Samochodem po dnie zbiornika w Jazikowie? Radny apeluje o zgłoszenie sprawy organom ścigania

1 godzina temu
Pytania o status zbiornikaDyskusję rozpoczęły pytania radnego Bogdana Sawickiego dotyczące statusu prawnego nowego zbiornika wodnego w Jazikowie, który powstał na terenie dawnego wyrobiska po eksploatacji piasku.Radny chciał ustalić, kto jest właścicielem obiektu oraz czy zakończono proces jego rekultywacji. Zapytał również, czy zbiornik pozostaje w zarządzie gminy, Zakładu Usług Komunalnych czy też Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.W odpowiedzi przedstawiciele gminy wyjaśnili, iż teren został zrekultywowany zgodnie z założeniami jako zbiornik retencyjny. Pod względem własnościowym nieruchomość należy do Zakładu Usług Komunalnych w Rudzie-Hucie Sp. z o.o., którego jedynym udziałowcem jest gmina Ruda-Huta.Nagranie z mediów społecznościowychNajwięcej uwagi podczas sesji poświęcono jednak materiałowi filmowemu opublikowanemu w serwisie TikTok, na który powołał się radny.Jak relacjonował, na nagraniu widać samochód osobowy poruszający się po dnie zbiornika, wykorzystując niski poziom wody.- Obejrzałem ten film, który jest dostępny w serwisie TikTok. Widać na nim samochód jeżdżący po środku zbiornika. Wody jest tam w tej chwili niewiele, dlatego kierowca był w stanie poruszać się po jego dnie. Efektem takiego zachowania są uszkodzone nasypy oraz ślady pozostawione przez pojazd - mówił podczas sesji radny SawickiRadny nie krył oburzenia zachowaniem osób widocznych na nagraniu.- Nie potrafię zrozumieć, co kieruje osobami, które decydują się wjechać samochodem do zbiornika wodnego. Trudno znaleźć jakiekolwiek racjonalne uzasadnienie dla takiego działania. W mojej ocenie jest to przejaw skrajnej nieodpowiedzialności i braku poszanowania wspólnego mienia - stwierdził.Podczas swojego wystąpienia radny zwrócił uwagę nie tylko na możliwe zniszczenia infrastruktury, ale również na potencjalne skutki dla środowiska naturalnego.Jak podkreślał, zbiornik został utworzony jako element retencji i jest miejscem występowania ryb oraz innych organizmów wodnych. Jego zdaniem wjazd samochodu do wody mógł doprowadzić do zanieczyszczenia zbiornika płynami eksploatacyjnymi oraz uszkodzenia wykonanych wcześniej umocnień.- Samochód może mieć wycieki oleju czy innych substancji eksploatacyjnych. Takie pojazdy nie powinny znajdować się w zbiorniku wodnym. To nie była żadna sytuacja nadzwyczajna ani akcja ratownicza. Było to świadome działanie, które mogło spowodować szkody zarówno w infrastrukturze, jak i w środowisku - argumentował radny.Apel o zawiadomienie policjiBogdan Sawicki zaapelował do władz gminy o podjęcie formalnych działań i zgłoszenie sprawy odpowiednim organom.- Uważam, iż urząd gminy powinien zawiadomić policję, a jeżeli będzie taka potrzeba również prokuraturę. Materiał filmowy jest dostępny publicznie i wydaje się na tyle wyraźny, iż może pomóc w ustaleniu osób odpowiedzialnych za to zdarzenie. Takie zachowania nie powinny pozostawać bez reakcji - powiedział.Radny zaznaczył jednocześnie, iż nie zamierza składać interpelacji w formie pisemnej, ponieważ - jak stwierdził - sprawa wymaga przede wszystkim szybkiej reakcji odpowiednich służb.Do wystąpienia radnego odniósł się wójt Jarosław Walczuk, potwierdzając, iż informacja o zdarzeniu dotarła już zarówno do urzędu, jak i do prezesa Zakładu Usług Komunalnych.- Wiemy o tym zdarzeniu. Informacja została przekazana również prezesowi Zakładu Usług Komunalnych. Na miejscu sprawdzano już, jakie szkody mogły zostać wyrządzone - poinformował.Podczas dyskusji odniesiono się także do pytania o poziom wody w zbiorniku. Wójt Walczuk wyjaśnił, iż obiekt nie był pogłębiany, a obecny niski stan wody jest skutkiem utrzymującej się suszy.- Nie prowadzono żadnych prac związanych z pogłębianiem zbiornika. Mamy wyjątkowo suche lato, dlatego poziom wody obniżył się nie tylko w tym miejscu, ale również w wielu studniach i innych zbiornikach na terenie gminy. To właśnie niski stan wody mógł umożliwić wjazd samochodu na dno zbiornika - wyjaśnił.Trwa ustalanie dalszych działańWłodarz gminy poinformował również, iż do dnia, kiedy miały miejsce obrady, nie zapadły jeszcze decyzje dotyczące ewentualnych dalszych kroków prawnych.- Na tę chwilę nie mogę powiedzieć, jakie konkretne działania zostaną podjęte. Wiemy, iż miejsce zostało sprawdzone i oceniano zakres ewentualnych uszkodzeń. przez cały czas trwa zbieranie informacji, dlatego nie chciałbym przesądzać o dalszym postępowaniu, zanim wszystkie okoliczności nie zostaną dokładnie wyjaśnione - powiedział.Sprawa będzie prawdopodobnie przedmiotem dalszych działań gminy po zakończeniu oceny szkód oraz ustaleniu okoliczności zdarzenia. Ewentualne zawiadomienie organów ścigania będzie zależało od wyników tych ustaleń.Czytaj także:Gm. Żmudź. Barokowe arcydzieło odzyskuje dawny blask. Trwa konserwacja unikatowych polichromii w KlesztowieNowa inwestycja drogowa w Wołkowianach. Gmina podpisała umowę z Nadleśnictwem ChełmGm. Żmudź. W Dryszczowie planowana jest budowa biogazowni rolniczejGm. Ruda-Huta. Strażacy walczyli z pożarem garażu w Chromówce
Idź do oryginalnego materiału