Artysta opowiadał o swoim zamiłowaniu do samotnych wędrówek po bieszczadzkich szlakach, o chwilach wyciszenia, ale też o momentach budzących respekt wobec surowej, zimowej natury. Przybliżył także swój sposób patrzenia na fotografię i wyjaśnił, dlaczego wystawa nosi tytuł „W głębokim śniegu…”. Jak podkreślał, w swojej twórczości kieruje się zasadą „im mniej, tym więcej”. Nic więc dziwnego, iż zimowe pejzaże Bieszczadów – pozbawione koloru, uproszczone do kontrastu czerni i bieli – idealnie wpisują się w jego estetykę. Pod warstwą śniegu znika barwa, pozostaje forma, światło i cisza.
Grzegorz Lizakowski zaznaczył również, jak ważna jest dla twórcy możliwość zaprezentowania swoich prac szerokiej publiczności. Świadomość, iż fotografia została zauważona i doceniona, stanowi istotny element artystycznej drogi i motywację do dalszej pracy.
Wernisaż miał nietypowy początek – wydarzenie otworzył mini koncert bieszczadzkiego barda Piotr Łagodzic, prywatnie przyjaciela bohatera wieczoru. Następnie gości powitała Jolanta Strycharz, dyrektor MBP SCK, prezentując specjalnych uczestników wydarzenia. Wśród nich znaleźli się m.in. Fryderyk Kapinos, zastępca prezydenta Mielca Tomasz Leyko oraz przedstawiciele lokalnych stowarzyszeń twórczych.
O wieloletniej, osobistej znajomości z Grzegorzem Lizakowskim mówił Tomasz Leyko, podkreślając, iż fascynacja artysty Bieszczadami trwa od wielu lat i znajduje konsekwentne odzwierciedlenie w jego twórczości. Gratulacje i słowa uznania przekazał także dyrektor Samorządowe Centrum Kultury w Mielcu, Damian Małek.
Wernisaż odbył się 11 stycznia w Galerii MBP, a wystawa stanowi zaproszenie do spokojnej, refleksyjnej podróży w głąb zimowych Bieszczadów – świata prostoty, ciszy i surowego piękna.










