Interpelację w tej sprawie radny Marcin Ruta skierował 12 sierpnia do prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Impulsem są m.in. postulaty mieszkańców i lokalnych organizacji oraz uchwała przyjęta 5 sierpnia przez Radę Osiedla Strzeszyn.
Sprawa stała się aktualna po wyprowadzce szkolnego schroniska młodzieżowego „Hanka”. Placówka korzystała z budynku od 1990 roku, ale z końcem lipca 2026 roku go opuściła. Według informacji przedstawionych w interpelacji obiekt pozostaje w tej chwili nieużytkowany.
Budynek ma przy tym szczególne znaczenie dla historii Strzeszyna. Powstał w 1918 roku i był pierwszą szkołą na tym terenie. Jest najstarszym obiektem użyteczności publicznej w tej części osiedla i znajduje się pod nadzorem konserwatorskim.
Przyszłość nieruchomości nie pozostało przesądzona. Jak wynika z informacji przytoczonych przez radnego, jednym z rozpatrywanych wariantów jest utworzenie w budynku szkoły specjalnej. Ostateczna decyzja w tej sprawie miała jednak jeszcze nie zapaść.
Jeśli Miasto zrezygnuje z funkcji oświatowej, obiekt mógłby trafić do dyspozycji Zarządu Komunalnych Zasobów Lokalowych lub Wydziału Gospodarki Nieruchomościami. To właśnie ten scenariusz budzi obawy części lokalnej społeczności.
Ruta wskazuje, iż docierają do niego oraz do Rady Osiedla sygnały o zainteresowaniu nieruchomością ze strony podmiotów prywatnych i możliwości uruchomienia procedury zmierzającej do jej wynajęcia. W interpelacji nie przedstawiono jednak informacji potwierdzającej, iż decyzja o komercyjnym najmie już zapadła. Radny pyta więc wprost władze miasta, czy prywatne podmioty rzeczywiście składały zapytania lub oferty dotyczące obiektu.
Strzeszyn ma własny pomysł na wykorzystanie dawnej szkoły. Rada Osiedla chce, aby budynek stał się wielofunkcyjnym miejscem przeznaczonym dla mieszkańców – z domem kultury, centrum aktywności społecznej oraz siedzibą osiedlowego samorządu.
Co istotne, za propozycją idą konkretne pieniądze. Jak podaje radny, zabezpieczono łącznie 3 mln zł. Milion złotych pochodzi ze środków własnych Osiedla Strzeszyn, natomiast kolejne 2 mln zł to nagroda zdobyta w konkursie „Zamelduj się na fyrtlu”. Pieniądze miałyby zostać wykorzystane m.in. na remont, adaptację i bieżące utrzymanie obiektu.
Problem polega na tym, iż według informacji zawartych w interpelacji środki nie zostały dotąd przyjęte przez Miasto ze względu na brak powołania odpowiedniej instytucji kultury.
Radny zwraca przy tym uwagę na możliwe konsekwencje ewentualnego konkursu na komercyjny najem. Rada Osiedla jako jednostka pomocnicza Miasta nie mogłaby na takich samych zasadach jak podmioty rynkowe ubiegać się o nieruchomość. Zdaniem Ruty mogłoby to w praktyce zamknąć mieszkańcom drogę do wykorzystania dawnej szkoły na planowane cele społeczne.
Jednym z głównych argumentów przedstawionych w interpelacji jest szybki rozwój Strzeszyna. Wraz ze wzrostem liczby mieszkańców nie powstała, zdaniem radnego, odpowiednia infrastruktura służąca integracji lokalnej społeczności.
Na osiedlu nie ma miejskiego domu kultury ani wielofunkcyjnej przestrzeni sąsiedzkiej. Oznacza to ograniczone możliwości organizowania zajęć dla dzieci i młodzieży, aktywności dla seniorów czy spotkań lokalnych organizacji.
Jednocześnie na Strzeszynie działa szereg inicjatyw obywatelskich. Radny wymienia m.in. Centrum Inicjatyw Lokalnych, Stowarzyszenie „Strzeszyna dla dzieci”, Ferajnę św. Moniki oraz planowane Centrum Inicjatyw Międzypokoleniowych. Problemem nie ma być więc brak osób zainteresowanych działalnością społeczną, ale brak odpowiedniej przestrzeni.
Właśnie dlatego, zdaniem autora interpelacji, dawna szkoła może mieć znaczenie znacznie wykraczające poza samą kwestię zagospodarowania miejskiej nieruchomości.
Czy komercyjny najem rzeczywiście się opłaci?
Radny chce również poznać ekonomiczne argumenty przemawiające za poszczególnymi wariantami. Pyta prezydenta, czy Miasto przeprowadzało analizy dotyczące komercyjnego wykorzystania budynku, a o ile tak – jakich wpływów z czynszu można byłoby się spodziewać.
Domaga się również oszacowania kosztów przystosowania dawnej szkoły do działalności społecznej i kulturalnej oraz porównania ich z potencjalnymi wpływami z najmu.
W ocenie Ruty samo uzyskanie przychodu z miejskiej nieruchomości nie powinno być jedynym kryterium. Wskazuje on na społeczną wartość obiektu, możliwość wykorzystania zabezpieczonych przez osiedle 3 mln zł oraz potencjalną możliwość pozyskiwania zewnętrznych środków na infrastrukturę kulturalną.
W całej dyskusji pojawia się również argument historyczny. Budynek ma ponad sto lat i przez dziesięciolecia był związany z życiem lokalnej społeczności. Zdaniem radnego nadanie mu ponownie funkcji publicznej pozwoliłoby połączyć ochronę jego historycznego charakteru ze współczesnymi potrzebami mieszkańców.
Ruta zwrócił się do prezydenta także o dokładne określenie zakresu ochrony konserwatorskiej nieruchomości oraz wskazanie, jakie decyzje dotyczące jej przyszłości podejmowały w ostatnich miesiącach miejskie wydziały, jednostki i spółki.
Jedno z najważniejszych pytań dotyczy jednak najbliższych tygodni. Radny chce wiedzieć, czy prezydent jest gotowy wstrzymać ewentualne procedury prowadzące do komercyjnego wynajęcia lub sprzedaży nieruchomości do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia, czy przy Biskupińskiej powstanie szkoła oraz przeanalizowania propozycji przedstawionej przez Radę Osiedla.
Dopiero odpowiedź władz Poznania pokaże, który ze scenariuszy dla ponadstuletniej „Starej Szkoły” jest w tej chwili najbardziej realny. Dla mieszkańców Strzeszyna stawką jest nie tylko przyszłość jednego miejskiego budynku, ale możliwość stworzenia pierwszej na osiedlu stałej przestrzeni przeznaczonej na kulturę, integrację i lokalną aktywność.

1 godzina temu







