Konfederacja poparła referendum. Czy będą walczyć o prezydencki fotel? [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

27 stycznia 2026 r. przejdzie do historii Krakowa jako początek politycznej burzy. To właśnie tego dnia Państwowa Komisja Wyborcza zarejestrowała bowiem komitet inicjujący referendum w sprawie odwołania Prezydenta Miasta Krakowa i Rady Miasta Krakowa przed upływem kadencji. Na piątkowej konferencji Konfederacja Polska wkroczyła do gry i poparła akcję zbierania podpisów.

Sprawą ewentualnego referendum żyje całe środowisko polityczne Krakowa. Przedstawiciele większości ugrupowań zdążyli już zabrać głos. Za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego stanowczo opowiedzieli się Łukasz Gibała, kontrkandydat obecnego prezydenta Krakowa w zeszłorocznych wyborach samorządowych, członkowie Ruchu Narodowego i Prawa Sprawiedliwości.

„Baliśmy się prezydentury Aleksandra Miszalskiego, ale nie spodziewaliśmy się, iż będzie tak dramatycznie słaba. Na czym polegało najważniejsze kłamstwo prezydenta Miszalskiego i jego ekipy? Można było się spodziewać, iż – mając większość w Radzie Miasta i mając premiera z własnej partii – będą w stanie kooperować dla Krakowa, tak jak my jako PiS wspomagaliśmy centralnie miasto za czasów Jacka Majchrowskiego, mimo iż to nie był prezydent związany z Prawem i Sprawiedliwością” – mówiła podczas briefingu prasowego Małgorzata Wasserman.

W piątek po kilku dniach trzymania krakowian w niepewności swoje stanowisko w sprawie referendum przedstawiła Konfederacja Polska. Na konferencji przed magistratem przewodniczący Okręgu nr 13 Daniel Grelak podkreślił konieczność odwołania zarówno Prezydenta Aleksandra Miszalskiego, jak i Rady Miasta oraz zapowiedział przyłączenie się ugrupowania do zbierana podpisów. Jednocześnie zwrócił uwagę na błędy związane z organizacją akcji referendalnej, zwłaszcza na termin, który przypada na duże mrozy i okres ferii w województwie małopolskim.

„Jest to na pewno sytuacja, która mogła być rozegrana lepiej, ten termin rozpoczęcia akcji spokojnie mógł być troszkę opóźniony. Natomiast nie gniewamy się tutaj, ponieważ inicjatywa jest słuszna” – podsumował i wezwał mieszkańców Krakowa do zaangażowania. Jego słowa poparli biorący udział w konferencji były radny miasta Krakowa i działacz antykomunistyczny Aleksander Braś oraz Adam Hareńczyk ze Stowarzyszenia Małopolski Bunt.

Daniel Grelak stwierdził również, iż ze strony Konfederacji nie jest to akcja polityczna, ale akcja, która ma na celu obronę miasta Krakowa. Opóźnienie w decyzji o przystąpieniu do inicjatywy referendalnej tłumaczył zaskoczeniem i koniecznością przeanalizowania sytuacji. Zapytany przez dziennikarkę KRKNews o to, czy Konfederacja wystawy swojego kandydata na Prezydenta, udzielił wymijającej odpowiedzi:

„Na ten moment rozważamy różne scenariusze. To jeszcze nie jest czas na wykładanie kart na stół. Rozważamy zarówno poparcie kandydata, który może się pojawić z innej opcji politycznej bądź też wystawienie swojego. To jeszcze nie ten czas. Gdy uda nam się to referendum doprowadzić ze skutkiem do odwołania prezydenta, do odwołania radnych, wtedy będzie czas na mówienie o personaliach i o składach list” – mówił Przewodniczący Konfederacji Korony Polskiej Okręgu 13-go w Krakowie jednocześnie zaprzeczając, iż sam bierze pod uwagę ubieganie się o fotel prezydenta miasta.

Idź do oryginalnego materiału