Trwa się remont zapory wodnej w Pilchowicach i drugi etap spuszczania wody. niedługo jezioro całkowicie zniknie. Co się stanie z rybami? Pytają wędkarze i miłośnicy przyrody.
Jezioro Pilchowickie
Jezioro Pilchowickie to jeden z największych zbiorników wodnych Dolnego Śląska, miejsce o nieocenionej wartości przyrodniczej i hydrologicznej. Jego istnienie jest nierozerwalnie związane z monumentalną zaporą wodną, która od ponad stu lat ujarzmia wody rzeki Bóbr. Zbiornik, skrywający tajemnice minionej epoki, jest dziś zarówno ostoją dla licznych gatunków fauny i flory, jak i obiektem wokół którego narastają kontrowersje związane z planowaną modernizacją zapory wodnej.
Życie w Jeziorze Pilchowickim
Pod taflą wody Jeziora Pilchowickiego rozgrywa się nieustający spektakl natury. Jezioro jest domem dla drapieżnych szczupaków i sandaczy, dorodnych leszczy i okoni, a także legendarnego suma europejskiego, który w tych głębokich wodach osiąga imponujące rozmiary. To miejsce, gdzie wędkarze przez dekady mogli mierzyć się z potęgą natury, ale także gdzie delikatna równowaga ekosystemu była narażona na szereg zagrożeń.
Podwodny świat Pilchowic to również mikrokosmos bezkręgowców – larwy owadów wodnych, ślimaki i skorupiaki tworzą fundament ekosystemu, stanowiąc pożywienie dla ryb i ptactwa wodnego. W strefach przybrzeżnych rozwija się roślinność wodna, zapewniająca schronienie dla licznych organizmów.
Modernizacja zapory wodnej w Pilchowicach
Plac budowy pod inwestycję mającą na celu modernizację zapory wodnej, został przekazany z początkiem 2026 roku. Zakres planowanych robót obejmuje m.in. remont korpusu zapory wraz ze ścianą odwodną, przebudowę przelewu skokowego i remont mostu nad przelewem, przebudowę sztolni obiegowej, wymianę zasuw turbinowych, zasuw upustów dennych.
Osady denne
Największe obawy mieszkańców żyjących poniżej zapory oraz wędkarzy i miłośników przyrody związane z modernizacją dotyczyły konieczności obniżenia poziomu wody w zbiorniku. Proces ten, choć teoretycznie kontrolowany, może wywołać nieodwracalne skutki dla środowiska.
Przez dekady na dnie jeziora gromadziły się osady zawierające niebezpieczne substancje, w tym metale ciężkie i toksyczne związki chemiczne. Ich nagłe uwolnienie może doprowadzić do skażenia rzeki Bóbr, zmiany składu chemicznego wody oraz masowego wymierania organizmów żywych. W dodatku, poruszenie dennych osadów może spowodować erozję dna rzeki, zamulenie koryta i negatywnie wpłynąć na jakość wody pitnej w regionie. Istnieje także ryzyko emisji toksycznych gazów, powstałych w wyniku rozkładu materii organicznej.
Co na to PZW?
Z informacji uzyskanych w ubiegłym roku, w odpowiedzi na pytania redakcji Lwówecki.info, przez Polski Związek Wędkarski wynika, iż projekt modernizacji zapory zawierał następujące zapewnienie: „Stopniowe obniżanie poziomu wody w zbiorniku, określone w Tymczasowej instrukcji gospodarowania wodą, zapobiegnie także gwałtownemu poruszeniu nanosów osadzonych na dnie zbiornika. Uciążliwość tego procesu dla obszarów położonych poniżej zapory będzie znacząco mniejsza niż w powtarzających się corocznie wezbraniach powodziowych, gdy zgodnie z Instrukcją gospodarowania wodą, są otwierane upusty denne w korpusie zapory w celu zredukowania fali powodziowej i następuje wypływ zgromadzonych w zbiorniku zawiesin do rzeki poniżej zapory.”
Co z rybami w Jeziorze Pilchowickim?
Od chwili kiedy pojawiły się pierwsze informacje na temat modernizacji zapory wodnej i planów spuszczenia wody ze zbiornika, pojawiły się również obawy wędkarzy i ekologów o życie w jeziorze? Czy to życie zginie, czy ktoś zadba o ryby? O stanowisko w tej sprawie i podejmowane działania, jeszcze w ubiegłym roku, redakcja Lwówecki.info zapytała biuro prasowe Polskiego Związku Wędkarskiego.
Jak wynika z odpowiedzi, TAURON Ekoenergia Sp. z o.o. zgodnie z zapisami uzyskanego pozwolenia wodnoprawnego zobowiązany był m.in. do:
- zapewnienia nadzoru ichtiologicznego podczas prowadzenia prac powodujących czasowe odwodnienie powierzchniowe;
- powiadomienia Okręgu PZW w Jeleniej Górze, z 14-dniowym wyprzedzeniem, o terminie rozpoczęcia i zakończenia robót na obiekcie.
Burmistrz Wlenia odmówił wydania decyzji o środowiskowych
Jak wskazało nam w ubiegłym roku PZW, władze gminy Wleń odmówiły wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.
„Warto dodać, iż dla planowanej inwestycji Burmistrz Miasta i Gminy Wleń odmówił wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację tego przedsięwzięcia. Oznacza to, iż planowanych działań nie uznano za przedsięwzięcie mogące znacząco lub potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 10 września 2019 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko. W powyższej sprawie do RDOŚ we Wrocławiu monitował Dolnośląski Zespół Parków Krajobrazowych Oddział w Jeleniej Górze (teren inwestycji obejmuje m.in. Park Krajobrazowy Doliny Bobru).” – stwierdziła w marcu ubiegłego roku Joanna Spychała, Dyrektor Biura ZO PZW w Jeleniej Górze.
Problem z odłowem ryb z Jeziora Pilchowickiego
Co więcej, jak słyszeliśmy, okręg PZW w Jeleniej Górze nie miał podstaw i kompetencji do kwestionowania powyższych stwierdzeń zawartych w dokumentacji przedmiotowego zadania inwestycyjnego. Dyrektor jeleniogórskiego biura przyznawała wówczas także, iż będzie problem z odłowami ryb.
„Nie są planowane odłowy zbiornika, gdyż w świetle ww. uwarunkowań brak uzasadnienia dla przeprowadzenia tak znacznej ingerencji w ichtiofaunę zbiornika zaporowego Pilchowice oraz rzeki Bóbr, które jako wyjątkowo cenne i wrażliwe ekosystemy wymagają znacznej ochrony, a nie drastycznych i szkodliwych przekształceń. Ponadto należy podkreślić, iż w tym przypadku odłowy obarczone byłyby ogromnym ryzykiem znacznych szkód przyrodniczych i strat gospodarczych, szczególnie gdyby opróżnianie zbiornika odbywało się w okresie letnim. Oprócz tego, warto zauważyć, iż powiadomienie z zaledwie 14-dniowym wyprzedzeniem o terminie rozpoczęcia prac, jest zdecydowanie niewystarczające, aby zorganizować tak trudne i odpowiedzialne zadanie jak odłowienie i translokację ryb z tak ogromnego i cennego przyrodniczo obszaru.” – tłumaczyła rok temu Joanna Spychała.
Władze związku wskazywała, iż okręg PZW w Jeleniej Górze nie ma podstaw, aby podważać i wchodzić w kompetencje ichtiologa zatrudnionego przez TAURON Ekoenergia Sp. z o.o., na którym będą ciążyć: obowiązek nadzoru nad procesem opróżniania zbiornika i pełna odpowiedzialność za stan ichtiofauny.
Nowe stanowiska ws. odłowu ryb z Jeziora Pilchowickiego
Sytuacja uległa radykalnej zmianie na przełomie roku. W połowie stycznia 2026 roku Tauron Ekoenergia przyznał, iż prace związane z obniżaniem poziomu wody w zbiorniku będą prowadzone pod nadzorem ichtiologa. Jednocześnie zapewnił, iż harmonogram działań uwzględni zasadę ochrony gatunkowej ryb i małży, których obecność w zbiorniku zostanie potwierdzona. Ponadto w przypadku stwierdzenia obecności gatunków chronionych – ryby mają zostać odłowione, a następnie uwolnione do siedlisk zastępczych.
„Odłowione ryby będą umieszczane w pojemnikach z natlenioną wodą i przenoszone do siedlisk poza obszarem realizacji robót. Będziemy informować na bieżąco o szczegółach tych działań, podamy oczywiście siedliska, do których ryby będą przenoszone” – wskazywał Tauron EkoEnergia.
Również PZW wypowiadała się bardziej optymistycznie. Rzecznik związku w odpowiedzi uzyskanej pod koniec stycznia 2026 roku zapewniał, iż podczas opróżniania zbiornika Pilchowice prowadzone będą działania z zakresu ochrony wód, w które zaangażują się pracownicy i działacze Okręgu PZW w Jeleniej Górze oraz strażnicy Społecznej Straży Rybackiej, mające na celu zminimalizowanie strat w rybostanie.
– Ryby narażone na śnięcia na skutek opróżniania zbiornika, planuje się przenieść do zbiorników zaporowych: Wrzeszczyn i Perła Zachodu. w tej chwili prowadzone są rozmowy z potencjalnymi wykonawcami odłowów ryb. Okręg PZW w Jeleniej Górze posiada środki finansowe przeznaczone na ten cel. Zdecydowana większość ryb podczas spuszczania wody ze zbiornika, poprzez stale otwarte upusty denne, w sposób naturalny przepłynie do dolnego stanowiska zapory. – wskazywał rzecznik PZW.
Wykonawca wyklucza możliwość skażenia rzeki Bóbr
Co więcej, jak podkreślają władze związku wędkarskiego, okręg PZW w Jeleniej Górze w styczniu br. zorganizował dwa spotkania z przedstawicielami TAURON Ekoenergia Sp. z o.o., wykonawcą remontu oraz inżynierem kontraktu.
– Wykonawca inwestycji wyklucza możliwość skażenia rzeki Bóbr osadami dennymi. Wykonawca oraz ichtiolog zatrudniony przez inżyniera kontraktu zapewniają sprawowanie kompleksowego nadzoru, a w ramach tego również monitoring środowiskowy w zakresie badania jakości wody, a szczególnie stopnia mętności. Po zakończeniu inwestycji, Okręg PZW w Jeleniej Górze planuje zarybić zbiornik zaporowy Pilchowice gatunkami ryb, w ilościach zgodnych z zapisami operatu rybackiego. – zapewnia rzecznik PZW.
Rzeczywistość nad Jeziorem Pilchowickim
Dziś Jezioro Pilchowickie niemal już całkowicie zniknęło. Widać odsłonięte brzegi i w znacznej części dno. Trwa drugi etap spuszczania wody z jeziora, który ma zakończyć się na przełomie czerwca i lipca. To moment, w którym woda pozostanie tylko w korycie wyrzeźbionym przez rzekę Bóbr. Do tego czasu wszystkie organizmy żywe z jeziora powinny znaleźć inny dom – czy to poprzez spłynięcie wraz z wodami rzeki, czy poprzez odłowienie.
– Proces jest realizowany zgodnie z pozwoleniem wodnoprawnym i środowiskowym, pod nadzorem zespołu przyrodników, w tym ichtiologa. Wykonawca NAVIGA STAL zabezpieczył proces odłowu ryb, który będzie realizowany adekwatnie do rozwoju sytuacji. Odłowione ryby będą transportowane do zbiorników zastępczych: Wrzeszczyn i Perła Zachodu – zapewnia w komunikacie Tauron Ekoenergia.
Jak będzie w praktyce?


1 godzina temu







![Szczyt hipokryzji u schyłku kapitalizmu. MŚ w Ameryce to FIFA w pigułce [KOMENTARZ]](https://smoglab.pl/wp-content/uploads/2026/06/shutterstock_2747468523.jpg)


.webp)




