Z jednej strony szczecińskie środowisko morskie mocno lobbuje za pozostaniem „Daru Młodzieży” w Szczecinie, z drugiej – jego właściciel jest zdziwiony publiczną dyskusją na temat przyszłości fregaty. „Rozmowy w tej sprawie nie tylko nie były prowadzone z Uniwersytetem Morskim w Gdyni, ale wręcz nie są przez uczelnię oczekiwane” – informuje dr Zuzanna Szwedek-Kwiecińska, rzecznik prasowa uczelni. „Został zbudowany dla dwóch uczelni. Takie były założenia umowy” – podkreśla Kapitan Żeglugi Wielkiej Włodzimierz Grycner.