Burmistrz Świeradowa- Zdroju prowadzi działania, które mogą stać się szansą na reaktywację linii kolejowej do Jindřichovic pod Smrkem. Czy tym razem się uda?
W Górach Izerskich, w obsłudze ruchu turystycznego, kolej od lat odgrywa istotną rolę, a uruchomienie dodatkowego kierunku dojazdu mogłoby ułatwić podróże między Polską a Czechami. Jednym z pomysłów jest odtworzenie dawnego połączenia kolejowego z okolic Mirska do Jindřichovic pod Smrkem, które mogłoby zyskać znaczenie również dla Świeradowa-Zdroju.
Historia linii kolejowej do Jindřichovic pod Smrkem
Linia kolejowa łącząca Mirsk z miejscowościami po czeskiej stronie granicy ma ponadstuletnią historię. Jak opisywał Feliks Chojnacki, regionalista i pasjonat historii z Mirska, prace przy trasie prowadzącej przez Jindřichovice pod Smrkem, Nové Město i Frýdlant zakończono po stronie czeskiej 2 sierpnia 1902 roku. Roboty na odcinku od Mirska oraz otwarcie całej linii nastąpiły 1 listopada 1904 roku.
Polski fragment od Mirska do granicy liczył 7,6 kilometra. Po drodze znajdowały się dwa przystanki: Neu Scheibe, czyli Wolimierz, położony około 5 kilometrów od Mirska, oraz Vigandsthal-Bad Scharzbach, odpowiadający dzisiejszej Pobiednej i Czerniawie.
Ruch na trasie odbywał się na podstawie porozumienia, zgodnie z którym obsługę zapewniały pruskie koleje państwowe, a stacja graniczna w Jindřichovicach podlegała regionalnym kolejom we Frydlancie. Połączenie funkcjonowało również po zmianach politycznych w regionie, a pociągi z Gryfowa Śląskiego dojeżdżały do Jindřichovic.
Koniec II wojny światowej przyniósł jednak zmianę, która przesądziła o dalszych losach trasy. Nowa granica państwowa podzieliła linię między Polskę i Czechosłowację. Odcinek prowadzący z Mirska do Pobiednej przestał być wykorzystywany. W rozkładzie jazdy z listopada 1946 roku przy połączeniu z Legnicy przez Lwówek Śląski, Gryfów Śląski i Mirsk widniała informacja: „odcinek Mirsk- Pobiedna na razie nieczynny”.
Formalne decyzje o zamknięciu i likwidacji linii zapadły znacznie później. Z dniem 1 lipca 1987 roku zdecydowano o zamknięciu odcinka Mirsk–Pobiedna, a 1 stycznia 1991 roku nastąpiła formalna likwidacja linii. Rok później rozpoczęto demontaż torowiska.
Reaktywacja linii kolejowej do Czech
Dziś granica polsko-czeska nie stanowi już takiej bariery jak w pierwszych latach powojennych. Odtworzenie dawnej trasy mogłoby służyć nie tylko mieszkańcom pogranicza, ale również turystom odwiedzającym Góry Izerskie. Połączenie z czeskimi miejscowościami dawałoby możliwość podróżowania w obu kierunkach i mogłoby uzupełnić ofertę transportową regionu.
Znaczenie takiego rozwiązania wykraczałoby poza samą odbudowę historycznej linii. Świeradów-Zdrój, jako uzdrowisko i ośrodek turystyczny, mógłby zyskać dodatkowy kierunek dojazdu. W czasach, gdy koszty paliw i sytuacja na rynku energetycznym wpływają na decyzje podróżnych, kolej może być atrakcyjną alternatywą dla samochodu. Warunkiem pozostaje jednak przygotowanie realnego projektu i kooperacja samorządów po obu stronach granicy.
Do tematu powrotu połączenia kolejowego nawiązywał już w 2024 roku burmistrz Mirska, który informował o prowadzonych rozmowach. Te nie przyniosły jednak jak dotąd konkretnych efektów.
Świeradów-Zdrój szuka możliwości rozwoju
Teraz pomysł odbudowy połączenia z czeskimi Jindřichovicami pod Smrkem pojawił się w działaniach związanych z transformacją gospodarczą Subregionu Turów. Przedstawiciel Świeradowa-Zdroju uczestniczył w warsztatach strategicznych zorganizowanych przez zgorzeleckie Stowarzyszenie STORiE we współpracy z Polską Zieloną Siecią.
– Warsztaty poświęcone były projektom rozwojowym dla Subregionu Turów. W pracach wzięli udział pracownicy merytoryczni urzędów gminnych i powiatowych, skupiając się na identyfikacji barier inwestycyjnych oraz wdrożeniowych z perspektywy praktyki administracyjnej. – informuje Edyta Wilczacka Burmistrz Świeradowa- Zdroju.
fot.: UM Świeradów- ZdrójWypracowane pomysły mają posłużyć do przygotowania wniosków o wsparcie finansowe w ramach transformacji Subregionu Turów. Wśród propozycji wskazano odbudowę połączenia kolejowego z Jindřichovic pod Smrkem, które mogłoby zapewnić obsługę kierunku czeskiego.
– Świeradów-Zdrój zyskałby m. in. na odbudowie drogi kolejowej z Jindřichovic pod Smrkem (obsługa kierunku czeskiego) oraz na powołaniu w powiecie lubańskim lub zgorzeleckim szkoły rzemiosł budowlanych. Kolej, w dobie co rusz wybuchających kryzysów paliwowych, wraca do łask i dojazd do Świeradowa pociągiem także z kierunku południowego byłby kolejnym atutem rozwoju kurortu. – zwraca uwagę Burmistrz Edyta Wilczacka.
Przed członkami Komitetu Transformacji Subregionu Turów zaplanowano kolejne spotkania. Czas na przygotowanie propozycji jest ograniczony, ponieważ do końca listopada mają one zostać przekazane do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

1 godzina temu













