
Globalny boom na sztuczną inteligencję wywołuje nieoczekiwane fale uderzeniowe w zupełnie innej branży. Chińscy producenci samochodów elektrycznych, uwikłani w morderczą wojnę cenową, muszą stawić czoła nowemu zagrożeniu: drastycznemu niedoborowi układów pamięci i gwałtownemu wzrostowi ich cen. To największy szok kosztowy w łańcuchach dostaw od czasów pandemii COVID-19.
AI kradnie moce produkcyjne
Korzenie obecnego kryzysu różnią się zasadniczo od problemów z lat 2020-2021. Wtedy braki wynikały z przerwanych łańcuchów logistycznych i przestojów w fabrykach. Dziś, w 2026 roku, problemem jest konkurencja o moce produkcyjne.
Giganci półprzewodnikowi, tacy jak Samsung, SK Hynix czy Micron, masowo przestawiają swoje linie produkcyjne na wysokomarżowe pamięci HBM (High Bandwidth Memory), niezbędne do budowy serwerów sztucznej inteligencji. W efekcie drastycznie skurczyła się podaż standardowych układów DRAM i NAND Flash, na których opiera się branża motoryzacyjna. Sytuację pogarsza zjawisko określane jako “memflation” – ceny pamięci DRAM rosną w lawinowym tempie z kwartału na kwartał.
Inteligentne samochody potrzebują pamięci
Problem uderza w chińskich producentów ze zdwojoną siłą, ponieważ to oni przodują we wprowadzaniu na rynek tzw. pojazdów definiowanych programowo (SDV). Nowoczesny samochód elektryczny wyposażony w zaawansowane systemy wspomagania kierowcy (ADAS) i rozbudowane systemy informacyjno-rozrywkowe to w istocie “komputer na kołach”.
Wymagania sprzętowe rosną w postępie geometrycznym. Przeciętny inteligentny samochód w 2026 roku potrzebuje około 278 gigabajtów pamięci, aby obsłużyć choćby 100 milionów linii kodu. Modele premium, wyposażone w systemy autonomicznej jazdy poziomu 3 lub 4, mogą wymagać ponad 300 gigabajtów samej pamięci DRAM. Co więcej, układy te muszą spełniać rygorystyczne normy motoryzacyjne (AEC-Q100), gwarantujące niezawodność w ekstremalnych temperaturach i przy silnych wibracjach. Certyfikacja takich układów trwa choćby dwa lata, co uniemożliwia szybką zmianę dostawców.
Koszty w górę, marże w dół
Dla chińskich firm takich jak Nio, Xpeng czy Li Auto, rosnące ceny komponentów oznaczają poważny cios finansowy. William Li, założyciel i dyrektor generalny Nio, przyznał w marcu 2026 roku, iż rosnące ceny układów pamięci oraz surowców mogą zwiększyć koszt produkcji każdego modelu premium o blisko 10 000 juanów (około 5200 PLN). Z tej kwoty od 3 000 do 5 000 juanów przypada na sam wzrost kosztów pamięci. Z kolei analitycy szacują wzrost kosztów budowy inteligentnego auta premium na 880 do 1470 USD.
Mimo tej presji, większość producentów, w tym Nio, nie planuje podnosić cen detalicznych z obawy przed utratą udziałów w wysoce konkurencyjnym rynku. Oznacza to jednak, iż koszty te uderzą bezpośrednio w i tak już niezwykle niskie marże operacyjne. Kadra kierownicza z łańcucha dostaw Li Auto ostrzegła niedawno, iż wskaźnik realizacji dostaw pamięci motoryzacyjnej może spaść poniżej 50% w 2026 roku.
W odpowiedzi na kryzys, niektórzy producenci próbują zawierać bezpośrednie umowy z fabrykami układów scalonych lub dostosowywać architekturę pojazdów, stosując tańsze, konsumenckie układy pamięci w mniej krytycznych systemach, takich jak ekrany rozrywkowe. Tymczasem Chiny próbują ratować sytuację własnymi siłami – krajowy czempion YMTC (Yangtze Memory Technologies Corp) przyspiesza rozwój produkcji pamięci LPDDR5 i NAND Flash, aby zapewnić stabilne dostawy dla rodzimego przemysłu motoryzacyjnemu.
Źródła:
- Automotive Memory Crisis 2026: How a DRAM and NAND Shortage Reshapes Car Manufacturing”, IndexBox.
- A New Car Chip Shortage Is Brewing—And It’s All AI’s Fault”, InsideEVs.
- Nio sees EV costs rising on memory chip shortage and metal price rebound”, CnEVPost.”
- Auto Industry Faces Biggest Chip Cost Shock Since Pandemic as Prices Surge”, Eletric-Vehicles.com.
- YMTC enters LPDDR5 battlefield as China leans on it to steady NAND flash supply”, Digitimes.

Leszek B. Ślazyk
e-mail: [email protected]

1 godzina temu












