Rzecznik rządu: o ile Kołodziejczak nie wyjaśni sprawy, zostanie wyrzucony z klubu KO

1 godzina temu

Jeśli nie będzie wyjaśnień, "nie będzie zmiłuj"

W miniony piątek (9 października) Kanał Zero podał, że byłe współpracownice oskarżają byłego wiceszefa resortu rolnictwa Michała Kołodziejczaka o przemocowe, agresywne zachowania oraz nakłanianie do zażywania substancji, "którą przedstawiał jako kokainę". Portal dodał, iż poseł temu zaprzecza, twierdząc, iż to pomówienia. Wiceprzewodniczący, rzecznik dyscypliny i etyki klubu KO Tomasz Piotr Nowak poinformował, iż Michał Kołodziejczak jest zawieszony w prawach członka klubu na okres trzech miesięcy. – Oczekujemy na informację ze strony odpowiednich służb – dodał.

Adam Szłapka – rzecznik rządu i członek klubu parlamentarnego KO – odniósł się do sprawy Kołodziejczaka we wtorek w Polsat News. Podkreślił, iż były wiceminister rolnictwa został "natychmiast" po tych doniesieniach zawieszony, a prokuratura z urzędu podjęła czynności sprawdzające. Dopytywany, czy Kołodziejczak powinien zostać jego zdaniem wyrzucony z klubu KO, odparł, iż zgodnie z procedurą, po zawieszeniu w prawach członka klubu, daje mu się "chwilę czasu" na wyjaśnienie. – Jeżeli jakiekolwiek wyjaśnienia wpłyną, to można na ten temat rozmawiać i prezydium klubu będzie o tym dyskutować. Jeżeli nie, to będzie wyrzucony i tutaj nie będzie zmiłuj – powiedział.

O zawieszeniu ze skutkiem natychmiastowym Kołodziejczaka w prawach członka klubu Koalicji Obywatelskiej poinformował 9 października wieczorem szef klubu KO Zbigniew Konwiński na portalu X. Dodał wówczas, iż KO oczekuje weryfikacji doniesień medialnych przez adekwatne służby.

"To jest kompromitujące"

W poniedziałek (12 października) warszawska prokuratura okręgowa poinformowała, iż w sprawie dotyczącej Kołodziejczaka z urzędu zarejestrowano materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających.

Wcześniej jednak – w niedzielę – Kołodziejczak złożył w łódzkiej delegaturze ABW zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę. Po wyjściu poseł, któremu towarzyszył m.in. detektyw Krzysztof Rutkowski, powiedział, iż dla niego "ta sprawa jest priorytetowa". Szłapka odniósł się też do tego, iż posłowi w składaniu zawiadomienia do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa na jego szkodę towarzyszył detektyw Krzysztof Rutkowski. – To jest kompromitujące, szczerze mówiąc – powiedział Szłapka.

Sam Kołodziejczak nie chciał ujawnić szczegółów dotyczących złożonego w ABW doniesienia, tłumacząc, iż chce, by w pierwszym rzędzie zajęły się nim uprawnione do tego instytucje, nie zaś media. Dodał, iż nigdy nie spodziewał się "takich pomówień". – Ja sprawę bardzo przeżywam, bardzo mnie dotknęła mimo mojej dużej odporności psychicznej – zaznaczył Kołodziejczak.

Idź do oryginalnego materiału