Igołomia–Wawrzeńczyce stworzyła własny model zarządzania wodą, który łączy utrzymanie melioracji, monitoring, retencję i zarządzanie kryzysowe. Projekt zdobył I miejsce w konkursie „Innowacyjny Samorząd” organizowanym przez Serwis Samorządowy PAP.
Położona w dolinie Wisły małopolska gmina Igołomia–Wawrzeńczyce od lat walczy z lokalnymi podtopieniami. Jej położenie, rozbudowana sieć cieków, kanałów i rowów oraz intensywne użytkowanie gruntów rolnych powodują, iż zarządzanie wodą nie może ograniczać się do reagowania dopiero wtedy, gdy pojawi się zagrożenie. Dlatego samorząd rozpoczął stopniową zmianę sposobu myślenia o melioracji.
Utrzymanie rowów przestało być traktowane jako seria doraźnych robót wykonywanych po ulewach i zgłoszeniach mieszkańców. Stało się częścią lokalnego systemu bezpieczeństwa, obejmującego zapobieganie podtopieniom, retencję, monitoring infrastruktury, racjonalne wykorzystanie sprzętu, współpracę z mieszkańcami oraz przygotowanie gminy do reagowania kryzysowego. O bezpieczeństwie decydują już nie tylko wały przeciwpowodziowe, ale również blisko 60 km rowów melioracyjnych, 30 km potoków, kanały i przepusty tworzące jeden system odwadniający.
OUTSOURCING TO ZA MAŁO
Przez lata gmina korzystała wyłącznie z usług zewnętrznych firm. Model ten nie wymagał zakupu własnego sprzętu ani zatrudniania operatora, jednak miał także istotne ograniczenia. W okresach największego zapotrzebowania, firmy dysponujące ciężkim sprzętem realizowały równocześnie wiele zleceń, zatem gmina nie zawsze mogła oczekiwać natychmiastowej reakcji.
Doraźny system oznaczał także brak ciągłości wiedzy. Każdy wykonawca poznawał teren od początku, podczas gdy problemy w określonych miejscach często powtarzają się sezonowo.
Gmina rozpoczęła więc analizę typu „make–or–buy” – wykonać zadanie własnymi zasobami czy kupić usługę na rynku. Pod uwagę wzięto nie tylko cenę pojedynczego zlecenia, ale również czas reakcji, dostępność sprzętu, jakość robót, obciążenie administracyjne, możliwość wykorzystania maszyn do innych zadań oraz znaczenie prac dla bezpieczeństwa mieszkańców.
11. Kongres Biogazu Conference&Expo
Warszawa, 14 -15 grudnia 2026 r.
Przeprowadzono etapową zmianę organizacyjną modelu prewencji podtopień poprzez racjonalizację zarządzania wodą jako elementu lokalnej odporności klimatycznej. I dopiero po analizie kosztów, liczby przepracowanych motogodzin i efektów – zdecydowano o zakupie własnej maszyny. Korzystając ze środków Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2025–2026 za blisko 850 tys. zł zakupiono koparkę kołową wraz ze specjalistycznym osprzętem.
Maszyna została wyposażona między innymi w standardowe łyżki, łyżkę trapezową oraz kosiarkę bijakową – mulczer. Dzięki temu może służyć nie tylko do odmulania rowów, ale również do profilowania ich skarp, usuwania zarośli, utrzymania poboczy, wykonywania robót ziemnych i wspierania służb podczas sytuacji kryzysowych – usuwaniu skutków podtopień, powodzi, silnych wiatrów i awarii technicznych. Ułatwia odbudowę uszkodzonych dróg, udrażnianie przepustów, zabezpieczanie infrastruktury, przygotowanie dojazdu dla służb ratowniczych czy wykonywanie prac przy doraźnych zabezpieczeniach przeciwpowodziowych.
ROWY POD NADZOREM
Wdrożony w 2025 r. model zarządzania wodą pozwolił na wykonanie prac utrzymaniowych na ponad 30 km rowów melioracyjnych. Prace te obejmowały odmulanie, usuwanie zatorów, profilowanie skarp oraz przywracanie adekwatnego przekroju rowów. Najważniejszą zmianą było jednak skrócenie czasu reakcji. Gmina nie musi czekać na dostępność zewnętrznych wykonawców, a na dodatek własny operator doskonale zna miejsca wymagające najczęstszych interwencji.
CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W MAGAZYNIE „ZIELONA GMINA”:
Tekst: Lech Bojarski
Zdjęcie: UG Igołomia–Wawrzeńczyce

1 godzina temu














