Atak na Bejrut. Trump niezadowolony z działania Izraela

2 godzin temu

"Poranny atak na Bejrut nie powinien był mieć miejsca, zwłaszcza w tak szczególnym dniu, kiedy jesteśmy tak blisko zawarcia porozumienia pokojowego z Iranem" - przekazał prezydent USA Donald Trump za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Dodał, iż Izrael nie powinien zakłócać trwających negocjacji.

PAP/EPA/JIM LO SCALZO
Amerykański przywódca Donald Trump apeluje do Izraela. Zdjęcie ilustracyjne

"Izrael ma prawo bronić się przed groźbami, ale atak, na który odpowiedział, był bardzo niewielki i bez znaczenia, nikt nie został ranny, ranny ani zabity i nie powinien zakłócać tego ważnego procesu. Jesteśmy bardzo blisko porozumienia, które przyniesie pokój regionowi, w tym Libanowi, a wszystkie strony powinny ustąpić. Izrael nie powinien już więcej atakować w żadnym miejscu w Libanie, ale nie powinien też więcej atakować Izraela żadna inna strona, w tym Hezbollah" - tłumaczył polityk.

"To może być początek długiego i pięknego pokoju - nie zmarnujmy go" - podsumował amerykański przywódca na platformie Truth Social.

Hezbollah zaatakował. Izrael odpowiedział bombardowaniem Bejrutu

W niedzielę Hezbollah, szyicka proirańska organizacja terrorystyczna skierowała trzy drony na północny Izrael. Z dotychczasowych doniesień wynika, iż nie odnotowano poszkodowanych w tym nalocie.

Izrael odpowiedział precyzyjnym ostrzałem centrum dowodzenia Hezbollahu, znajdującym się w południowej dzielnicy Bejrutu. Jak przekazały media arabskie, w ostrzale zginął jeden z dowódców Hezbollahu.

ZOBACZ: Izrael i Liban ogłosiły zawieszenie broni. Powstaną specjalne strefy pilotażowe

Był to pierwszy od tygodnia atak Izraela od na cel położony w uważanej za bastion Hezbollahu południowej dzielnicy Bejrutu. Poprzedni atak był również odpowiedzią na ostrzał rakietowy północnego Izraela - przypomniał izraelski portal, dodając, iż owa wymiana ognia doprowadziła do jednodniowych starć przerwanych pod presją USA.

"Izrael nie będzie tolerował ostrzału swojego terytorium" - oświadczył minister obrony Israel Kac.

Pokój na Bliskim Wschodzie. Kluczowa kwestia Libanu

Iran zapewniał, iż wstępne porozumienie mające zakończyć konflikt na Bliskim Wschodzie ma obejmować również front libański. W niedzielę Hezbollah przyznał się do kilku ataków na izraelskich żołnierzy w południowym Libanie, ale jak dotąd nie wspomniał o ataku dronów na północny Izrael.

Hezbollah, który wciągnął Liban do wojny atakując Izrael w pierwszych dniach marca, wypowiadał się przeciwko amerykańsko-irańskiej propozycji rozejmu i wzywał rząd do przywrócenia dobrych stosunków z Iranem. W ostatnich tygodniach libańscy przywódcy stanowczo domagali się od Iranu, by zaprzestał interwencji w Libanie, podkreślając, iż Hezbollah odrzucił wynegocjowane przez rząd warunkowe zawieszenie broni z Izraelem.

ZOBACZ: Izrael zaatakował w centrum Bejrutu. Blok mieszkalny w Bejrucie zrównany z ziemią

W sobotę prezydent USA Donald Trump i pakistański mediator oświadczyli, iż podpisanie porozumienia kończącego wojnę na Bliskim Wschodzie planowane jest na niedzielę. Daty tej nie potwierdził jednak Iran.

Idź do oryginalnego materiału