Zamość. Konfederacja pyta o milionowe zarobki lekarzy w szpitalu

1 godzina temu
Przed Szpitalem Wojewódzkim im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu odbyła się 20 sierpnia konferencja prasowa przedstawicieli Konfederacji. Politycy ugrupowania zwrócili uwagę na wysokość wynagrodzeń trzech lekarzy, którzy w ub. roku mieli łącznie otrzymać około 5 mln zł. Rekordzista zarobił ponad 2,7 mln zł.Jak przekazali przedstawiciele Konfederacji, specjalista radiologii i diagnostyki obrazowej otrzymał w ubiegłym roku dokładnie 2 741 513,36 zł (informację o milionowych zarobkach w zamojskim szpitalu „papieskim” przekazali 19 sierpnia dziennikarze Interii – przyp. red.). Adam Olejniczak, lider Ruchu Narodowego w Zamościu, podkreślał jednak, iż celem konferencji nie jest atakowanie lekarzy. – Nie przyszliśmy atakować lekarzy. To nie w nich leży przyczyna. Przyszliśmy mówić o systemie, który na takie wynagrodzenia pozwala – zaznaczył podczas briefingu Olejniczak.Poseł pyta o kontraktyW sprawie zarobków lekarzy interwencję poselską skierował do dyrektora szpitala Adama Fimiarza poseł Konfederacji Witold Tumanowicz. W piśmie znalazły się pytania dotyczące m. in. formy zawartych umów, sposobu ich wyboru, liczby wykonanych świadczeń oraz przychodów, jakie szpital uzyskał dzięki pracy lekarzy.Konfederacja chce wiedzieć m. in., czy umowy cywilnoprawne zostały zawarte w drodze konkursu ofert, ile badań RTG, tomografii komputerowej i rezonansu magnetycznego opisał radiolog oraz czy o kontrakty konkurowali inni lekarze.Poseł pyta również o rentowność tych umów. Jak podkreślają politycy Konfederacji, interwencja nie zawiera danych osobowych lekarzy i dotyczy sposobu wydatkowania publicznych pieniędzy. Szpital ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi.Lider Konfederacji na Zamojszczyźnie Piotr Zduńczyk zwrócił uwagę na brak publicznej wiedzy dotyczącej szczegółów kontraktów. – Nie wiemy, ile ten lekarz pracował. Nie wiemy, jak została policzona umowa. Nie wiemy, ile szpital na tym zarobił. I właśnie dlatego składamy interwencję – mówił Zduńczyk.Jego zdaniem problemem jest przede wszystkim brak przejrzystości. Piotr Zduńczyk wskazywał również na dysproporcję między wysokimi zarobkami pojedynczych lekarzy a dostępnością do niektórych świadczeń. Polityk skrytykował również sposób ustalania wycen świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia. – Jak cena jest za wysoka – ktoś zarabia 2,7 miliona. Jak jest za niska – zamyka się porodówkę. To ten sam cennik i ta sama choroba – stwierdził lider Konfederacji na Zamojszczyźnie.Cztery propozycje zmianPrzedstawiciele ugrupowania przedstawili cztery propozycje zmian. Chcą przede wszystkim jawności umów w publicznych szpitalach, przy publikowaniu kwot i zasad rozliczeń bez ujawniania nazwisk lekarzy. Postulują także obowiązkowe i jawne konkursy ofert przy kontraktach opiewających na wysokie kwoty oraz automatyczny przegląd wycen NFZ w sytuacji, gdy na danej procedurze przez dłuższy czas osiągane są bardzo wysokie przychody.Czwartym postulatem jest odejście od monopolu NFZ. Konfederacja proponuje, aby przy zachowaniu obowiązkowej składki Polacy mieli możliwość wyboru płatnika. – Nie chcemy państwa, które ustala, ile komu wolno zarobić. Chcemy państwa, które pokazuje, na co wydaje nasze pieniądze i wydaje je racjonalnie – podsumował Piotr Zduńczyk.Konfederacja zapowiada, iż będzie monitorować sprawę i egzekwować odpowiedź zamojskiego szpitala na interwencję poselską.Do tematu wrócimy.CZYTAJ TEŻ: Zamość. Nikt nie chce masztu za płotemNowy numer „Kroniki Tygodnia” już w sprzedaży!„Motoserce” w Zamościu – będą motocykle, krwiobus i koncerty
Idź do oryginalnego materiału