Burmistrz obiecała budowę zapory, czy nie? Mieszkańcy, po traumie sprzed 2 lat, pytają, czy gmina zamierza pomóc

2 godzin temu

Mieszkańcy Kromolic w gminie Pogorzela długo nie zapomną walki z żywiołem podczas intensywnych opadów, jakie miały miejsce latem 2024 roku. Wówczas, podczas fali ulewnych deszczów i burz, jakie przeszły nad wsią w odstępach zaledwie kilku dni, pod wodą znalazła się główna droga przebiegająca przez Kromolice, a przy kolejnej fali opadów, także droga wewnętrzna - zamieniła się po prostu w rzekę.
Miejscowy staw nagle stał się zbyt mały na tak dużą ilość opadów (deszczówka spływała z rowów i pól) i woda z niego zaczęła przelewać się na jezdnię. Oprócz tego spływała na prywatne posesje - pojawiła się piwnicach, garażach, ogrodach. Do akcji wypompowywania zaangażowano strażaków, którzy przy użyciu odpowiedniego sprzętu starali się obniżać poziom wody w stawie. Powołano sztab kryzysowy.

Nic dziwnego, iż mieszkańcy wsi obawiają się kapryśnej pogody, z burzami i gwałtownymi opadami. Zdają sobie sprawę, iż - przy zmieniającym się klimacie - nie ma już reguły, kiedy takie anomalia mogą się pojawić: ulewy mogą dać się we znaki zarówno podczas wiosny, burze z intensywnymi opadami występują też latem i jesienią

Dlatego społeczność Kromolic chciałaby wiedzieć, w jakim zakresie może liczyć na pomoc gminy, gdyby doszlo do podobniej, jak w 2024 roku sytuacji.. Zapobiegawczo dopytuje władze Pogorzeli o działania podjęte w kwestii zapobiegania zagrożeń. Pytania w imieniu mieszkańców do burmistrz Darii Wyzuj złożył radny i jednocześnie sołtys wsi - Krzysztof Goliński.

Idź do oryginalnego materiału