Zwrot ws. pumy na Dolnym Śląsku. Jest komunikat służb

14 godzin temu

Zdjęcie ilustrujące pumę nie jest prawdziwe - przekazali urzędnicy Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu. Nie odnaleziono również tropów wskazujących na obecność dużego drapieżnika. Ostrzeżenia o rzekomym grasowaniu drapieżnika zniknęły już z mediów społecznościowych lokalnych władz i instytucji.

Nadleśnictwo Świdnica
Zdjęcie pumy w lesie okazało się nieprawdziwe - informuje Starostwo Powiatowe w Wałbrzychu

Jak przekazała w czwartek Katarzyna Pietrzak-Pietraszko ze Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu, po przeprowadzeniu działań weryfikacyjnych i prewencyjnych stwierdzono, iż zdjęcie datowane na 9 sierpnia nie jest autentyczne. We wtorek opublikowało je w oficjalnym komunikacie Nadleśnictwa Świdnica.

Napisano tam o możliwej obecności zwierzęcia w rejonie Michałkowej i Zagórza Śląskiego. Dzień później w wałbrzyskim starostwie zorganizowano połączone posiedzenie miejskiego i powiatowego zespołu zarządzania kryzysowego.

Służby: Poszukiwania nie wykazały obecności drapieżnika

W czwartek urzędnicy wałbrzyskiego starostwa przekazali, iż opublikowane zdjęcie zostało zweryfikowane we współpracy z powiatem świdnickim, tamtejszą policją oraz leśnikami. Służby doszły do wniosku, iż nie jest autentyczne. "Analiza wykazała, iż zdjęcie jest nieprawdziwe i nie przedstawia zagrożenia na naszym terenie" - przekazano w komunikacie.

Ponadto urzędnicy zapewnili, iż po posiedzeniu zostały podjęte w terenie poszukiwania prowadzone przez Straż Leśną, Służbę Leśną, przewodników i członków fundacji prozwierzęcych "nie wykazały obecności drapieżnika z rodziny kotowatych".

"Odnalezione tropy należą wyłącznie do innych gatunków dzikich zwierząt" - przekazali w komunikacie urzędnicy i dodali, iż przeprowadzone czynności wynikały z z priorytetu ochrony życia i zdrowia mieszkańców.

ZOBACZ: Kolejna puma widziana w polskim lesie. Pilny apel gminy Jedwabne

Nadleśniczy Nadleśnictwa Świdnica Jerzy Zemlik pytany o powód publikacji niezweryfikowanego zdjęcia, które okazało się nieprawdziwe, stwierdził, iż chodziło o ostrzeżenie mieszkańców. - Myśmy taki komunikat zamieścili, żeby przestrzec przed możliwością zaistnienia takiego faktu - powiedział.

Dodał również, iż wcześniej do leśników trafiały informacje dotyczące pojawienia się pumy w lasach. Natomiast tym co ostatecznie utwierdziło ich w potrzebie publikacji komunikatu z ostrzeżeniem było to, iż otrzymali zdjęcie od znanej im osoby. - To człowiek weryfikowalny z imienia i nazwiska i przedstawiciel znanej nam organizacji - wyjaśnił nadleśniczy Jerzy Zemlik.

Wałbrzych: Zdjęcie pumy okazało się być nieprawdziwe

Dodał jednak, iż dokument fotograficzny, po przeprowadzonej przez policję weryfikacji, okazał się nieprawdziwy. - Mając domniemane informacje z wielu źródeł, z różnych rejonów, nie możemy wykluczyć informacji, iż to zwierzę nie występuje. Może występować. My dementujemy informację, iż to zdjęcie jest prawdziwe - podkreślił.

Zaznaczył, iż "rolą nadleśniczego jest zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa".

ZOBACZ: Puma zauważona na Dolnym Śląsku. Wydano pilny komunikat

- Miałem dwie możliwości: nie informować i ryzykować, iż komuś się coś stanie oraz drugą: ostrzec. Można teraz powiedzieć, iż naraziłem się na śmieszność, ale do podjęcia były dwie decyzje. Wybrałem drugą i biorę za nią pełną odpowiedzialność - powiedział.

O możliwości spotkania dużego zwierzęcia z rodziny kotowatych ostrzegały nie tylko starostwa w Świdnicy i Wałbrzychu. 13 sierpnia zrobiło to również kłodzkie starostwo i leśnicy z Nadleśnictwa Zdroje.

Po rozpowszechnieniu informacji o sfabrykowaniu fotografii, instytucje w Wałbrzychu i Zdrojach zdjęły ostrzeżenia o występowaniu pumy ze swoich profili na Facebooku.

Rzekomy wysyp pum w polskich lasach. Kolejna gmina ostrzega

W ostatnich dniach media obiega coraz więcej informacji dotyczących pojawiania się pum w różnych miejscach Polski. Zwierzęta ta nie występują naturalnie w naszych lasach. Oznacza to, iż zwierzęta musiałyby uciec prywatnym właścicielom w kilku miejscach naszego kraju jednocześnie.

W środę w lesie w okolicy miejscowości Bronaki-Olki (woj. podlaskie) podobno widziana była kolejna puma. Poinformowała o tym gmina Jedwabne w oficjalnym komunikacie.

ZOBACZ: Puma grasuje na Dolnym Śląsku? Alarm po powiadomieniu od kobiety

To czwarta puma, jaką zaobserwowano w Polsce w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Wcześniej informowano, iż widziano pojedyncze osobniki na terenie woj. zachodniopomorskiego i mazowieckiego. Doniesienia o pumie w woj. dolnośląskim zostały ostatecznie zdementowane.

WIDEO: Głos z Pałacu ws. obietnicy wyborczej Tuska. Tak zareagował minister
Idź do oryginalnego materiału