Zimny prysznic dla milionów emerytów. GUS odkrył karty i nie są to dobre wieści. Podwyżki mogą być znacznie niższe

1 godzina temu

Miał być solidny zastrzyk gotówki, a zapowiada się rozczarowanie. Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) brutalnie zweryfikowały nadzieje polskich seniorów. Wskaźniki inflacji spadły szybciej, niż zakładał rząd, co bezpośrednio uderzy w wysokość marcowej waloryzacji świadczeń. Resort rodziny ma jednak plan awaryjny, który może uratować domowe budżety emerytów. Na stole leżą trzy rewolucyjne rozwiązania.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Inflacja hamuje, a wraz z nią topnieją podwyżki

Mechanizm waloryzacji emerytur jest bezlitosny – im niższa inflacja w kraju, tym mniejsza ustawowa podwyżka świadczeń. Najnowszy raport GUS przyniósł dane, które dla ekonomistów są powodem do radości, ale dla emerytów oznaczają finansowy cios. Zarówno inflacja ogólna, jak i ta „emerycka” (koszyk dóbr kupowanych przez seniorów), wyniosła 3,6 procent. To wyraźnie mniej niż prognozowane przez Ministerstwo Finansów 4 procent.

Co to oznacza w praktyce? jeżeli rząd pozostanie przy obecnych zasadach wyliczania wskaźnika, marcowa podwyżka wyniesie zaledwie 5,42 proc., zamiast obiecywanych wcześniej 5,82 proc. Dla osoby pobierającej przeciętną emeryturę, różnica ta może oznaczać kilkadziesiąt złotych mniej w portfelu każdego miesiąca. To scenariusz, którego seniorzy obawiali się najbardziej.

Trzy koła ratunkowe. Rząd chce zmienić zasady gry

W obliczu tak niskich wskaźników, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej gorączkowo szuka sposobu na zrekompensowanie seniorom strat. Jak wynika z doniesień, urzędnicy analizują trzy warianty zmian, które mogłyby wejść w życie w trybie pilnym:

  • Wariant płacowy: Zwiększenie wpływu realnego wzrostu wynagrodzeń na wskaźnik waloryzacji z obecnych 20 proc. do aż 50 proc. To pozwoliłoby seniorom bardziej skorzystać na bogaceniu się pracującej części społeczeństwa.
  • Wariant kwotowo-procentowy: Wprowadzenie gwarantowanej, minimalnej kwoty podwyżki (np. „nie mniej niż X złotych”), co chroniłoby najuboższych emerytów przed groszowymi dodatkami.
  • Wariant radykalny: Całkowite powiązanie waloryzacji ze wzrostem płac w gospodarce. Gdyby zastosowano to rozwiązanie, podwyżki mogłyby sięgnąć choćby 8,15 proc.

Decydujące starcie w lutym. Czekamy na jedną liczbę

Ostateczny los marcowych przelewów wciąż nie jest przesądzony. Kluczowa data to 11 lutego. Wtedy GUS opublikuje dane o realnym wzroście wynagrodzeń w ubiegłym roku. Ministerstwo Finansów szacuje ten wzrost na 9,1 proc., ale jeżeli odczyt będzie niższy, pole manewru rządu drastycznie się skurczy.

Sytuacja jest patowa. Z jednej strony niższa inflacja to tańsze zakupy w sklepach, z drugiej – niższa waloryzacja to mniejszy bufor bezpieczeństwa dla seniorów na kolejne miesiące. Decyzja, którą podejmie rząd w najbliższych tygodniach, zaważy na standardzie życia milionów Polaków w 2025 roku.

Co to oznacza dla Ciebie? Szykuj się na dwa scenariusze

Jako emeryt musisz być przygotowany na to, iż „tłuste lata” dwucyfrowych waloryzacji (wynikających z drożyzny) się skończyły.

  • Scenariusz pesymistyczny: Rząd nie zmienia przepisów. Twoja emerytura wzrośnie o ok. 5,42 proc. Przy świadczeniu 2000 zł brutto zyskasz około 108 zł.
  • Scenariusz optymistyczny: Wchodzi nowa metoda waloryzacji. Wzrost może sięgnąć ponad 8 proc., co przy tej samej kwocie dałoby zysk rzędu 160 zł.

Ważna informacja:

Ostateczny wskaźnik waloryzacji zostanie ogłoszony w połowie lutego, po analizie wszystkich danych makroekonomicznych przez Radę Ministrów.

Idź do oryginalnego materiału