„Każdy potrafi śpiewać”. Chór z Wólki Podleśnej połączył mieszkańców przy kolędach

4 godzin temu

W sobotni wieczór 10 stycznia 2026 roku w Wólce Podleśnej zabrzmiały kolędy i pastorałki, a miejscowa społeczność spotkała się na koncercie chóru parafialnego, który zamienił salę w przestrzeń wspólnego świętowania Bożego Narodzenia. Na scenie stanął Chór Wólka z towarzyszeniem instrumentalistów, a mieszkańcy – od dzieci po seniorów – włączyli się we wspólne śpiewanie.​

Obejrzyj reportaż Telewizji Gminy Trzebownisko:

Kolędowanie, które ma łączyć

Dyrektor artystyczny wydarzenia i trębacz Nikodem Dyrkacz przypomniał, iż tradycja tego typu kolędowania zrodziła się zaledwie rok wcześniej. Jak podkreślił, od początku chodziło o „kolędowanie wspólne wszystkich ludzi” i właśnie tę ideę organizatorzy chcą podtrzymywać, przygotowując program złożony z najbardziej lubianych kolęd śpiewanych w domach.​

Wśród utworów znalazły się zarówno powszechnie znane kolędy, jak i kilka nieco mniej popularnych, za to bardziej wesołych pastorałek, które wprowadziły lżejszy nastrój. Chór zaprezentował również kilka pieśni wykonywanych na co dzień w kościele parafialnym, pokazując swój liturgiczny repertuar w koncertowej odsłonie.​

Jedenaście lat chóru – od pomysłu do czterech głosów

Prezes chóru w Wólce Podleśnej, Mariusz Mazur, przypomniał historię zespołu, który powstał 11 lat temu z inicjatywy chórmistrza Eugeniusza Koszarskiego. To on zaszczepił u ówczesnego proboszcza, księdza Waldemara Doparta, pomysł powołania chóru parafialnego.​

Mazur przyznał, iż początkowo wyobrażał sobie „męski chórek” na wzór dawnego zespołu kilku czy kilkunastu panów, którzy śpiewali w parafii. Ostatecznie jednak Koszarski zbudował zespół jako czterogłosowy chór damsko‑męski, co – jak zauważył prezes – dało „wspaniały efekt brzmieniowy” i stało się znakiem rozpoznawczym grupy.​

„Myślałam, iż nie potrafię śpiewać”

Sopranistka Edyta Sworszt opowiadała, iż dołączenie do chóru zaczęło się od spontanicznej propozycji koleżanki: „przyjdź, spróbuj zaśpiewać”. – Odpowiadałam: „nie, Gosiu, ja nie potrafię śpiewać”, ale usłyszałam, iż maestro mówi, iż wszyscy potrafią śpiewać – wspominała.​

Jak przyznała, bała się przesłuchań i stres towarzyszył jej przed pierwszą próbą, tymczasem okazało się, iż wystarczyło usiąść i zacząć śpiewać. Z czasem odkryła, iż „pomalutku” może rozwijać swoje umiejętności i iż rzeczywiście „każdy z nas potrafi śpiewać”, jeżeli trafi na życzliwe środowisko.​

Chór jak jedna wielka rodzina

Sworszt podkreśliła, iż zespół to nie tylko grupa śpiewaków, ale „jedna wielka rodzina”. Chórzyści wspierają się nawzajem, pomagają sobie w różnych sprawach, a poza regularnymi próbami spotykają się również towarzysko, by po prostu pobyć razem.​

Prezes chóru dodał, iż do okresu bożonarodzeniowego zespół przygotowuje się przez kilka miesięcy, odbywając cotygodniowe próby. Dzięki temu koncerty kolędowe są dopracowane, a chór może zmierzyć się zarówno z klasycznym repertuarem, jak i z bardziej wymagającymi aranżacjami na kilka głosów.​

„Wiele głosów, jedna wspólnota”

Wójt gminy Trzebownisko, dr Sławomir Porada, podkreślił w swoim wystąpieniu, iż w Wólce Podleśnej „pięknie kwitnie dobra współpraca”. Zwrócił uwagę, iż choć chór śpiewa na wiele głosów, to jest to „jeden chór”, który symbolicznie pokazuje, jak można budować lokalną wspólnotę.​

Podziękował mieszkańcom za to, iż doceniają wszystkie wydarzenia organizowane przez sołtysa, radę sołecką i Gminne Centrum Kultury, i tak licznie biorą w nich udział. Wójt zaznaczył, iż w „ciężkich czasach” szczególnie ważne jest, by znaleźć czas na wspólne spędzanie chwil z rodziną, znajomymi i sąsiadami – po prostu „być ze sobą”.​

Emocje, skrzypce i duma z lokalnego talentu

Wrażeniami z koncertu podzieliła się także Emilia Ożóg, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Wólce Podleśnej. Jak mówiła, zawsze bierze udział w takich uroczystościach, a w kolędowaniu ma dodatkowy powód do dumy – w chórze śpiewa jej córka.​

Przyznała, iż cała jej rodzina lubi śpiewać, a emocje po tym występie będą ją „długo trzymały”. Szczególny podziw wyraziła dla skrzypaczek, nazywając grę na skrzypcach swoim niespełnionym marzeniem. – Piękne dziewczyny, piękna gra – podsumowała, dodając, iż koncert z udziałem chóru, dzieci, młodzieży i mieszkańców jest „sukcesem na całą gminę”.​

Otwarta furtka dla nowych głosów i instrumentalistów

Na zakończenie prezes chóru ponowił zaproszenie dla wszystkich, którzy chcieliby dołączyć do zespołu. – Zapraszamy, zapraszamy. jeżeli ktoś ma tylko ochotę, czy to do śpiewu, czy do gry na instrumentach, jesteśmy zawsze otwarci – zachęcał, podkreślając, iż Chór Wólka czeka zarówno na nowe głosy, jak i na muzyków.​

Koncert kolęd w Wólce Podleśnej stał się więc nie tylko prezentacją umiejętności miejscowego chóru, ale także manifestacją siły wspólnoty, która potrafi spotkać się, zaśpiewać razem i choć na chwilę odsunąć codzienne troski.​

Obejrzyj zapis całego koncertu:

Idź do oryginalnego materiału