Zima, rosnące koszty i walka o wpływy. Z jakimi wyzwaniami mierzy się gmina Hańsk?

2 godzin temu
Tegoroczna zima okazała się wyjątkowo surowa, co bezpośrednio przełożyło się na stan gminnej infrastruktury oraz budżet. Długotrwałe mrozy doprowadziły do awarii pieców w byłej szkole i dawnym posterunku policji w Kulczynie, a także do pęknięcia rur w tamtejszej świetlicy. Najwięcej dyskusji na sesji wywołała jednak kwestia zimowego utrzymania dróg. Radni zwracali uwagę, iż posypywanie nawierzchni mieszanką piasku i soli nie zawsze przynosiło pożądany efekt. Wójt Alan Struski przyznał, iż gmina wyciągnie z tego wnioski na przyszłość. – Przy tych temperaturach ujemnych, które miały miejsce, obserwowaliśmy taką sytuację, iż wystarczyło, iż ulica była posypana, przyjechała ciężarówka, która zebrała to na koła i to w ogóle nie wchodziło w interakcję z lodem – tłumaczył włodarz, zapowiadając analizę i ewentualną zmianę proporcji używanych materiałów w kolejnych latach.Prawdziwą zmorą dla kierowców okazała się jednak przebudowywana droga wojewódzka – ulica Parczewska. Z powodu zimy plac budowy opustoszał, a kierowcy zostali z głębokimi wyrwami i mylącym oznakowaniem. Jeden z radnych alarmował, iż pozostawione ograniczenie prędkości do 40 km/h oraz nieistniejąca sygnalizacja świetlna wprowadzają chaos, a same znaki to w tej chwili jedynie „pożywka dla policjantów”. Ponadto głębokie uskoki przy zjazdach grożą uszkodzeniem pojazdów.– Zwrócimy się z pismem do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Lublinie, żeby chociaż te uskoki jakoś wyprofilować, żeby nie były aż takie bardzo duże – zapewnił samorządowiec. W kontekście bezpieczeństwa na drogach jeden z radnych zaapelował również do mieszkańców o pilnowanie swoich psów, które swobodnie spacerują środkiem odśnieżonych szos, stwarzając realne zagrożenie dla ruchu.Kwestia zwierząt płynnie łączy się z kolejnym problemem organizacyjnym urzędu. Na początku lutego wypowiedziana została umowa ze schroniskiem, do którego trafiały bezdomne psy z terenu gminy. Jak poinformował wójt, sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ problem ten dotknął jednocześnie kilkudziesięciu samorządów w Polsce, w tym minimum pięciu z samego powiatu włodawskiego, co drastycznie utrudnia znalezienie nowej placówki zastępczej.Znacznie poważniejszym i długofalowym wyzwaniem dla gminy są jednak nieubłagane zmiany demograficzne. Statystyki z ubiegłego roku są bezlitosne: na terenie gminy urodziło się zaledwie 16 dzieci, podczas gdy zmarło aż 47 osób. Populacja gminy skurczyła się do 3514 mieszkańców. Starzejące się społeczeństwo to nie tylko suche liczby, ale potężne obciążenie dla gminnego budżetu. Wójt Alan Struski zwrócił uwagę na lawinowo rosnące koszty pomocy społecznej, w tym wydatki na całodobową opiekę nad seniorami. – W ostatnim czasie byliśmy zmuszeni podjąć decyzję o umieszczeniu jednego z naszych mieszkańców w domu pomocy społecznej. Jest to zawsze decyzja trudna, zarówno pod względem społecznym, jak i finansowym. Tym bardziej, iż są to bardzo wysokie wydatki obligatoryjne, które w najbliższych latach będą jednym z największych wyzwań dla naszego budżetu – mówił włodarz.Odpowiedzią na rosnące trudności ma być zacieśnianie współpracy z innymi samorządami. Podczas sesji gościł wójt gminy Wisznice, Piotr Dragan, pełniący funkcję przewodniczącego zarządu Związku Gmin Lubelszczyzny. Przekonywał on radnych do dołączenia do tej apolitycznej organizacji, która skutecznie lobbuje w rządzie na rzecz lokalnych interesów. ZGL ma już na swoim koncie konkretne sukcesy, takie jak wywalczenie dodatków emerytalnych dla starszych stażem sołtysów, zmiana niekorzystnych przepisów w programach transgranicznych (co umożliwia budowę sieci wodno-kanalizacyjnych na prywatnych działkach mieszkańców) czy obrona korzystnych dla wschodu Polski algorytmów podziału środków na drogi.Argumenty te przekonały samorządowców z Hańska. Rada gminy jednogłośnie podjęła uchwałę o przystąpieniu do Związku Gmin Lubelszczyzny. Władze liczą, iż obecność w tak dużej organizacji, zrzeszającej już ponad połowę gmin w województwie, pozwoli skuteczniej ubiegać się o rządowe środki na drogi i infrastrukturę, zdejmując część ciężaru z i tak mocno napiętego budżetu gminy.
Idź do oryginalnego materiału