Gorzów Wielkopolski: partner prywatny zmodernizuje publiczne budynki

2 godzin temu

Gorzów Wielkopolski postawił na rozwiązanie, w którym partner prywatny nie tylko zmodernizuje publiczne budynki, ale też weźmie odpowiedzialność za to, iż renowacja przyniesie konkretne oszczędności. O tym, jak miastu udało się przygotować na takich zasadach wielomilionowy projekt termomodernizacji rozmawiamy z Jackiem Wójcickim, prezydentem Gorzowa Wielkopolskiego.

DZIĘKI TERMOMODERNIZACJI W 15 GORZOWSKICH BUDYNKACH UŻYTECZNOŚCI PUBLICZNEJ KOSZTY ENERGII MAJĄ ZOSTAĆ TRWALE OBNIŻONE I PRZYNIEŚĆ ŁĄCZNIE 70 MLN ZŁ OSZCZĘDNOŚCI. CO W PRAKTYCE ZROBI NAJWIĘKSZĄ RÓŻNICĘ?

Jacek Wójcicki: Najprościej mówiąc – przechodzimy z „biernego” zarządzania energią na świadome, precyzyjne sterowanie. Oczywiście będą klasyczne elementy: docieplenia, nowe okna, modernizacja instalacji czy fotowoltaika. Ale prawdziwa zmiana zaczyna się tam, gdzie pojawia się system zarządzania energią – czyli możliwość bieżącego monitorowania i reagowania. To trochę jak różnica między jazdą samochodem bez wskaźników a jazdą z pełnym komputerem pokładowym. Widzimy zużycie, reagujemy na odchylenia i optymalizujemy. I to właśnie ten element daje trwałe efekty, a nie jednorazowy remont.

CO ZYSKA MIASTO, A CO MIESZKAŃCY?

Miasto zyska przede wszystkim stabilność finansową. Mniejsze rachunki za energię to większa przewidywalność budżetu i możliwość przesuwania środków na inne potrzeby – inwestycje, edukację czy usługi społeczne. Mieszkańcy zyskają coś bardzo konkretnego: lepsze warunki w szkołach, przedszkolach i instytucjach, z których korzystają na co dzień. Lepsza temperatura zimą, lepsza jakość powietrza, nowoczesne budynki. I pozostało trzeci wymiar – środowiskowy. Mniej zużytej energii to mniej emisji. To inwestycja, która realnie wpływa na jakość życia w mieście.

PROJEKT REALIZOWANY JEST W FORMULE PPP I MODELU EPC. CO TO OZNACZA W PRAKTYCE?

W dużym uproszczeniu: nie kupujemy samego remontu, tylko efekt energetyczny. Partner prywatny nie tylko modernizuje budynki, ale też bierze odpowiedzialność za to, iż te modernizacje przyniosą konkretne oszczędności. Model EPC polega na tym, iż wynagrodzenie wykonawcy jest powiązane z osiągniętym efektem. o ile oszczędności są – projekt działa. o ile nie – wykonawca ponosi konsekwencje. Dla samorządu to bardzo racjonalne podejście, bo minimalizujemy ryzyko i mamy gwarancję, iż nie płacimy za coś, co nie działa.

70 mln zł TYLE MAJĄ WYNIEŚĆ OSZCZĘDNOŚCI ENERGII W OKRESIE 15 LAT PROJEKTU

JAK WYGLĄDAŁA DROGA OD POMYSŁU DO REALIZACJI?

To nie był szybki proces – przygotowania zaczęliśmy już w 2021 r. Powołaliśmy zespół, który analizował projekt od strony technicznej, prawnej i finansowej. najważniejszy był wybór partnera w formule dialogu konkurencyjnego. To procedura, która pozwala rozmawiać z rynkiem i dopracować projekt zanim zapadną ostateczne decyzje. Dzięki temu unikamy błędów i tworzymy rozwiązanie dopasowane do realiów. To był proces wymagający, ale dziś mamy pewność, iż projekt jest dobrze przygotowany i bezpieczny dla miasta.

KTO I JAK BĘDZIE WERYFIKOWAŁ OSIĄGNIĘTE OSZCZĘDNOŚCI?

Tu nie ma miejsca na uznaniowość. Wszystko jest oparte o twarde dane i jasno określone wskaźniki. Zużycie energii będzie monitorowane przez system zarządzania energią, a wyniki będą porównywane z poziomami bazowymi i założeniami umownymi. To jest proces ciągły, rozliczany przez cały okres trwania projektu. Można powiedzieć, iż to projekt „rozliczany co miesiąc”, a nie tylko na końcu inwestycji.

Cały artykuł przeczytasz w magazynie Zielona Gmina:

Tekst: Lech Bojarski
Zdjęcie: Łukasz Kulczyński

Idź do oryginalnego materiału