Wybory prezydenta Krakowa. Kłopoty z uzyskaniem podpisów poparcia dla kandydata?

1 godzina temu

Niektóre komitety wyborcze działają już od ponad dwóch tygodni, a do tej pory nie został jeszcze zarejestrowany żaden kandydat na prezydenta Krakowa. Czy zebranie 3 tys. podpisów poparcia dla danej kandydatury to aż tak wielki problem? Okazuje się, iż część komitetów ma spore kłopoty z tym związane.

Na rejestrację kandydatów na prezydenta Krakowa pozostało trochę czasu, bo aż dwa tygodnie. Tyle iż niektóre komitety mogą zbierać podpisy poparcia dla swojego kandydata od ponad dwóch tygodni, ale do tej pory żaden kandydat nie został zarejestrowany. Okazuje się, iż przekonywanie Krakowian do złożenia podpisu i co jeszcze trudniejsze – podane swojego numeru PESEL nie jest taką prostą sprawą.

Aby zarejestrować kandydata na prezydenta miasta w przedterminowych wyborach w Krakowie trzeba mieć co najmniej 3 tys. podpisów poparcia dla kandydata. W praktyce podpisów powinno być więcej, bo zwykle jednak trzecia jest odrzucana na etapie weryfikacji – np. z powodu błędów w numerach PSEL czy literówkach w nazwisku albo niewyraźnego pisma. To oznacza, iż komitety powinny zebrać ok. 4 tys. podpisów, by nie drżeć, iż po ich weryfikacji zabraknie podpisów do wymaganego limitu 3 tysięcy.

Dla komitetów o kandydatów partyjnych taka liczba podpisów nie powinna być żadnym problemem, ale do tej pory żaden komitet nie zarejestrował kandydata na prezydenta Krakowa. Jak usłyszeliśmy od przedstawiciela jednej z partii, ludzie boją się podpisywać listy poparcia i podawać swój numer PESEL. – Do wzrostu obaw w tym zakresie przyczyniła się afera z wyciekiem danych – stwierdził nasz rozmówce. Do tego doszły apele o zastrzeżenie numeru PESEL, co wiele osób zrozumiało także jako apele o nieudostępnianie go obcym osobom.

Termin rejestracji kandydatów na prezydenta Krakowa mija 3 września 2026 roku. Do tego czasu komisarzowi wyborczemu trzeba przedstawić listy z co najmniej 3 tys. podpisów poparcia. Komitety partyjne choćby jeżeli będą mieć kłopoty ze zbiórką podpisów na ulicach, maj a na tyle rozbudowane struktury i tylu członków partii, iż podpisy zbiorą wśród znajomych i krewnych. Komitety bez zaplecza partyjnego czy organizacyjnego mogą mieć z tym spore kłopoty.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa można ocenić, iż nie ma żadnych szans na to, by wszystkie komitety zarejestrowały swoich kandydatów na prezydenta. Gdyby wszystkie zebrały wymaganą liczbę podpisów, mielibyśmy aż 24 kandydatów na prezydenta Krakowa. choćby gdyby tylko połowie się udało zebrać podpisy, to i tak liczba 12 kandydatów byłaby wyjątkowa duża.

Idź do oryginalnego materiału