Kupujesz nową lodówkę lub pralkę? Wyjaśniamy, co w rzeczywistości oznacza klasa energetyczna

2 godzin temu
Stale rosnące ceny prądu zmuszają nas do dokładniejszego prześwietlania domowych urządzeń. Dawne, dumne oznaczenia typu A+++ bezpowrotnie zniknęły, ustępując miejsca prostej skali od A do G. Co ciekawe, te rygorystyczne etykiety trafiają już nie tylko na lodówki czy pralki, ale również na telefony i tablety. Wyjaśniamy, jak nie dać się nabrać w sklepie.
Fot. Shutterstock

Wielkie czyszczenie plusów. Dlaczego Unia zmieniła zasady gry?

Przez lata producenci sprzętu AGD i RTV prześcigali się w dopisywaniu plusów do litery A. W efekcie konsumenci stanęli przed absurdem wyboru między urządzeniem A+, A++ a A+++, podczas gdy klasa A bez żadnego plusa stała się synonimem sprzętu mało wydajnego. Aby ukrócić ten chaos i zmusić korporacje do projektowania realnie oszczędnych podzespołów, Unia Europejska wprowadziła przejrzystą, zrestrukturyzowaną skalę od A (najbardziej oszczędne) do G (najmniej efektywne).

Nowe naklejki to kopalnia wiedzy, która ułatwia świadome zakupy. Oprócz samej litery znajdziemy na nich:

  • Kod QR: odsyłający bezpośrednio do unijnej, szczegółowej bazy danych o produkcie;
  • Wskaźnik hałasu: wyrażony w decybelach oraz klasie emisji hałasu;
  • Parametry dedykowane: takie jak zużycie wody na cykl, pojemność załadunku czy wymiary.

Pułapka interpretacyjna. Co kryje się pod klasą D oraz E?

Wielu kupujących wpada w panikę, widząc w sklepie nowoczesną lodówkę czy pralkę z dużą, żółtą literą D lub pomarańczową E. Intuicja podpowiada im, iż to sprzęt kiepski i prądożerny. Nic bardziej mylnego. Nowe kryteria testowe są tak surowe, iż dawne hity energooszczędności spadły w rankingu o kilka pozycji w dół.

Porównanie skali: Urządzenie, które dziś dumnie nosi klasę E, w starym systemie etykietowania byłoby oznaczone jako oszczędne A+. Jeszcze lepiej wygląda sytuacja z klasą D. To rynkowy punkt kompromisu – urządzenia te w dawnym nazewnictwie odpowiadały standardom A++ lub choćby A+++. Klasa D zapewnia umiarkowane koszty eksploatacji przy zwykle znacznie niższej cenie zakupu samego urządzenia.


kWh nie równe kWh. Jak czytać zużycie prądu w różnych sprzętach?

Wybierając optymalny model, musimy zwrócić uwagę na jednostki miary, ponieważ unijne testy laboratoryjne są dopasowane do specyfiki pracy konkretnego urządzenia. Sam wskaźnik kilowatogodzin (kWh) wyświetla się na cztery różne sposoby:

Tabela: Przelicznik zużycia energii i optymalne wybory konsumenckie

Rodzaj sprzętu domowego Jednostka na etykiecie Co oznacza w praktyce? Porada zakupowa eksperta
Lodówki i zamrażarki kWh / rok Zużycie prądu w trybie ciągłym przez 365 dni w roku. Klasy A, B i C to dawne superoszczędne A+++. Dobra lodówka powinna spalać ok. 100–170 kWh rocznie.
Pralki i zmywarki kWh / 100 cykli Zużycie energii obliczone dla 100 prań/zmywań w programie ECO. Szukaj modeli z najwyższej dostępnej półki, schodzących poniżej 50 kWh na 100 cykli ekologicznych.
Telewizory i oświetlenie kWh / 1000 h Zużycie energii przy tysiącu godzin ciągłego świecenia lub pracy. W przypadku matryc RTV warto godzić się na kompromisową klasę D/E ze względu na tańszy koszt zakupu.

Pamiętajmy jednak, iż sucha litera na naklejce to tylko teoria. Końcowy rachunek za energię elektryczną w ogromnym stopniu zależy od naszych codziennych nawyków – częstotliwości otwierania drzwi lodówki, przeładowywania bębna pralki czy ignorowania programów ekonomicznych. Choć najwygodniej byłoby kupować wyłącznie urządzenia z klasą A, rynkowy koszt ich zakupu bywa tak wysoki, iż inwestycja ta może nie zwrócić się w niższych rachunkach przez wiele lat.

Artykuł opracowany na podstawie oficjalnych unijnych rozporządzeń dotyczących ekoprojektu i etykietowania energetycznego, specyfikacji technicznych norm pomiarowych oraz analiz konsumenckich portalu finansowego Rachuneo.pl.
Idź do oryginalnego materiału