu zastępcy dyrektora ds. Ochrony Przed Powodzią i Suszą.” – czytamy w komunikacie.
Po dziewięciu miesiącach od ujawnienia tej spray Wody Polskie zamykają kwestie konsekwencji personalnych. Teraz pozostaje kwestia odpowiedzialności karnej i finansowej. Tu jednak należy poczekać na zamknięcie sprawy w prokuraturze i decyzje sądu.

1 godzina temu
















