Wiec partii Razem w Krakowie. Zandberg: trzeba wystawić władzy czerwoną kartkę

9 godzin temu

Gorący wieczór polityczny w Krakowie. Podczas wiecu partii Razem, Adrian Zandberg i Aleksandra Owca punktowali patologie systemowe dotyczące ochrony zdrowia i mieszkalnictwa oraz sposób zarządzania miastem za czasów Aleksandra Miszalskiego. Pomimo upałów, pod Wawelem zgromadziły się dziesiątki zwolenników.

W sobotni wieczór Kraków stał się sceną ostrych diagnoz społeczno-gospodarczych i bezkompromisowej walki z lokalnymi układami. Podczas wiecu partii Razem, współprzewodniczący partii Adrian Zanberg i Aleksandra Owca krytykowali sposób zarządzania warszawskim Szpitalem Południowym, w którym wedle ustaleń dziennikarzy, miał funkcjonować nieformalny „salonik VIP”, gdzie politycy byli przyjmowani poza kolejnością.

Kandydatka na prezydenta Krakowa z ramienia partii Razem zwracała uwagę na to, iż tego typu problemy nie dotyczą jedynie stolicy. W opinii Aleksandry Owcy trzeba doprowadzić do tego, aby politycy, działacze partyjni i ich znajomi nie mogli zasiadać w „fikcyjnych radach nadzorczych”. – Ci ludzie biorą ogromne pieniądze za to, iż pozorują ciężką pracę – mówiła podczas wydarzenia. \

Walka z kryzysem mieszkaniowym

Sporą cześć wystąpienia krakowska radna poświęciła sytuacji na rynku mieszkaniowym. Owca przypominała, iż Kraków jest miastem, gdzie najtrudniej jest młodym ludziom nabyć mieszkanie ze względu na rosną ceny nieruchomości. Zapowiadała, iż o ile zostanie prezydentem Krakowa będzie apelowała do rządu o przyjęcie rozwiązań, które spowodują obniżenie cen mieszkań. Chodzi tu dokładnie o ustawę o najmie krótkoterminowym, która zakłada zrównanie najmu krótkoterminowego z usługami hotelarskimi i wprowadzenia narzędzi, które pozwolą samorządom realnie kontrolować ten rynek.

Adrian Zandberg zarzuca konkurentkom hipokryzję

Z kolei Adrian Zandberg w swoim wystąpieniu nie gryzł się w język, mówiąc o obecnych władzach Krakowa. W ocenie współprzewodniczącego partii Razem, działania Aleksandra Miszalskiego i jego zastępców były równie bezczelne, jak działania polityków wokół Szpitala Południowego. Zanberg zarzucał, iż kandydatki obozu władzy w wyścigu prezydenckim (Daria Gosek-Popiołek NL, Monika Piątkowska, KO) wykazują się hipokryzją, krytykując działania miasta, ponieważ same były i są częścią obecnego układu władzy. W jego opinii jedyną osobą, która w krakowskich wyborach może realnie wystawić „czerwoną kartkę” obecnej władzy jest właśnie Aleksandra Owca.

Rozłam na Lewicy i konflikt ambicjonalny w tle

Dla wielu zaskakujące mogą być słowa Adriana Zandberga o Darii Gosek-Popiołek. Kandydatka Nowej Lewicy na prezydenta Krakowa do 2024 roku była polityczką partii Razem. To właśnie w jej barwach wywalczyła dwukrotnie mandat poselski w Krakowie. Wcześniej Zandberg wielokrotnie pozytywnie się o niej wypowiadał, chwaląc za zaangażowanie i walkę o interesy mieszkańców stolicy Małopolski. Z czego wynika taka zmiana retoryki? – Rywalizacja na lewicy nie jest rywalizacją o zwycięstwo w samych wyborach, tylko znowu chyba taką tożsamościową rywalizacją o pewne pierwszeństwo z tej strony sceny politycznej. Można to też oczywiście przekuć w jakiś sukces na arenie krajowej. W ostatnich dniach wychodziły też różnego rodzaju informacje pokazujące, iż istnieje spór ambicjonalny pomiędzy obiema liderkami, który gdzieś tam jest ulokowany w przeszłości. Takie sprawy mogą mieć znaczenie w bezpośredniej konfrontacji w trakcie kampanii wyborczej – mówił na początku czerwca dla KRK News dr hab. Radosław Marzęckim, profesor Uniwersytetu Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie z Instytutu Socjologii, Kognitywistki i Filozofii.

Kraków cały czas czeka na ustalenie terminu przyspieszonych wyborów prezydenckich. Przyczyną opóźnienia podania oficjalnej daty są protesty wyborcze. Sąd pierwsze instancji nie podzielił zdania wnioskodawców i je odrzucił, jednak wciąż czekamy na ewentualną apelację.

Patrzyk Trzaska

Idź do oryginalnego materiału