Czy w Polsce będzie stan wyjątkowy? Padły niepokojące słowa po RBN. Tusk mówi o zagrożeniu ze strony Rosji

51 minut temu

Czy Polsce grozi wprowadzenie stanu wyjątkowego? To pytanie pojawiło się po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Premier Donald Tusk mówił o poważnej sytuacji geopolitycznej, rosyjskich prowokacjach i konieczności przygotowania państwa na różne scenariusze. Przedstawiciele prezydenta Karola Nawrockiego odnieśli się natomiast do możliwości wprowadzenia stanu wyjątkowego. Najważniejsza informacja dla obywateli jest jednak taka: nie ogłoszono nowych ograniczeń ani stanu nadzwyczajnego.

Fot. Warszawa w Pigułce.

Po wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, 3 listopada 2026 roku, przedstawiciele najważniejszych instytucji państwowych zabrali głos w sprawie bezpieczeństwa Polski.

W wypowiedziach pojawiły się ostrzeżenia dotyczące Rosji, aktów dywersji i prowokacji. Mówiono również o potrzebie szczególnego przygotowania państwa na potencjalne zagrożenia.

Jednocześnie dziennikarze pytali przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego o możliwość wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Czy rzeczywiście istnieje takie zagrożenie i kto mógłby podjąć decyzję o wprowadzeniu nadzwyczajnych przepisów?

Tusk po RBN: sytuacja jest poważna. Polska musi być przygotowana

Premier Donald Tusk odniósł się do sytuacji międzynarodowej oraz działań Rosji, które mogą zagrażać bezpieczeństwu Polski.

Wśród potencjalnych zagrożeń wskazał akty dywersji i prowokacje.

Podkreślił, iż państwo musi być przygotowane na różne scenariusze.

Szef rządu nawiązał również do sygnałów przedstawionych przez generała Wiesława Kukułę, szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.

Z relacji wypowiedzi premiera wynika, iż dotyczą one konieczności szczególnego przygotowania się do jesieni, z uwzględnieniem bezpieczeństwa obywateli i państwa.

Premier wskazywał także, iż obecna sytuacja geopolityczna wymaga współpracy władz politycznych i całego społeczeństwa.

Czy w Polsce może zostać wprowadzony stan wyjątkowy?

Temat stanu wyjątkowego pojawił się również w wypowiedziach przedstawicieli prezydenta.

Do tej kwestii odnosił się minister Marcin Przydacz.

Z przekazanej relacji wynika, iż wskazywał na konieczność przestrzegania prawa przez rząd i brak podstaw do wprowadzania stanu wyjątkowego w sytuacji, gdy instytucje państwowe działają zgodnie z przepisami.

Głos zabrał także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa i stabilności wewnętrznej państwa.

Wypowiedzi przedstawicieli prezydenta nie oznaczają jednak, iż rozpoczęto procedurę wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Stan wyjątkowy nie może zostać ogłoszony wyłącznie na podstawie politycznej deklaracji. Muszą zostać spełnione konkretne warunki przewidziane w Konstytucji.

Czy prezydent może sam ogłosić stan wyjątkowy? Konstytucja mówi jasno

Zgodnie z artykułem 230 Konstytucji RP stan wyjątkowy może zostać wprowadzony w przypadku zagrożenia:

  • konstytucyjnego ustroju państwa,
  • bezpieczeństwa obywateli,
  • porządku publicznego.

Nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, iż sytuacja polityczna jest napięta.

Artykuł 228 Konstytucji przewiduje, iż stan nadzwyczajny może zostać wprowadzony w sytuacji szczególnego zagrożenia, gdy zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające.

Co szczególnie istotne, prezydent nie może samodzielnie wprowadzić stanu wyjątkowego.

Konieczny jest wniosek Rady Ministrów.

Dopiero na jego podstawie prezydent może wydać rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego.

Rozporządzenie musi następnie zostać przedstawione Sejmowi, który ma prawo je uchylić.

Czy konflikt polityczny wystarczy do wprowadzenia stanu wyjątkowego?

Nie. Sam konflikt między rządem a prezydentem nie jest automatyczną podstawą do wprowadzenia stanu wyjątkowego.

Nawet bardzo poważny spór dotyczący funkcjonowania instytucji państwowych nie oznacza, iż zostały spełnione konstytucyjne przesłanki zastosowania nadzwyczajnych środków.

Konieczne byłoby wykazanie szczególnego zagrożenia, którego nie można skutecznie opanować zwykłymi środkami.

Dlatego wypowiedzi polityków o napięciach wewnętrznych nie powinny być utożsamiane z formalnym przygotowaniem do ogłoszenia stanu wyjątkowego.

Tusk zapowiada spotkanie z Nawrockim. Chce rozmowy w cztery oczy

Po posiedzeniu RBN premier Donald Tusk odniósł się również do relacji z prezydentem Karolem Nawrockim.

Zapowiedział gotowość do bezpośredniej rozmowy, bez presji i politycznych emocji.

Celem spotkania ma być poszukiwanie sposobów ograniczenia eskalacji konfliktu politycznego.

Premier podkreślił, iż w obecnej sytuacji geopolitycznej ważne jest znalezienie rozwiązań pozwalających utrzymać stabilność wewnętrzną państwa.

Jednocześnie zaznaczył, iż sytuacja nie jest prosta, ale sama gotowość do rozmowy stanowi istotny punkt wyjścia.

Nie wiadomo jeszcze, czy zapowiadane spotkanie przyniesie konkretne porozumienie.

Czy stan wyjątkowy oznaczałby ograniczenia dla Polaków?

Wprowadzenie stanu wyjątkowego mogłoby wiązać się z czasowymi ograniczeniami określonych praw i wolności.

Zakres takich ograniczeń zależałby od przepisów oraz treści rozporządzenia i aktów wykonawczych.

Mogłyby one dotyczyć między innymi organizowania zgromadzeń, przemieszczania się czy określonych form działalności publicznej.

Nie oznacza to jednak, iż wszystkie takie ograniczenia zostałyby automatycznie wprowadzone.

Konstytucja wymaga, aby działania podejmowane podczas stanu nadzwyczajnego były proporcjonalne do stopnia zagrożenia.

Stan wyjątkowy może zostać wprowadzony na maksymalnie 90 dni. Jego jednokrotne przedłużenie wymaga zgody Sejmu i nie może przekraczać 60 dni.

Czy Polacy powinni już teraz robić zapasy?

Wypowiedzi premiera dotyczące gotowości państwa nie oznaczają, iż mieszkańcy powinni wpadać w panikę lub masowo wykupywać produkty ze sklepów.

Warto jednak pamiętać, iż przygotowanie na sytuacje kryzysowe jest zalecane niezależnie od aktualnych wydarzeń politycznych.

Rządowy poradnik bezpieczeństwa wskazuje na potrzebę posiadania podstawowych zapasów wody, żywności, leków, latarki, radia i najważniejszych dokumentów.

Takie wyposażenie może być przydatne podczas awarii prądu, powodzi, ekstremalnych zjawisk pogodowych i innych sytuacji kryzysowych.

Co to oznacza dla Ciebie? Czy w Polsce będzie stan wyjątkowy?

Na podstawie opisanych wypowiedzi nie ma podstaw, aby stwierdzić, iż podjęto decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w Polsce.

Premier Donald Tusk mówił o zagrożeniach związanych z Rosją i konieczności przygotowania państwa na różne scenariusze.

Przedstawiciele prezydenta odnosili się natomiast do prawnych warunków wprowadzenia stanu wyjątkowego.

To dwie odrębne kwestie.

Sama dyskusja o bezpieczeństwie nie oznacza ogłoszenia stanu nadzwyczajnego.

Nie ogłoszono w związku z posiedzeniem RBN nowych ograniczeń dla obywateli ani stanu wyjątkowego.

Ewentualna decyzja wymagałaby formalnego wniosku Rady Ministrów, rozporządzenia prezydenta oraz zastosowania konstytucyjnej procedury.

Idź do oryginalnego materiału