Posłanka Paulina Matysiak zapytała Ministerstwo Infrastruktury o zasady finansowania i utrzymania dróg krajowych przebiegających przez miasta na prawach powiatu. Odpowiedź resortu jest precyzyjna w jednym: minister nie może nic nakazać samorządom. W kwestiach kluczowych – praktyki finansowej i planowanych zmian prawa – pozostaje znacznie mniej konkretna.
Kto zarządza drogą w mieście?
Problem, który posłanka Matysiak poruszyła w interpelacji nr 15128, dotyczy sytuacji z pozoru paradoksalnej: drogi krajowe, ekspresowe i ruchu przyspieszonego (GP) mają ogólnokrajowe znaczenie, ale kiedy przebiegają przez miasto na prawach powiatu, pojawiają się pytania o to, kto za co płaci. Nie chodzi wyłącznie o kwestię formalną – niejasności finansowe mogą mieć realne konsekwencje dla planowania tras inwestycji. Wybór dłuższego przebiegu omijającego miasto, zwiększony ruch przez tereny leśne, nierówne traktowanie podobnych jednostek samorządowych – to nie są abstrakcyjne zagrożenia.
Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało 20 marca 2026 roku, a odpowiedź podpisał sekretarz stanu Stanisław Bukowiec. Resort na wstępie skrupulatnie wyłożył podział kompetencji wynikający z ustawy o drogach publicznych: zarządcą dróg krajowych jest Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, dróg wojewódzkich – zarząd województwa, powiatowych – zarząd powiatu, gminnych – wójt lub prezydent. W granicach miast na prawach powiatu prezydent zarządza wszystkimi drogami publicznymi z wyjątkiem autostrad i ekspresówek.
Ministerstwo: nadzorujemy tylko GDDKiA
Kluczowy wniosek z odpowiedzi jest jednoznaczny: minister adekwatny do spraw transportu sprawuje nadzór wyłącznie nad Generalnym Dyrektorem Dróg Krajowych i Autostrad. Nie nadzoruje zarządców samorządowych i – jak podkreśla resort – „nie ma możliwości formalnych ingerowania w sprawy pozostające w kompetencji jednostek samorządu terytorialnego”. Zdanie to powtórzone zostało w odpowiedzi dwukrotnie, jakby dla podkreślenia, iż nie ma tu pola do interpretacji.
Ministerstwo nie odniosło się jednak do pytań, które leżą u sedna interpelacji: czy i na jakiej podstawie prawnej miasta na prawach powiatu ponoszą koszty budowy lub utrzymania dróg krajowych na swoim terenie.
Fundusz jest, ale środki zależą od wpłat
W odpowiedzi na pytanie o możliwości wsparcia finansowego resort wskazał Rządowy Fundusz Rozwoju Dróg jako „kompleksowy instrument wsparcia” dla samorządów. Z RFRD można finansować budowę, przebudowę lub remont dróg gminnych, powiatowych i wojewódzkich – w tym w miastach na prawach powiatu będących siedzibą wojewody lub sejmiku. Minister zaznaczył jednak, iż nabory wniosków ogłaszane są tylko wtedy, gdy w planie finansowym funduszu znajdują się odpowiednie środki, a ich wysokość „jest bezpośrednio uzależniona od wysokości wpłat przekazywanych na rzecz Funduszu”. Innymi słowy: pieniądze są, o ile są.
Jako dodatkowy mechanizm wsparcia ministerstwo wskazało rezerwę subwencji tworzoną w budżecie państwa na mocy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.
Zmiany przepisów? Może, jeżeli znajdą się pieniądze
Posłanka Matysiak zapytała też wprost, czy planowane są zmiany legislacyjne w tym zakresie. Odpowiedź jest ostrożna: w resorcie „analizowane są możliwości wprowadzenia w ustawie o RFRD nowego asortymentu zadań na drogach krajowych, wnioskowanego przez samorządy”. Ale zaraz pojawia się zastrzeżenie – jest to uzależnione od pozyskania dodatkowych źródeł finansowania funduszu.
Odpowiedź niepełna
Odpowiedź Ministerstwa Infrastruktury tłumaczy podział kompetencji zarządczych – i na tym tle jest rzetelna. Nie odpowiada jednak na pytanie o praktykę: jak w ostatnich latach wyglądało finansowanie dróg krajowych w miastach na prawach powiatu i czy istnieje zróżnicowanie w traktowaniu podobnych jednostek w zależności od ich formalnego statusu administracyjnego. To właśnie ten aspekt – potencjalnie dyskryminujący wobec miast z pewnym statusem prawnym – był jednym z głównych motywów interpelacji. Resort pozostawia go bez odpowiedzi.

3 tygodni temu











