Windy w blokach staną się luksusem? Co dalej z życiem mieszkańców?

2 godzin temu

Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych Rzeczypospolitej Polskiej reprezentujący interesy kilku tysięcy spółdzielni mieszkaniowych działających na terenie całego kraju i zarządzających setkami tysięcy lokali mieszkalnych zamieszkiwanych przez miliony Polaków zwrócił się w oficjalnym piśmie skierowanym do ministra funduszy i polityki regionalnej z pilnym apelem o niezwłoczne zwiększenie do poziomu jednego miliona euro maksymalnego limitu pomocy de minimis udzielanej podmiotom gospodarczym w ramach rządowego programu Dostępność Plus mającego na celu poprawę dostępności architektonicznej budynków mieszkalnych użyteczności publicznej i przestrzeni publicznej dla osób z niepełnosprawnościami osób starszych oraz rodzin z małymi dziećmi poprzez dofinansowanie ze środków publicznych kosztownych inwestycji takich jak budowa wind platform przyschodowych podjazdów dla wózków inwalidzkich poszerzanie drzwi wejściowych czy eliminacja barier architektonicznych utrudniających lub uniemożliwiających swobodne poruszanie się osobom o ograniczonej sprawności ruchowej.

fot. Warszawa w Pigułce

W uzasadnieniu swojego stanowiska przedstawiciele spółdzielni mieszkaniowych podkreślili iż bez radykalnego podwyższenia obecnego limitu pomocy de minimis który zgodnie z obowiązującymi regulacjami prawa unijnego wynosi zaledwie dwieście tysięcy euro na jednego beneficjenta w ciągu trzech lat podatkowych spółdzielnie mieszkaniowe zarządzające starszymi budynkami wielorodzinnymi wybudowanymi w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w ramach wielkiej akcji budownictwa mieszkaniowego prowadzonej przez ówczesne władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej nie będą w stanie sprostać nowym wymogom prawnym planowanym do wprowadzenia przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii dotyczącym obowiązku instalowania wind w budynkach mieszkalnych wielorodzinnych mających mniej niż pięć kondygnacji nadziemnych co w tej chwili oznacza budynki czteropiętrowe które zgodnie z obowiązującymi od dekad przepisami prawa budowlanego mogły być projektowane i wznoszone bez wind ponieważ zakładano iż mieszkańcy tych budynków będą w stanie pokonywać cztery piętra schodami bez konieczności korzystania z mechanicznego transportu pionowego.

Wprowadzenie planowanego przez resort rozwoju obowiązku montowania wind choćby w stosunkowo niskich budynkach mieszkalnych liczących zaledwie cztery kondygnacje nadziemne ponad parterem wiąże się z ogromnymi kosztami finansowymi które w przypadku pojedynczej windy osobowej zainstalowanej w typowym bloku mieszkalnym czteropiętrowym wybudowanym w technologii wielkiej płyty charakterystycznej dla budownictwa z okresu PRL osiągają średnio poziom około pięciuset tysięcy złotych co stanowi kwotę całkowicie przekraczającą możliwości finansowe większości spółdzielni mieszkaniowych zarządzających starszymi zasobami mieszkaniowymi zwłaszcza tych działających w mniejszych miastach czy na obszarach wiejskich gdzie opłaty eksploatacyjne ponoszone przez mieszkańców są stosunkowo niskie i nie generują wystarczających nadwyżek finansowych pozwalających na gromadzenie funduszy remontowych czy modernizacyjnych w wysokości umożliwiającej sfinansowanie tak kosztownych inwestycji jak budowa nowej windy osobowej wraz z niezbędną infrastrukturą towarzyszącą taką jak szyb windowy instalacje elektryczne systemy bezpieczeństwa czy adaptacja architektoniczna klatek schodowych i korytarzy w budynku.

Problem jest tym poważniejszy iż w wielu przypadkach szczególnie w przypadku wysokich bloków mieszkalnych liczących dziewięć dziesięć czy więcej kondygnacji nadziemnych wybudowanych jeszcze w latach sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych według przestarzałych już dziś standardów projektowych gdzie windy zostały zainstalowane ale nie od poziomu parteru tylko od półpiętra co było wówczas powszechnie stosowanym rozwiązaniem architektonicznym mającym rzekomo zmniejszać koszty budowy i uprościć konstrukcję budynku konieczna będzie kosztowna i skomplikowana technicznie przebudowa całego systemu komunikacji pionowej w budynku polegająca na przedłużeniu szybów windowych do poziomu parteru wykonaniu nowych otworów w stropach oraz adaptacji pomieszczeń na parterze budynku co może generować koszty wielokrotnie przekraczające wydatki związane z prostą instalacją nowej windy w budynku dotychczas jej nieposiadającym.

Przedstawiciele Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP w swoim apelu skierowanym do Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej argumentują iż obecny limit pomocy de minimis wynoszący dwieście tysięcy euro na jednego beneficjenta w okresie trzech lat co przy obecnym kursie euro do złotego wynosi około osiemset pięćdziesiąt tysięcy złotych jest całkowicie nieadekwatny do rzeczywistych potrzeb finansowych związanych z realizacją planów rządu dotyczących powszechnej dostępności architektonicznej budynków mieszkalnych wielorodzinnych ponieważ w przypadku typowej spółdzielni mieszkaniowej zarządzającej kilkudziesięcioma czy kilkuset budynkami wielorodzinnymi na terenie jednego miasta czy dzielnicy w których mieszka łącznie kilka tysięcy rodzin dostępna kwota wsparcia publicznego w ramach programu Dostępność Plus wystarczy w najlepszym przypadku na dofinansowanie budowy zaledwie jednej czy dwóch wind podczas gdy rzeczywiste potrzeby modernizacyjne w zakresie poprawy dostępności dla osób niepełnosprawnych i starszych obejmują dziesiątki a czasami choćby setki budynków wymagających pilnych inwestycji dostosowawczych bez których mieszkańcy tych budynków zwłaszcza osoby starsze schorowane poruszające się na wózkach inwalidzkich czy z trudnością pokonujące schody będą skazani na życie w izolacji od świata zewnętrznego uwięzieni w swoich mieszkaniach położonych na trzecim czy czwartym piętrze budynków pozbawionych wind i jakichkolwiek innych udogodnień ułatwiających komunikację pionową.

Dlatego spółdzielnie mieszkaniowe postulują podniesienie maksymalnego limitu pomocy de minimis dostępnej w ramach programu Dostępność Plus do poziomu jednego miliona euro na jednego beneficjenta co przy obecnym kursie waluty oznaczałoby możliwość otrzymania dofinansowania ze środków publicznych w wysokości około czterech milionów dwustu tysięcy złotych co pozwoliłoby na sfinansowanie instalacji około ośmiu do dziesięciu kompletnych wind osobowych w budynkach zarządzanych przez jedną spółdzielnię mieszkaniową co stanowiłoby istotny krok w kierunku realizacji rządowych planów powszechnej dostępności architektonicznej zasobów mieszkaniowych w Polsce.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej które jest głównym organem administracji rządowej odpowiedzialnym za zarządzanie i dystrybucję środków unijnych przeznaczonych na programy społeczne rozwojowe i infrastrukturalne w tym również programu Dostępność Plus finansowanego częściowo ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa polskiego odniosło się do apelu spółdzielni mieszkaniowych w oficjalnym stanowisku przekazanym dziennikarzom w którym wyjaśniło iż kwestie regulacji prawnych dotyczących pomocy publicznej udzielanej w formie pomocy de minimis w tym w szczególności ustalanie maksymalnej wysokości takiej pomocy jaką pojedynczy podmiot gospodarczy może otrzymać od władz publicznych w określonym okresie czasu nie leżą w kompetencjach decyzyjnych polskich organów administracji rządowej ani polskiego parlamentu.

Te zagadnienia są regulowane bezpośrednio przez Komisję Europejską w drodze rozporządzeń unijnych mających charakter bezpośrednio obowiązujący we wszystkich państwach członkowskich Unii Europejskiej bez konieczności ich implementacji do krajowych porządków prawnych a ustalane przez Komisję Europejską limity pomocy de minimis mają zastosowanie w całej Unii Europejskiej jednakowo we wszystkich dwudziestu siedmiu państwach członkowskich niezależnie od ich wielkości poziomu rozwoju gospodarczego czy specyficznych potrzeb lokalnych co oznacza iż choćby gdyby polski rząd uznał postulat spółdzielni mieszkaniowych za w pełni uzasadniony merytorycznie i chciał zwiększyć dostępny dla polskich podmiotów limit pomocy de minimis nie mógłby tego zrobić samodzielnie w drodze krajowych przepisów prawnych tylko musiałby zwrócić się z oficjalną propozycją do Komisji Europejskiej o zmianę odpowiednich rozporządzeń unijnych co jest procesem długotrwałym wymagającym uzgodnień z wszystkimi państwami członkowskimi i zatwierdzenia przez organy unijne.

Co to oznacza dla ciebie

Jeśli jesteś mieszkańcem starszego budynku mieszkalnego wielorodzinnego wybudowanego w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku w technologii wielkiej płyty typowej dla budownictwa masowego realizowanego przez spółdzielnie mieszkaniowe i zakłady pracy w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i twój budynek ma cztery kondygnacje nadziemne oraz nie posiada windy osobowej umożliwiającej wygodny transport pionowy mieszkańców między piętrem parteru a wyższymi kondygnacjami to planowane przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii wprowadzenie obowiązku instalowania wind choćby w stosunkowo niskich budynkach czteropiętrowych które dotychczas zgodnie z obowiązującymi od dziesięcioleci przepisami prawa budowlanego mogły być projektowane wznoszone i eksploatowane bez mechanicznego transportu pionowego bezpośrednio dotyczy twojego miejsca zamieszkania.

Jeśli jesteś osobą starszą schorowaną niepełnosprawną poruszającą się na wózku inwalidzkim czy po prostu mającą problemy z pokonywaniem schodów co w tej chwili oznacza iż każde wyjście z mieszkania położonego na trzecim czy czwartym piętrze budynku pozbawionego windy wiąże się dla ciebie z koniecznością pokonania kilkudziesięciu stopni schodowych w górę i w dół co może być bardzo męczące bolesne a czasami wręcz niemożliwe do wykonania zwłaszcza gdy musisz nieść ciężkie zakupy wózek dziecięcy czy inny bagaż.

Musisz jednak być świadomy iż realizacja rządowych planów dotyczących powszechnej instalacji wind w starszych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych będzie procesem rozciągniętym w czasie na wiele lat a być może choćby na całe dekady ponieważ wiąże się z ogromnymi kosztami finansowymi które w przypadku pojedynczej windy osobowej zainstalowanej w typowym czteropiętrowym bloku mieszkalnym osiągają średnio poziom około pięciuset tysięcy złotych co stanowi kwotę całkowicie przekraczającą możliwości finansowe większości spółdzielni mieszkaniowych zarządzających starszymi zasobami mieszkaniowymi zwłaszcza tych działających w mniejszych miastach na obrzeżach dużych aglomeracji miejskich czy na obszarach wiejskich gdzie opłaty eksploatacyjne ponoszone miesięcznie przez mieszkańców są stosunkowo niskie często nie przekraczające kilkuset złotych miesięcznie i nie generują wystarczających nadwyżek finansowych pozwalających na gromadzenie funduszy remontowych w wysokości umożliwiającej sfinansowanie tak kosztownych inwestycji modernizacyjnych jak budowa nowej windy wraz z całą niezbędną infrastrukturą towarzyszącą.

Teoretycznie spółdzielnie mieszkaniowe mogłyby sfinansować koszty budowy wind poprzez zaciągnięcie kredytów bankowych lub emisję obligacji spółdzielczych ale obsługa takiego zadłużenia w postaci spłaty rat kapitałowych i odsetek musiałaby być pokryta ze zwiększonych opłat eksploatacyjnych nakładanych na mieszkańców co mogłoby oznaczać podwyżki miesięcznych opłat o kilkadziesiąt czy choćby kilkaset złotych na mieszkanie w zależności od wielkości budynku liczby mieszkań i skali zadłużenia zaciągniętego na finansowanie inwestycji co dla wielu gospodarstw domowych zwłaszcza tych o niskich dochodach utrzymujących się z emerytur rent czy minimalnych wynagrodzeń mogłoby stanowić nieprzejednaną barierę finansową prowadzącą do narastania zadłużenia wobec spółdzielni i w skrajnych przypadkach choćby do eksmisji z lokalu.

Dlatego tak najważniejsze znaczenie ma dostępność dofinansowania ze środków publicznych w ramach programu Dostępność Plus który teoretycznie powinien pokrywać znaczącą część kosztów budowy wind w starszych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych zmniejszając w ten sposób obciążenia finansowe nakładane na mieszkańców i umożliwiając realizację inwestycji również tym spółdzielniom mieszkaniowym które nie dysponują wystarczającymi środkami własnymi ani zdolnością kredytową pozwalającą na zaciągnięcie komercyjnego finansowania bankowego.

Problem polega jednak na tym iż obecny maksymalny limit pomocy de minimis wynoszący dwieście tysięcy euro na jednego beneficjenta w okresie trzech lat co przy obecnym kursie euro wynosi około osiemset pięćdziesiąt tysięcy złotych wystarczy zaledwie na dofinansowanie budowy jednej czy maksymalnie dwóch wind podczas gdy typowa spółdzielnia mieszkaniowa zarządza dziesiątkami czy setkami budynków wymagających modernizacji w zakresie dostępności architektonicznej co oznacza iż choćby przy maksymalnym wykorzystaniu dostępnych środków z programu Dostępność Plus zdecydowana większość budynków pozostanie bez wind przez wiele kolejnych lat a być może choćby dekad zanim spółdzielnia mieszkaniowa zgromadzi wystarczające środki finansowe na realizację kolejnych etapów programu inwestycyjnego.

źródło: Gazeta Prawna/Warszawa w Pigułce

Idź do oryginalnego materiału