Politycy dyskutowali w Polskim Radiu RDC o kredytach na zbrojenie. Wdrożenie SAFE budzi wątpliwości polityków opozycji. Według nich program może zostać w przyszłości wykorzystany jako element politycznego nacisku na Polskę. Przedstawiciele rządu podkreślają, iż Polska będzie jego największym beneficjentem, a opozycja wskazuje na problemy, jakie mogą się pojawiać.
„Potrzebujemy zbroić się”
Jeśli prezydent nie podpisze ustawy, dotyczącej SAFE, dopuści się zdrady stanu – powiedział Piotr Kandyba, KO w audycji „Bez Ogródek” na naszej antenie.
– Potrzebujemy zbrojeń, potrzebujemy zbroić się, wspomóc polską armię, wspomóc produkcję amunicji systemów antydronowych. Dzisiaj proszę wziąć pod uwagę, iż państwo w latach 2019-2023 w swoich programach zakładaliście wsparcie dla polskich firm, wsparcie dla zbrojeń, podwyższyliście wydatki na zbrojenia. A dzisiaj, kiedy robimy to samo, z jeszcze większym impetem, państwo mówicie, to jest źle. Dla mnie to jest zdrada stanu – podkreślił.
Czyli o ile prezydent nie podpisze tej ustawy, to dopuści się zdrady stanu? To pan chce powiedzieć? – dopytywała prowadząca.
– Dla mnie to tak wygląda – oznajmił.
„SAFE jest konieczny”
Zdaniem Marka Krawczyka (Polska2050), program SAFE jest konieczny, bo trzeba zaspokoić potrzeby armii spoza Funduszu Rozwoju Sił Zbrojnych.
– Potrzebujemy bardzo dużo nowych zdolności nabyć. Robimy system dronowy zupełnie nowość. Kwestie tankowania samolotów w powietrzu, absolutnie nowe zdolności. Kwestia okrętów podwodnych, okrętów miecznik, to są zupełnie nowe rzeczy, o których wcześniej nie było mowy. Także prawda jest taka, iż przez ostatnie 30 lat nie zbudowaliśmy armii, która dzisiaj odpowie na te wyzwania i musimy to szybko, teraz zrobić. I nie czekać na to – wskazał.
„Nie można porównywać z pożyczkami”
Julia Zimmermann (Lewica) podkreślała, iż kredytów ramach programu SAFE nie można porównywać z pożyczkami konsumenckimi.
– Jako państwo możemy też liczyć na to, iż część tego kredytu w pewnym momencie zostanie umorzona, więc to też nie jest tak, jak się nam tutaj próbuje wmawiać. Przede wszystkim zdecydowana większość tych środków, tych, które my dostaniemy jako Polska, ma zostać zainwestowana w produkcję w Polsce. Tutaj mamy program, w którym będziemy wydatkować te pieniądze w Polsce. Wiemy też, iż inne kraje korzystające z tych środków planują przynajmniej część tych wydatków realizować u nas w Polsce. To jest program, który jest korzystny dla realnego rozwoju polskiego systemu zbrojeniowego, dla realnego wzmocnienia naszej zdolności bojowej – zaznaczyła.
„Słuchać ekonomistów”
Barbara Okuła (Centrum) podkreśliła, iż w kwestii kredytów na uzbrojenie należy słuchać przede wszystkim ekonomistów.
– Ekonomiści jednoznacznie powiedzieli, iż to jest najtańsza forma kredytowania. Jest nam to potrzebne. Niskie oprocentowanie, długi termin spłaty. Wszystko to, czego potrzebujemy jest w tym kredycie. Ja jako była przedsiębiorczyni nie zawahałabym się chwili. jeżeli mamy potrzeby teraz i chcemy je sfinansować, to musimy wziąć kredyt. Teraz potrzebujemy tych pieniędzy. Ja uważam, iż tutaj nie powinno być dyskusji w ogóle na ten temat, iż my chcemy taki kredyt wziąć, iż chcemy zainwestować, ponieważ my wszyscy powinniśmy myśleć o tym, co jest najlepsze dla naszego kraju – oznajmiła.
„Koszt programu może być wyższy”
Jan Mosiński (PiS) z kolei oznajmił, iż koszt kredytu w ramach programu SAFE może być wyższy, niż się to teraz przestawia.
– Oczywiście są te środki potrzebne, ale czy te środki gwarantuje nam w taki sposób, jak to jest, iż tak powiem, przedstawiane przez obóz rządzący w ramach unijnego instrumentu SAFE. No tutaj bym dyskutował, bo to nie wiedzieć, iż procent. Teraz mówi się o 4 proc., 5, 6. Natomiast o ile mówimy o tych magicznych 3 proc. kosztu kredytu w tym instrumencie unijnym finansowym, to to będzie o wiele droższe. Licząc kursem rynkowym, operacjami finansowymi, to może być i 4, to może być i 4,5 proc. Dzisiaj żaden analityk nie zrobi pani prognozy na 45 lat – podkreślił.
„Czy źródła finansowania są korzystne”
Patryk Marjan (Konfederacja) zaznaczył, iż nikt nie sprzeciwia się inwestowaniu w polską armię. – Ale koncentrujemy się na źródłach finansowania – oznajmił.
– Pytanie, czy te źródła finansowania, które są zaproponowane, są dla nas korzystne. I argument warunkowości jest niebezpieczny. Mamy doświadczenia z KPO. To jest niebezpieczne, ponieważ to jest uznaniowa kwestia przedstawicieli Komisji Europejskiej. Podciągnąć mogą pod to wszystko. Mamy doświadczenia z Krajowego Planu Odbudowy, gdzie środki, kredyt, który wzięliśmy wtedy, nie został nam wypłacony, bo nie podobał się rząd Komisji Europejskiej. Gdy rząd się zmienił, prawo się nie zmieniło w tym zakresie. Nic nie zostało przywrócone. Natomiast był inny premier, to pieniądze się pojawiły. I jest takie zagrożenie również przy tym – skonstatował.
Senat w czwartek przyjął z poprawkami ustawę, wdrażająca unijny program dozbrajania SAFE. Zakłada ona stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa (FIZB), za pośrednictwem którego rząd będzie mógł korzystać z pieniędzy z SAFE.
Polska mogłaby skorzystać z niemal 44 mld euro.
Czytaj też:
„Nie ma innego wyjścia niż brać!”. Gen. Stanisław Koziej o środkach z programu SAFE

5 godzin temu

![Grzegorz Braun w Zamościu. Ostra krytyka KSeF i ostrzeżenia przed „nielegalną bronią” [ZDJĘCIA]](https://static2.kronikatygodnia.pl/data/articles/xga-4x3-grzegorz-braun-w-zamosciu-ostra-krytyka-ksef-i-ostrzezenia-przed-nielegalna-bronia-zdjecia-1771778311.jpg)










