Śmieci na wagę złota. Gminy w lutym masowo podnoszą opłaty za wywóz odpadów

1 godzina temu

Pan Tomasz z Mogilna dostał w styczniu oficjalny komunikat z urzędu gminy. Od lutego 2026 roku opłata za wywóz śmieci wzrośnie z 38 do 40 złotych od osoby. Dwa złote różnicy – wydaje się niewiele. Ale dla czteroosobowej rodziny to 96 złotych rocznie więcej. A pan Tomasz pamięta czasy, gdy za śmieci płacił 15 złotych. Teraz jest to prawie trzykrotnie więcej. I wygląda na to, iż to nie koniec podwyżek.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Warszawa w Pigułce

Luty 2026 roku przynosi kolejną falę podwyżek opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Mogilno, Nowy Sącz, Nieporęt – lista gmin wprowadzających wyższe stawki rośnie z tygodnia na tydzień. Dla wielu polskich rodzin oznacza to wydatek rzędu 2000-2500 złotych rocznie tylko za wywóz śmieci. To tyle, ile przeciętne gospodarstwo domowe płaci za prąd czy wodę.

Od stycznia 2026 roku wiele gmin już podniosło ceny – Jelenia Góra do 53 złotych za osobę, Jaworzno do 51 złotych, Nowe Miasto nad Wartą do 42 złotych. Teraz przychodzi czas na kolejne samorządy, które czekały z podwyżkami do lutego. W Mogilnie stawka wzrośnie z 38 do 40 złotych od osoby. W Pruszkowie skok będzie większy – kilkanaście procent więcej niż dotychczas. Pułtusk przewiduje wzrost o około 20 procent.

Ale prawdziwy szok finansowy czeka mieszkańców niektórych gmin, gdzie stawki przekroczyły już 50 złotych miesięcznie. W Jeleniej Górze opłata za selektywną zbiórkę śmieci wynosi w tej chwili 53 złote za osobę. To oznacza, iż czteroosobowa rodzina płaci 212 złotych miesięcznie, czyli 2544 złote rocznie. Jeszcze rok temu było to 40,70 złotych za osobę – podwyżka o ponad 30 procent w ciągu dwunastu miesięcy.

W Warszawie mieszkańcy bloków płacą w tej chwili 85 złotych miesięcznie, a właściciele domów jednorodzinnych 107 złotych. Jeszcze w październiku 2024 roku było to odpowiednio 60 i 91 złotych. Stolica przejściowo obniżyła stawki, korzystając z nadpłat z lat ubiegłych. Ale w kwietniu 2026 roku planowany jest powrót do pełnych, rynkowych cen. Dla mieszkańców będzie to bolesny cios w domowy budżet.

Skala wzrostu opłat za śmieci w ciągu ostatniej dekady przyprawia o zawrót głowy. W gminie Radlin w 2014 roku mieszkańcy płacili 6 złotych miesięcznie od osoby. Od stycznia 2025 roku jest to 44 złote. To wzrost o 600 procent w ciągu jedenastu lat. Podobnie w Kutnie – z 10 złotych w 2014 roku do 44 złotych w 2025 roku. Wzrost o 340 procent.

Dla porównania – w tym samym okresie przeciętne wynagrodzenie w Polsce wzrosło o około 80-90 procent. Ceny żywności poszły w górę o około 60-70 procent. Ceny energii elektrycznej wzrosły o około 100-120 procent. Ale ceny wywozu śmieci? O kilkaset procent. To wzrost bez precedensu w polskiej gospodarce.

Dlaczego śmieci tak drastycznie drożeją? Samorządy wskazują na kilka czynników. Po pierwsze – rosnące koszty odbioru i przetwarzania odpadów. Firmy komunalne muszą płacić za paliwo do śmieciarek, energię do sortowni, pensje dla kierowców i ładowaczy. Płaca minimalna wzrosła od stycznia 2026 roku do 4806 złotych brutto. To bezpośrednio przekłada się na koszty zatrudnienia w branży komunalnej.

Po drugie – opłata marszałkowska za składowanie odpadów systematycznie rośnie. Każda gmina płaci do urzędu marszałkowskiego za każdą tonę śmieci wywiezioną na składowisko. Im więcej śmieci, tym wyższe rachunki. A my produkujemy coraz więcej odpadów. Burmistrz Uniejowa wprost mówił o znaczącym wzroście ilości odbieranych śmieci jako głównej przyczynie podwyżki.

Po trzecie – unijne wymogi dotyczące poziomów recyklingu. Gminy, które nie osiągną odpowiednich wskaźników odzysku surowców, narażają się na gigantyczne kary. To paradoksalnie wymusza inwestycje w jeszcze droższe technologie sortowania. Koszty tych inwestycji są przerzucane na mieszkańców.

Po czwarte – system kaucyjny na butelki plastikowe i szklane, który wszedł w życie w styczniu 2026 roku. Sklepy odbierają butelki i zwracają kaucję. To brzmi dobrze dla klientów, ale źle dla gmin. Dlaczego? Bo gminy traciły cenne surowce wtórne, które wcześniej zbierały i sprzedawały. Plastik i szkło to były materiały, na których gminy mogły coś zarobić. Teraz te surowce wracają do producentów przez system kaucyjny. Gminy tracą przychody i muszą podnosić opłaty mieszkańcom.

Ile konkretnie zapłaci przeciętna polska rodzina w 2026 roku? Zależy od gminy. W najtańszych miejscowościach czteroosobowa rodzina zapłaci około 800-1000 złotych rocznie. W średnio drogich gminach będzie to 1200-1600 złotych. W najdroższych – Jeleniej Górze, Warszawie, Jaworznie – od 2000 do 2500 złotych rocznie. To są kwoty porównywalne z rocznymi rachunkami za energię elektryczną czy wodę.

Ale uwaga – to dotyczy rodzin, które segregują śmieci. Bo za brak segregacji gminy naliczają kary finansowe. I to jakie. Rada gminy ma obowiązek ustalić wysokość podwyższonej opłaty za gospodarowanie odpadami w przypadku, gdy właściciel nieruchomości nie segreguje śmieci. Stawka ta nie może być niższa niż dwukrotność ani wyższa niż czterokrotność podstawowej opłaty.

W Jeleniej Górze rodzina, która nie segreguje śmieci, płaci 159 złotych miesięcznie od osoby – to trzykrotność stawki podstawowej wynoszącej 53 złote. Czteroosobowa rodzina zapłaci 636 złotych miesięcznie, czyli ponad 7600 złotych rocznie. To więcej niż roczny koszt ubezpieczenia samochodu czy wakacji.

W Nowym Mieście nad Wartą kara za brak segregacji wynosi 84 złote od osoby – dwukrotność stawki podstawowej 42 złote. W Pułtusku 70 złotych zamiast 35 złotych. W Grudziądzu od stycznia 2026 roku kara wzrosła z 117 złotych do 126 złotych miesięcznie. Gminy nie żartują. Kontrole segregacji są coraz częstsze, a kary coraz wyższe.

W 2026 roku pojawia się też nowa metoda naliczania opłat – od zużycia wody zamiast od liczby mieszkańców. Logika jest prosta: ile mieszkańców w domu, tyle wody zużywają. Więc zamiast liczyć głowy, gminy liczą metry sześcienne. To ma ograniczyć oszustwa, bo część właścicieli nieruchomości zaniżała liczbę mieszkańców w deklaracjach.

W Jaworznie od stycznia 2026 roku dla zabudowy jednorodzinnej opłata jest liczona tradycyjnie – 51 złotych miesięcznie za osobę. Ale dla bloków podstawą naliczenia stało się zużycie wody – stawka wynosi 17 złotych za każdy zużyty metr sześcienny. Lublin przechodzi na ten system od lipca 2026 roku – opłata śmieciowa będzie obliczana przez mnożenie liczby zużytych metrów wody razy 13,20 złotych.

Jak to wygląda w praktyce? Przykład: trzyosobowa rodzina w Lublinie zużywa miesięcznie 9 metrów sześciennych wody. Przy stawce 13,20 złotych za metr sześcienny miesięczna opłata za śmieci wyniesie 118,80 złotych. To więcej niż wynosiłoby 3 osoby razy 36 złotych (108 złotych przy starym systemie).

System oparty na zużyciu wody stawia wyzwania. Co z mieszkańcami, którzy oszczędzają wodę, ale produkują normalną ilość śmieci? Zapłacą mniej, choć wyrzucają tyle samo. Co z tymi, którzy mają nieszczelne rury i marnują wodę? Zapłacą więcej za śmieci, choć to nie ich wina. Co ze studniami przydomowymi? W wielu gminach przyjmuje się wtedy, iż przeciętnie jedna osoba zużywa trzy metry sześcienne wody na miesiąc.

Radni Grudziądza zdecydowali, iż od stycznia 2026 roku opłata śmieciowa wzrośnie z 39 do 42 złotych za osobę miesięcznie. Mimo podwyżki miasto przewiduje, iż system przez cały czas będzie generował deficyt. Dlatego gmina planuje częściowe dopłaty z własnych dochodów. Równocześnie zapowiada wzmożone kontrole deklaracji, ponieważ dotychczasowa weryfikacja pokazała, iż właściciele nieruchomości często zaniżają liczbę mieszkańców lub nie aktualizują danych.

Brak poprawnej deklaracji może skończyć się decyzją administracyjną i naliczeniem zaległości oraz kar podatkowych. Gminy coraz częściej przeprowadzają kontrole terenowe. Pracownicy urzędu sprawdzają, ile osób faktycznie mieszka pod danym adresem. Pytają sąsiadów, sprawdzają skrzynki pocztowe, liczą samochody na podjeździe. jeżeli wykryją rozbieżność między deklaracją a stanem faktycznym – naliczają zaległości za cały okres, plus odsetki, plus karę.

Co to oznacza dla ciebie?

Jeśli mieszkasz w gminie, która w lutym podnosi opłaty – przygotuj się na wyższy rachunek. Sprawdź, o ile wzrośnie stawka. jeżeli masz czteroosobową rodzinę i podwyżka wynosi 5 złotych od osoby, to w skali roku zapłacisz 240 złotych więcej. To koszt dwóch tankowań samochodu albo tygodniowych zakupów spożywczych.

Sprawdź metodę naliczania opłat w twojej gminie. jeżeli już przeszła na system od zużycia wody – przelicz, ile faktycznie zapłacisz. Może się okazać, iż dla małej rodziny w dużym domu to będzie korzystniejsze niż stary system. Ale dla dużej rodziny oszczędzającej wodę może być drożej.

Segreguj śmieci. To nie jest opcja, to obowiązek. Kary za brak segregacji są tak wysokie, iż łatwiej jest segregować niż płacić. W Jeleniej Górze różnica między segregacją a jej brakiem to 106 złotych miesięcznie od osoby. Dla czteroosobowej rodziny to 1272 złote rocznie. Za te pieniądze można kupić lodówkę, pralkę albo wybrać się na tygodniowe wakacje.

Kompostuj bioodpady w ogrodzie. Wiele gmin oferuje zniżkę dla osób, które kompostują. W gminie Kutno ulga wynosi 25 procent – zamiast 44 złotych płacisz 33 złote. To 11 złotych oszczędności miesięcznie, 132 złote rocznie. Kompostownik kosztuje 100-300 złotych, więc zwraca się w ciągu roku lub dwóch.

Aktualizuj deklarację śmieciową. jeżeli ktoś się wyprowadził – zgłoś to do urzędu. jeżeli ktoś się wprowadził – też zgłoś. Gminy coraz częściej kontrolują zgodność deklaracji z rzeczywistością. Lepiej zapłacić uczciwie od razu niż później tłumaczyć się przed urzędnikiem i spłacać zaległości z odsetkami.

Nie próbuj oszukiwać systemu. Niektórzy właściciele nieruchomości podają w deklaracji jedną osobę, choć mieszka tam cała rodzina. Albo w ogóle nie składają deklaracji. To się nie opłaca. Kontrole są coraz częstsze, kary coraz wyższe. W Grudziądzu urzędnicy wprost mówią, iż weryfikacja pokazała liczne przypadki zaniżania liczby mieszkańców. Takie osoby dostaną decyzję administracyjną na zaległości za cały okres plus kara.

Monitoruj uchwały rady gminy. Opłaty za śmieci są ustalane uchwałą rady gminy. Zwykle podwyżki wchodzą w życie od stycznia lub od lipca. Ale niektóre gminy, jak Mogilno, wprowadzają je też w lutym. Warto śledzić stronę internetową gminy albo portal samorządowy, żeby wiedzieć z wyprzedzeniem, co się szykuje.

Pamiętaj, iż opłaty za śmieci będą rosły dalej. Eksperci są zgodni – bez systemowych zmian na poziomie krajowym spirala podwyżek się nie zatrzyma. Kolejne podwyżki płacy minimalnej (prawdopodobnie do około 5100 złotych w 2027 roku), rosnące ceny paliw i energii, wyższe wymogi środowiskowe – wszystko to będzie windować koszty systemu. Część gmin już planuje kolejne zmiany stawek na drugą połowę 2026 roku.

Rozważ zmniejszenie ilości produkowanych śmieci. To brzmi banalnie, ale działa. Kupuj produkty z mniejszą ilością opakowań. Unikaj jednorazówek. Naprawiaj rzeczy zamiast wyrzucać. Przekazuj niepotrzebne ubrania i meble do organizacji charytatywnych zamiast na śmietnik. Im mniej śmieci produkujesz, tym mniejszy ciężar na systemie komunalnym. A w przyszłości – gdy więcej gmin przejdzie na system naliczania opłat od wagi śmieci zamiast od liczby osób – może to bezpośrednio przełożyć się na niższą opłatę.

Nie wyrzucaj śmieci do lasu, rowów czy na działki. Może to kusząca myśl – przecież płacę tyle za wywóz, to może wywożę sam gdzieś dalej. Ale to jest nielegalne i karane. Gminy coraz częściej montują kamery w miejscach, gdzie dochodzi do nielegalnego wyrzucania śmieci. Mandat za wyrzucenie śmieci w lesie może wynieść kilka tysięcy złotych. Plus obowiązek sprzątni

ęcia na własny koszt. A jeżeli śmieci zawierają substancje niebezpieczne – grożą choćby zarzuty karne.

Polska stoi przed paradoksem. Im bardziej dbamy o środowisko, tym więcej płacimy za śmieci. Im wyższe standardy ekologiczne, tym droższy system. Im więcej segregujemy, tym wyższe koszty sortowni. Im mniej śmieci trafia na składowiska, tym droższe metody utylizacji. To coś, z czym jako społeczeństwo będziemy musieli się zmierzyć w nadchodzących latach. Bo opłaty za śmieci przestały być drobnym wydatkiem komunalnym. Dla wielu rodzin to już pozycja w budżecie równie istotna jak rachunki za media czy ubezpieczenie domu.

Idź do oryginalnego materiału