Ćwierć wieku prezesury. Szef OSP z Boguszowa żegna się ze stanowiskiem

9 godzin temu

Po 25 latach kierowania jednostką Ochotniczej Straży Pożarnej w Boguszowie wieloletni prezes kończy swoją funkcję. Jak podkreśla, decyzji towarzyszy żal, ale też poczucie dobrze wykonanej pracy. Z OSP związany jest jednak znacznie dłużej – jako druh służy już ponad 60 lat.

Ćwierć wieku na czele jednostki to setki akcji, lata rozwoju i budowania zespołu. W tym czasie OSP wyraźnie się rozwinęła – zarówno pod względem sprzętu, jak i liczby druhów oraz zakresu działań. Prezes wspomina najtrudniejsze momenty służby – powodzie, duże pożary, akcje poszukiwawcze oraz pomoc mieszkańcom w sytuacjach kryzysowych. Był też okres, gdy jednostka zmagała się z poważnymi brakami sprzętowymi.

– Zawsze jest żal. Zostawić to, co się odbudowało, co się zrobiło i co się osiągnęło – no żal. Przez cztery lata nie mieliśmy samochodu. Przetrzymaliśmy ten kryzys. Potem weszliśmy do krajowego systemu i zaczęło się pozyskiwanie sprzętu. I tak to szło do przodu – mówi ustępujący prezes, druh Ryszard Piwiński, który początki swojej służby w OSP wspomina sprzed ponad sześciu dekad.

W sobotnie popołudnie w Boguszowie odbyło się Walne Zebranie Sprawozdawczo-Wyborcze Ochotniczej Straży Pożarnej. To najważniejsze wydarzenie podsumowujące pięcioletnią kadencję władz jednostki. Podczas spotkania podsumowano działalność za 2025 rok, a zarząd jednogłośnie uzyskał absolutorium. W dalszej części zebrania wybrano nowe władze – prezesem został druh Andrzej Pojasek.

Nowy prezes nie ukrywa, iż przed jednostką stoją konkretne wyzwania, przede wszystkim infrastrukturalne.

– Priorytetem dla nas jest nowa remiza, bo dziś po prostu nie mamy gdzie trzymać sprzętu i samochodów. Dopiero kiedy to zaplecze powstanie, będziemy mogli myśleć o dalszym doposażeniu jednostki. Chcemy rozwijać się dalej, szkolić druhów i młodzież, ale bez odpowiednich warunków lokalowych to jest bardzo utrudnione – podkreśla Andrzej Pojasek.

Dziś jednostka to nie tylko doświadczeni druhowie, ale także prężnie działająca młodzieżowa drużyna pożarnicza, którą ustępujący prezes nazywa „sercem jednostki”. Mimo zakończenia funkcji zapowiada, iż nie rozstaje się ze strażą i przez cały czas będzie wspierał młodszych druhów.

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

fot. A. Pisarska/ Dziennik Wałbrzych

Idź do oryginalnego materiału