Państwa Unii Europejskiej zgodziły się w piątek na negocjowaną od ponad dwóch dekad umowę z południowoamerykańskim blokiem Mercosur. Wśród państw głosujących przeciwko porozumieniu była Polska. W kilku państwach europejskich, w tym Polsce, doszło do protestów rolników przeciwko umowie.
O tym, czy umowa z Mercosur obciąża rząd, rozmawiali w Polskim Radiu RDC goście Agnieszki Gozdyry.
Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej uważa, iż Donald Tusk i Prezydent Nawrocki starali się zmienić bieg tego głosowania, ale sukces odniósł tylko premier.
– Pan premier Donald Tusk wziął na siebie negocjacje i rozmowy z prezydentem Macronem. Francja zagłosowała tak jak my chcieliśmy, czyli przeciwko umowie. Natomiast chcę bardzo wyraźnie powiedzieć. Karol Nawrocki, jego środowisko, jego kancelaria kręciła filmiki deklarujące, iż Karol Nawrocki, prezydent, bierze na siebie negocjacje z Giorgią Meloni, czyli z przekonywaniem Włoch. No i tutaj niestety ten bilans jest zerowy – mówił w audycji „Bez ogródek”.
Włochy podczas głosowania ambasadorów Europejskich opowiedziały się za podpisaniem umowy z Mercosurem. Teraz Polscy rolnicy i konsumenci obawiają się, iż nasz rynek zaleje żywność gorszej jakości.
Niekonsekwencja UE
Agnieszka Ścigaj z Prawa i Sprawiedliwości wskazała, iż umowa ta pokazuje niekonsekwencje Unii Europejskiej.
– Tylko śrubowała normy naszemu rolnictwu i dbając o nasze zdrowie, argumentując to przez wiele lat, po drodze likwidując różnego typu słabsze gospodarstwa. Ale to w takim razie, czy to do tej pory było tylko i wyłącznie kłamstwo, czy rzeczywiście dbano o nasze zdrowie? Natomiast w tym momencie się mówi, może nie do końca tak było, może Unia to za bardzo wyśrubowała, skoro teraz nie ma żadnego problemu, żeby ta żywność, która w żaden sposób nie podlega tym normom i nie będzie kontrolowana przez nas – tłumaczyła.
Inne zdanie w tej kwestii ma Sławomir Ćwik z Polski 2050.
– Nie rozumiem dlaczego pani posłanka Ścigaj straszy państwa, iż będzie można importować z Mercosur jakąkolwiek żywność bez żadnych badań fitosanitarnych. Nie, to jest kłamstwo. Ta żywność dzisiaj też jest importowana, tylko jest objęta cłami, ale przede wszystkim jest też objęta badaniami fitosanitarnymi. My tym się szczycimy jako Europa, iż mamy faktycznie najzdrowszą żywność na świecie – mówił.
Anna Bryłka z Konfederacji uważa, iż za mało rozmawialiśmy o umowie z Mercosur w przestrzeni publicznej.
– Za mało się nad umową Mercosur w polskiej debacie dyskutowało, iż za mało jest przedstawionych argumentów, dlatego iż tak naprawdę tą umową nikt nie chciał za bardzo się interesować. Ja przypomnę, iż polityka handlowa to jest wyłączna kompetencja Unii Europejskiej, a ta umowa moim zdaniem w całości jest szkodliwa – wyjaśniła.
Zabrakło współpracy?
Joanna Wicha z Lewicy wskazała, iż mówi się, iż żywność z Ameryki nie spełnia unijnych standardów, a to nie do końca prawda.
– Nie wyobrażam sobie, żeby te wszystkie kraje europejskie, które zgodziły się na tę umowę, były tak ślepe, żeby faktycznie pozwoliły na to, żeby truć swoich własnych obywateli i swoje obywatelki. I też nie jest tak, iż zrobiły to jako ukłon w stronę Niemiec, no bo na litość boską, nie jest tak, iż wszystkie kraje europejskie są podporządkowane temu, iż gospodarka niemiecka ma w tej chwili kryzys – mówiła.
Jakub Niewiadomski z partii Razem uważa natomiast, że zabrakło współpracy na linii Prezydent – Premier.
– Z jednej strony mamy cesarza Europy, Donalda Tuska, który nie był w stanie zablokować tego przez tyle lat. Mamy Prawo i Sprawiedliwość, które poprzez 8 lat rządziło, miało komisarza do spraw rolnictwa. Prezydent Nawrocki w kampanii wyborczej obiecywał, iż to jest jedna z rzeczy, którą on na pewno załatwia, iż to zostanie zablokowane – tłumaczył.
Teraz właściciele gospodarstw w Polsce obawiają się, iż umowa Unii z państwami Mercosur spowoduje zalanie Europy tanią żywnością z Ameryki Południowej, a w konsekwencji - do upadku polskiego rolnictwa.

6 godzin temu









