"Będzie po nas". Republikanie mają dość. Donald Trump traci grunt i zmienia kurs. "Na ostrzu noża"
Zdjęcie: Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w Waszyngtonie, 20 stycznia 2026 r. W tle Kapitol USA, siedziba amerykańskiego Kongresu
Prezydent Donald Trump doszedł do władzy dzięki radykalnemu programowi imigracyjnemu i zapowiedziach masowej deportacji osób o nieudokumentowanym statusie. Pokaz siły Republikanów dziś zamienia się dla administracji prezydenta USA w piekło. Po tym, jak w ostatnich dniach dwoje protestujących zostało zabitych przez federalnych funkcjonariuszy organów ścigania w Minneapolis, Biały Dom robi krok w tył. Część zwolenników Trumpa broni prezydenta, robiąc dobrą minę do złej gry, inni nie kryją wściekłości. Ujawniamy kulisy rozłamu w Partii Republikańskiej. Stronnicy prezydenta, z którymi rozmawia POLITICO, obawiają się, iż już niedługo największa broń Białego Domu obróci się przeciwko niemu i zmieni układ sił w Waszyngtonie.

1 godzina temu












