Rysica zastrzelona pod Złocieńcem. Cios w odbudowę polskiej przyrody

dzienniknarodowy.pl 3 dni temu
Zdjęcie: Rysica zastrzelona pod Złocieńcem. Cios w odbudowę polskiej przyrody


Pracownicy Zachodniopomorskiego Towarzystwa Przyrodniczego odnaleźli martwą samicę rysia w rejonie Złocieńca. Wstępne ustalenia wskazują na ranę postrzałową i użycie broni myśliwskiej. To nie jest tylko lokalna sprawa z lasu. To test, czy państwo potrafi chronić własne dziedzictwo przyrodnicze i egzekwować prawo tam, gdzie zawodzi odpowiedzialność człowieka.

Martwa rysica w rzece

Jak podało Radio Szczecin, martwą samicę rysia znaleziono w rzece na granicy dwóch obwodów łowieckich pod Złocieńcem w województwie zachodniopomorskim. Na ciele zwierzęcia odkryto ranę postrzałową, a służby zabezpieczyły fragmenty pocisku. Według wstępnych ustaleń wszystko wskazuje na to, iż strzał padł z broni myśliwskiej.

Sprawę prowadzi lokalna policja. W czynnościach pomaga Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze, które od lat zajmuje się przywracaniem rysi do lasów północno-zachodniej Polski. To ważne zastrzeżenie: na tym etapie mówimy o ustaleniach wstępnych i zabezpieczonych śladach, a nie o wyroku wobec konkretnej osoby.

Według informacji opublikowanych przez środowisko programu powrotu rysia do północno-zachodniej Polski, przyrodnicy zostali wezwani do martwego zwierzęcia w piątek 7 sierpnia 2026 roku. Rysica miała zostać odnaleziona w rzece Kokna pod Złocieńcem. Tę sprawę trzeba wyjaśnić gwałtownie i do końca, bo w takich przypadkach milczenie instytucji działa jak przyzwolenie.

Gatunek pod ścisłą ochroną

Ryś nie jest zwykłym leśnym trofeum ani problemem do usunięcia z ambony. To największy dziki kot Europy i gatunek rzadki w Polsce. Portal Gov.pl przypomina, iż w Polsce ryś jest objęty ochroną ścisłą. Ten status nie jest ozdobą w rozporządzeniu. Oznacza konkretne obowiązki państwa, służb, leśników, myśliwych i każdego, kto korzysta z polskich lasów.

Radio Szczecin podało, iż zabita samica nie miała obroży telemetrycznej. Badania genetyczne mają wykazać, czy była osobnikiem wypuszczonym przez człowieka, czy urodziła się już na wolności. To rozróżnienie jest ważne dla naukowców, ale dla oceny moralnej i prawnej sprawy podstawowy fakt pozostaje ten sam: zginęło zwierzę objęte ochroną, którego obecność w lesie była sukcesem polskiej pracy przyrodniczej.

Przyrodnicy obawiają się, iż rysica mogła mieć młode. o ile tak było, śmierć matki może oznaczać także śmierć kociąt. Tu nie ma miejsca na sentymentalne gadanie bez konsekwencji. Odbudowa populacji rysia wymaga lat pracy, pieniędzy, cierpliwości i społecznego zaufania. Jeden nielegalny strzał może zniszczyć więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.

Prawo musi działać w lesie

Z informacji Radia Szczecin wynika, iż od początku programu odbudowy populacji rysia w regionie nielegalnie zabitych zostało jedenaście rysi. To liczba, która powinna niepokoić każdego, kto poważnie traktuje polską przyrodę jako część narodowego majątku. Naród nie żyje samą polityką partyjną. Żyje także ziemią, lasem, pamięcią miejsca i odpowiedzialnością za to, co odziedziczył.

Nie chodzi o wojnę z uczciwymi myśliwymi ani o ideologiczny atak na łowiectwo. Chodzi o elementarną zasadę: kto bierze broń do ręki, bierze też odpowiedzialność. jeżeli śledztwo potwierdzi nielegalny odstrzał, państwo powinno zareagować twardo. Bez pobłażania, bez rozmywania winy, bez wygodnego tłumaczenia, iż w lesie czasem coś się zdarza.

Polska prawica powinna mówić o takich sprawach jasno. Ochrona przyrody nie jest własnością lewicy. Konserwatyzm oznacza szacunek dla porządku stworzenia, dla ziemi ojców i dla prawa, które chroni dobro wspólne. Las nie jest bezpańską przestrzenią, w której silniejszy robi, co chce.

Stawka większa niż jeden przypadek

Sprawa rysicy spod Złocieńca pokazuje szerszy problem: skuteczność państwa mierzy się nie deklaracjami, ale reakcją na konkretne naruszenie prawa. o ile chroniony gatunek ginie od kuli, a sprawca pozostaje bezkarny, traci nie tylko przyroda. Traci autorytet prawa.

Dlatego potrzebne są szybkie wyniki śledztwa, jasna komunikacja policji i pełna kooperacja z przyrodnikami. Potrzebna jest też lojalność środowisk łowieckich wobec prawa. Uczciwi ludzie lasu powinni być pierwsi w domaganiu się wyjaśnienia sprawy, bo cień pada na wszystkich.

Polska przyroda jest częścią polskiego dziedzictwa. Nie luksusem dla miejskich aktywistów, ale dobrem narodowym. jeżeli chcemy mówić poważnie o gospodarowaniu własnym krajem, musimy umieć bronić także tych miejsc, gdzie państwo kończy się na leśnej drodze, a zaczyna odpowiedzialność człowieka.

Źródło: Radio Szczecin; Zachodniopomorskie Towarzystwo Przyrodnicze / Powrót rysia do północno-zachodniej Polski; Gov.pl.

Źródło: Radio Szczecin

Idź do oryginalnego materiału