"Rozczarowanie". 50 minut "szczytu grenlandzkiego" na ostrzu noża. Teraz dopiero się zacznie
Zdjęcie: Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w Palm Beach na Florydzie, 11 stycznia 2026 r. W tle domy na Grenlandii, 13 stycznia 2026 r.
Grenlandia staje się dziś jednym z najjaśniejszych punktów na mapie świata. Stawka środowego szczytu w Waszyngtonie była ogromna. Cały czas waży się bowiem los 58 tys. mieszkańców arktycznego regionu. Donald Trump nie odpuszcza: Grenlandia ma być amerykańska. Inny scenariusz nie wchodzi w grę. Geopolityczne zapędy prezydenta USA stawiają NATO w niezwykle trudnym położeniu. Krok dzieli nas od potężnego kryzysu sojuszu, na którym opierało się bezpieczeństwo Zachodu w ostatnich kilkudziesięciu latach.

3 godzin temu











