Radni miejscy chcą, żeby rozrastająca się enklawa dzikiej zieleni wokół Alt Buchholz została objęta ochroną uniemożliwiającą zabudowę. Miasto przyznaje rację, ale obawia się roszczeń i odszkodowań ze strony właścicieli nieruchomości. „Wprowadzenie ochrony bez wypracowania kompromisu naraża gminę nie tylko na uchylenie uchwały” – informuje zastępca prezydenta Łukasz Kadłubowski.