
W Mississaudze rozpoczęto usuwanie nieprawidłowo ustawionych tablic wyborczych. Już pierwszego dnia egzekwowania przepisów miejskie służby skonfiskowały około 250 tablic reklamujących kandydatów w wyborach samorządowych.
Jak poinformowała rzeczniczka miasta Irene McCutcheon, liczba naruszeń w pierwszych dniach kampanii wydaje się większa niż podczas poprzednich wyborów. Nie przeprowadzono jednak jeszcze szczegółowego porównania danych.
Nieprawidłowości dotyczą różnych komitetów wyborczych, zarówno kandydatów na burmistrza, jak i do rady miasta oraz rad szkolnych.
Sprawa wywołała polityczne kontrowersje. Burmistrz Carolyn Parrish zwróciła uwagę władz miasta na tablice ustawione niezgodnie z przepisami przez sztab jej głównej rywalki, byłej burmistrz Bonnie Crombie.
Crombie przyznała, iż część oznakowań została niewłaściwie rozmieszczona przez niedoświadczonych wolontariuszy. Zapewniła, iż błędy poprawiono w ciągu kilku dni.
Miasto skierowało do kontroli dziesięć ekip, które od poniedziałku do piątku patrolują ulice i reagują na zgłoszenia mieszkańców.
Skonfiskowane tablice trafiają do miejskiego magazynu przy Mavis Road. Za ich przechowywanie komitety muszą zapłacić 20 dolarów dziennie za każdą tablicę. W przypadku większych oznakowań, o powierzchni co najmniej metra kwadratowego, dochodzi opłata za usunięcie wynosząca minimum 200 dolarów.
Przepisy zabraniają ustawiania tablic między innymi na terenach publicznych, znakach drogowych, w miejscach ograniczających widoczność oraz w odległości mniejszej niż 50 metrów od lokali wyborczych.
Miasto podkreśla, iż kontrole dotyczą wszystkich kandydatów bez wyjątku. Nie stwierdzono dotąd szczególnie poważnych zagrożeń bezpieczeństwa.
Nielegalnie ustawione tablice można zgłaszać pod numerem 311.






