Nie będzie mieszkań w zamku. Będzie milion zł kary dla właściciela?

1 godzina temu

Zamek Renardów w Strzelcach Opolskich stoi w ruinie od 1945 roku. Od 2004 roku jest w rękach prywatnych. Nabył go od miasta lokalny przedsiębiorca Aleksander Materla. Planował odbudowę – miało tam powstać centrum hotelowo-restauracyjne. Biznesmen uzyskał na to pozwolenie, a wstępne prace ruszyły w 2010 roku. Udało się odrestaurować wieżę i umocnić fundamenty. Ale potem roboty stanęły i o obiekcie długo było cicho.

Przełom nastąpił w maju tego roku, gdy wpłynął nowy wniosek, w trybie specustawy Lex Deweloper. Ta ułatwia przygotowania do inwestycji mieszkaniowych i towarzyszących. Koncepcja zakładała, iż w miejscu, w którym znajduje się zamek w Strzelcach Opolskich, powstaną mieszkania. Konkretnie luksusowy apartamentowiec z podziemnym parkingiem.

Zamek w Strzelcach Opolskich – tak miał wyglądać po adaptacji na mieszkania. Fot. mat. inwestora

Ta propozycja z miejsca wzbudziła kontrowersje. Dotyczyły m.in. wpływu prac na dostępność obiektu i korzystanie z przyległego parku. W trakcie obowiązkowych konsultacji wpłynęły negatywne uwagi mieszkańców, a konserwator zabytków oraz zarządca drogi odmówili uzgodnienia wniosku.

„Nie mamy szczęścia do zabytków”

Zamek w Strzelcach Opolskich – a konkretniej jego adaptacja na mieszkania – był przedmiotem ożywionej dyskusji. Radny Piotr Pospiszyl apelował, by nie podejmować pochopnych decyzji.

– Nie mamy szczęścia do naszych zabytków – mówił. – Może powinniśmy się jeszcze wstrzymać z decyzją, porozmawiać z właścicielem, bo to wszystko odbywa się na szybko…

Podczas sesji głos zabrał Eugeniusz Michalski, mieszkaniec Strzelec Opolskich. Ostro skrytykował sprzedaż dawnej siedziby rodu Renardów sprzed lat.

– Nie wiem, jak rada zagłosuje, już po opiniach komisji widać, iż są rozbieżności, a tu na sprawę trzeba spojrzeć szerzej – mówił. – Można jedną uchwałą, tak jak w 2003 roku, pozbyć się praktycznie za darmo, za bezcen czegoś, co jest największym skarbem naszego miasta. Jak państwo myślicie, czym my tu w Strzelcach mamy się szczycić? Może nie więzieniem, ale właśnie zamkiem Renardów i parkiem. Narzekamy, iż miasto pustoszeje, to może zróbmy coś, żeby ludzie przyjeżdżali do naszego miasta, tak jak tysiące ludzi jeździ do Mosznej, do Jury Krakowsko-Częstochowskiej i innych zamków?

Zamek w Strzelcach Opolskich – nie mieszkania, a milionowa kara?

Pan Eugeniusz zadał publicznie pytanie: dlaczego pałac nie doczekał się odbudowy w ciągu 23 lat? Stwierdził, iż skoro inwestor nie dotrzymał umowy obwarowanej terminami, samorząd powinien wziąć sprawy w swoje ręce.

– Dlaczego kolejne rady miejskie i władze miasta nie wyegzekwowały od właściciela warunków sprzedaży? – pytał.

– Macie niepowtarzalną szansę naprawić dawne błędy. Ratusz dysponuje siłami, by spróbować odzyskać zamek i przywrócić adekwatny stan rzeczy. To zadania dla urzędników, prawników, architektów, specjalistów od funduszy europejskich i centralnych – apelował.

Zamek w Strzelcach Opolskich nie będzie zaadaptowany na mieszkania – tak wygląda najnowsza historia obiektu.

Na te słowa odpowiedział obecny burmistrz Jan Wróblewski, ujawniając najważniejsze dla sprawy pismo.

– Niestety, zamek został sprzedany w 2004 roku i wiele się od tego czasu nie wydarzyło. Ale jeżeli chodzi o postulat, by gmina odzyskała ruiny, to ten czas, gdy można było podjąć takie działania, chyba upłynął – stwierdził.

– Burmistrz Krzysztof Fabianowski zapisał jednak w umowie klauzulę, iż w przypadku niewywiązania się z zapisów umowy należy się kara na rzecz miasta w wysokości miliona złotych. I właśnie biuro prawne wysłało wezwanie do uregulowania tej kary – powiedział Jan Wróblewski.

W głosowaniu nad tym, czy zamek w Strzelcach Opolskich będzie można zamienić na mieszkania, aż 16 radnych odpowiedziało „przeciw”. Dwóch wstrzymało się od głosu, a tylko jeden był „za”.

Ruiny siedziby Renardów za 80 tysięcy złotych

Okazuje się, iż nabywca za ruiny zamku zapłacił w 2004 r. 80 tys. zł (160 tys. zł po odjęciu 50 proc. bonifikaty za zabytek). Zobowiązał się jednak do zachowania etapów inwestycyjnych i udostępnienia wieży.

Terminy były precyzyjne:

  • szczegółowa inwentaryzacja do końca 2004 r.,
  • pozwolenie na budowę do końca 2005 r.,
  • a do końca 2007 r. doprowadzenie co najmniej jednego skrzydła lub części centralnej do stanu surowego.

Inwestor wielokrotnie tłumaczył później opóźnienia fatalnym stanem murów i brakiem możliwości sięgnięcia po środki unijne. Gmina przez dekady przymykała na to oko, ale cierpliwość urzędników uległa wreszcie wyczerpaniu.

Burmistrz Jan Wróblewski przyznaje, iż miasto mogło wcześniej zażądać zwrotu obiektu.

– W przypadku braku realizacji przez nabywcę zapisanych w umowie zobowiązań gmina dysponowała pięcioletnim terminem, aby dokonać odkupu nieruchomości. Gmina nie skorzystała z tego uprawnienia. Pozostał milion złotych kary z tytułu hipoteki umownej – powiedział.

– Gmina Strzelce Opolskie – zmierzając do pozasądowego rozstrzygnięcia sprawy – oczekuje wskazania, w jakim terminie i kwotach spłata tejże kwoty jest możliwa – wyjaśnia burmistrz Wróblewski.

Zamek w Strzelcach Opolskich – mieszkania nie powstaną. Będzie impas?

Sprawę nieco inaczej widzi były burmistrz Tadeusz Goc, za którego kadencji miasto wykazywało się łagodniejszym podejściem.

– W mojej opinii samorząd jest po to, by wspierać wysiłki przedsiębiorców. Właściciel miał duże problemy w uzyskaniu uzgodnień od konserwatora. Nie zmieścił się w terminach, ale trzeba wziąć pod uwagę, iż podjął się niezwykle trudnego przedsięwzięcia, a ja nie uważam za stosowne, żeby rzucać kłody pod nogi przedsiębiorcy, i tak ma ciężko – komentuje były włodarz.

I dodaje: – Osobiście uważam, iż jeżeli właściciel ma jakąś koncepcję, warto byłoby ją pozytywnie rozpatrzyć, podjąć dialog. Temat jest bardzo trudny, ale choćby mieszkania oznaczałyby odbudowę i jakieś zagospodarowanie.

Szanse na kompromis są w tej chwili zerowe. Właściciel zamku odmawia komentarza, a gmina nie planuje żadnych spotkań czy negocjacji.

Dalszy ciąg tej historii prawdopodobnie rozegra się w sądzie, co dla zamku oznacza całkowite wstrzymanie planów hotelowych i jednoznaczne zablokowanie przekształcenia obiektu w prywatny apartamentowiec.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydanie

Idź do oryginalnego materiału