Karol Nawrocki zareagował na słowa Trumpa o Afganistanie
W piątek (23 stycznia) późnym wieczorem Karol Nawrocki opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym wspomniał o polskich żołnierzach służących w misji NATO Afganistanie. "Nie ma wątpliwości, iż Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" - napisał. Wpis pojawił się po słowach Donalda Trumpa wypowiedzianych kilka godzin wcześniej. Prezydent USA w wywiadzie dla Fox News stwierdził m.in., iż nie jest pewien czy sojusznicy z NATO pomogliby Amerykanom w potrzebie. - Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Powiedzą, iż wysłali wojska do Afganistanu… i tak zrobili, pozostali trochę z tyłu, trochę poza linią frontu - powiedział wówczas. Ta wypowiedź odbiła się szerokim echem w Europie i została odebrana jako brak szacunku dla żołnierzy z sojuszniczych wojsk, które walczyły z Amerykanami w Afganistanie.
REKLAMA
Wymijająca odpowiedź z Kancelarii Prezydenta
Wcześniej głos w sprawie zabrał Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. "Polscy żołnierze wielokrotnie udowadniali, iż służbę dla Ojczyzny mają głęboko w sercach. Wykazywali się odwagą i poświęceniem w wielu miejscach, na całym świecie" - zaczął. Następnie przekonywał, iż Donald Trump chwalił polskich żołnierzy i "mówił pięknie o ich duchu, odwadze, sprawności i determinacji" w rozmowie z Karolem Nawrockim w Davos. "Krytyka postawy niektórych państw europejskich nie może dotyczyć i nie dotyczy postawy Polski i polskiego żołnierza. A próba wykorzystywania tej tematyki do ataku na Prezydenta RP - Zwierzchnika Sił Zbrojnych jest zachowaniem niegodnym i cynicznym. Zwłaszcza kiedy robią to ministrowie Rządu Rzeczypospolitej" - napisał na koniec.
Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"
Krytyczna ocena odpowiedzi Nawrockiego
"Panie Prezydencie, a kto ich nie szanuje i im nie dziękuję? Ma Pan kogoś konkretnego na myśli?" - skomentował wpis prezydenta Andrzej Bobiński z Polityka Insight. "Oho. President Nałroki jednak po wielu, wielu godzinach od obraźliwej i haniebnej wypowiedzi Donalda Trumpa o poległych polskich żołnierzach, będąc zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, ośmielił się przed chwilą jednak zabrać głos w obronie ich czci o pamięci. Ale nie żeby skrytykować swojego pana, co to to nie" - napisała Anna Maria Żukowska. "Fajnie, jak się umie solidnie krzyknąć przed żołnierzami, ale jeszcze fajniej, jak się umie krzyknąć w ich obronie" - ocenił Jakub Wiech. Komentatorzy krytykowali także reakcję Kancelarii Prezydenta, szczególnie wpis Marcina Przydacza. "Pałac Prezydencki się myli, jeżeli uznaje, iż Polacy docenią to skarlenie, które prezentuje w sprawie wypowiedzi Trumpa" - napisała dziennikarka Estera Flieger. Sam wpis prezydenckiego ministra skomentowała słowami: "Fikołek godny igrzysk olimpijskich". "Jest to reakcja typu: ktoś obraża Twoją rodzinę, ale ty mówisz: na pewno nie miał mnie na myśli, przecież dopiero mnie chwalił! Spodziewajmy się więcej takich fikołków" - ocenił Jakub Majmurek. "I to jest właśnie pięta achillesowa Pałacu Prezydenckiego. Uczepili się Trumpa bezwarunkowo i przez to choćby przy tak oczywiście haniebnych jego słowach nie potrafią wypluć z siebie jasnego komunikatu. Łatwo kozaczyć w cieplarnianych warunkach, a tu tymczasem zrobiły się schody" - napisał Maciej Bąk z Radia ZET.
Przeczytaj także: Donald Tusk odpowiada Trumpowi: Może przypomną o tym prezydentowi
Źródła:x.com, Fox News

10 godzin temu












