ZUS ponownie liczy emeryturę i może wypłacać średnio 900 zł więcej. W 2026 roku ten rocznik powinien sprawdzić decyzję

1 godzina temu

Część kobiet po ukończeniu 65 lat może dostać z ZUS decyzję z wyraźnie wyższą emeryturą. Wiceminister rodziny Sebastian Gajewski mówił podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu, iż wzrost po ponownym obliczeniu świadczenia wynosi średnio około 900 zł miesięcznie. Mechanizm rzeczywiście istnieje w przepisach, ale nie obejmuje automatycznie wszystkich kobiet z roczników 1949–1968. W 2026 roku szczególnie istotny jest rocznik 1961.

Kobieta wpłaca pieniądze w okienku. | Fot. Shutterstock / częściowo przetworzone przez AI.

To nie jest nowy dodatek do emerytury ani jednorazowe świadczenie. Chodzi o szczególny sposób ponownego obliczenia emerytury dla kobiet, które wcześniej pobierały okresową emeryturę kapitałową.

ZUS oficjalnie potwierdza, iż po osiągnięciu 65 lat w określonych przypadkach ponownie ustala wysokość emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.

Najpierw emerytura w wieku 60 lat, później nowe wyliczenie

Powszechny wiek emerytalny kobiet wynosi w Polsce 60 lat. Dla części kobiet należących wcześniej do OFE sytuacja wygląda jednak inaczej niż w przypadku pozostałych emerytek.

Jeżeli kobieta spełniała warunki do okresowej emerytury kapitałowej, mogła ją otrzymywać wraz z emeryturą z FUS od osiągnięcia wieku 60 lat.

Prawo do okresowej emerytury kapitałowej zasadniczo wygasa dzień przed ukończeniem 65 lat. Wtedy następuje ponowne ustalenie świadczenia.

Art. 26c ustawy o emeryturach i rentach z FUS stanowi wprost, iż po osiągnięciu 65 lat przez osobę, która do poprzedniego dnia pobierała okresową emeryturę kapitałową, ZUS ponownie oblicza emeryturę z urzędu.

Średnio około 900 zł więcej miesięcznie

O skali różnicy mówił wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski.

Podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu wskazał, iż przy tym mechanizmie wzrost emerytury wynosi średnio około 900 zł miesięcznie. Informację tę podały m.in. „Fakt”, Money.pl i Interia.

Trzeba jednak mocno podkreślić: 900 zł nie jest gwarantowaną podwyżką.

Nie istnieje przepis mówiący, iż każda uprawniona emerytka dostanie dodatkowo dokładnie 900 zł. U jednej osoby różnica może być większa, u innej mniejsza.

Wysokość świadczenia zależy od indywidualnych danych zapisanych w ZUS.

Dlaczego ponowne obliczenie może być tak korzystne?

Przy ponownym ustalaniu świadczenia ZUS bierze pod uwagę m.in.:

zwaloryzowane składki zapisane na koncie, zwaloryzowany kapitał początkowy oraz środki zgromadzone na subkoncie.

Następnie ustalona podstawa jest dzielona przez średnie dalsze trwanie życia adekwatne dla wieku 65 lat.

W uproszczeniu znaczenie ma to, iż wartość środków jest ponownie rozliczana przy zastosowaniu parametrów dotyczących osoby starszej o pięć lat.

Co niezwykle istotne, przepisy chronią emerytkę przed pogorszeniem sytuacji. Ponownie obliczona emerytura nie może być niższa niż dotychczasowa suma emerytury z FUS i okresowej emerytury kapitałowej.

W 2026 roku szczególnie istotny jest rocznik 1961

To właśnie kobiety urodzone w 1961 roku kończą w 2026 roku 65 lat.

Dlatego w ich przypadku mechanizm może uruchamiać się właśnie teraz.

Nie oznacza to jednak, iż każda kobieta urodzona w 1961 roku zobaczy nagle kilkaset złotych więcej na koncie.

Kluczowa jest historia ubezpieczenia i spełnienie warunków dotyczących okresowej emerytury kapitałowej.

Jeden warunek wyklucza miliony kobiet

I tu znajduje się najważniejszy haczyk.

Okresowa emerytura kapitałowa przysługuje kobietom spełniającym określone wymagania, w tym związane z członkostwem w OFE oraz odpowiednią wysokością środków zapisanych na subkoncie ZUS.

W przypadku osób z roczników 1949–1968 przystąpienie do OFE było dobrowolne. Kobiety, które zdecydowały się pozostać wyłącznie w pierwszym filarze, znalazły się więc w odmiennej sytuacji.

Ministerstwo Rodziny podało w oficjalnej odpowiedzi na interpelację poselską, iż według danych ZUS na koniec 2024 roku było około 2,72 mln kobiet urodzonych w latach 1949–1968, które miały niezerowy kapitał emerytalny, ale nie były członkiniami OFE.

Te kobiety nie korzystają z opisanego mechanizmu wynikającego z okresowej emerytury kapitałowej.

Sprawa trafiła choćby do Sejmu

Różnica pomiędzy kobietami, które w latach 90. zdecydowały się na OFE, a tymi, które tego nie zrobiły, stała się przedmiotem interpelacji poselskiej.

W czerwcu 2026 roku poseł Jarosław Wałęsa zapytał Ministerstwo Rodziny m.in. o sytuację kobiet urodzonych w latach 1949–1968, które nie mają subkonta z powodu nieprzystąpienia do OFE i dlatego nie mogą skorzystać z mechanizmu określonego w art. 26c.

Resort odpowiedział, iż odmienne zasady wynikają z konstrukcji reformy emerytalnej oraz podziału składki pomiędzy pierwszy i drugi filar. Ministerstwo wskazało również, iż mechanizm stanie się powszechny dla kobiet urodzonych po 31 grudnia 1968 roku, dla których zasady drugiego filaru były już inne.

Czy trzeba składać wniosek?

Dla kobiet, które pobierały okresową emeryturę kapitałową aż do dnia poprzedzającego 65. urodziny, obecne przepisy przewidują ponowne obliczenie z urzędu.

Istnieją jednak szczególne sytuacje dotyczące m.in. świadczeń przyznanych wcześniej, w których zastosowanie mogą mieć inne zasady i możliwość złożenia wniosku. ZUS opisuje je osobno w informacji dotyczącej okresowych emerytur kapitałowych.

Dlatego kobieta zbliżająca się do 65. urodzin może przede wszystkim sprawdzić na swoim koncie ZUS, czy ma subkonto i czy pobiera okresową emeryturę kapitałową.

Roczniki 1949–1968 to nie jedna wielka grupa z podwyżką

To najważniejsze zastrzeżenie przy informacjach krążących w tej chwili w internecie.

Nie ma powszechnej „podwyżki o 900 zł dla roczników 1949–1968”.

Roczniki te pojawiają się dlatego, iż osoby urodzone w tym okresie mogły dobrowolnie zdecydować o przystąpieniu do OFE. Właśnie ten wybór może mieć dziś znaczenie dla sposobu ustalania emerytury.

W 2026 roku szczególnie dotyczy to części kobiet z rocznika 1961, które właśnie osiągają 65 lat.

Jeżeli spełniają wymagane warunki, ZUS może ponownie obliczyć ich emeryturę, a według informacji przekazanej przez wiceministra Sebastiana Gajewskiego przeciętny wzrost w tym mechanizmie wynosi około 900 zł miesięcznie.

Idź do oryginalnego materiału