Właściciele dużych samochodów mogą mieć problem. Będzie podatek za SUV-y?

1 godzina temu

Rosnąca popularność SUV-ów i dużych samochodów rodzinnych zmienia sposób wykorzystywania miejskiej przestrzeni. Pojazdy zajmują więcej miejsca podczas parkowania, a ich gabaryty mogą utrudniać poruszanie się po wąskich ulicach, szczególnie w starszych dzielnicach miast. Problem dotyczy nie tylko centrów największych aglomeracji, ale również osiedli mieszkaniowych projektowanych w czasach, gdy przeciętny samochód osobowy był znacznie mniejszy.

Według informacji przedstawionych przez Infor.pl do 2040 roku Warszawa może stracić choćby 17,5 tys. miejsc parkingowych w związku z rosnącymi rozmiarami samochodów. Jest to prognoza, a nie informacja o już zlikwidowanych stanowiskach. Jej spełnienie zależy od przyjętych założeń dotyczących wielkości pojazdów i organizacji parkowania.

W praktyce coraz większe samochody mogą oznaczać konieczność przebudowy parkingów, poszerzania stanowisk lub zmiany organizacji ruchu. Każde z takich działań wiąże się z kosztami, które ponoszą samorządy, zarządcy nieruchomości albo właściciele prywatnych parkingów.

Nowy podatek od SUV-ów? Takie rozwiązanie jest rozważane

Jedną z propozycji pojawiających się w dyskusjach o przyszłości miejskiego transportu jest wprowadzenie dodatkowego obciążenia finansowego dla użytkowników największych samochodów. Mogłoby ono przyjąć formę podatku, podwyższonych opłat parkingowych albo specjalnych stawek uzależnionych od masy i gabarytów pojazdu.

Nie oznacza to jednak, iż polscy kierowcy muszą już przygotowywać się do zapłacenia nowej daniny. Na 22 października 2026 roku brak potwierdzenia uchwalenia w Polsce powszechnego podatku od SUV-ów. Nie ma też ustalonej ogólnopolskiej stawki takiego obciążenia ani terminu jego wprowadzenia.

Istotne jest również rozróżnienie między podatkiem związanym z posiadaniem samochodu a opłatą za korzystanie z miejskiej infrastruktury. Pierwszy wymagałby odpowiedniej podstawy ustawowej, natomiast drugi mógłby wiązać się z zasadami parkowania i zajmowania przestrzeni publicznej. Samorządy nie mogą jednak dowolnie wprowadzać nowych podatków bez upoważnienia ustawowego.

W Europie już płacą więcej za parkowanie dużych samochodów

Przykładem miasta, które zdecydowało się na dodatkowe obciążenia dla użytkowników ciężkich samochodów, jest Paryż. Od 1 października 2024 roku obowiązują tam specjalne stawki parkowania dla pojazdów przekraczających określoną masę. Wbrew potocznej nazwie nie jest to podatek od wszystkich SUV-ów, ale wyższa opłata parkingowa dotycząca pojazdów spełniających określone kryteria.

Regulacje obejmują przede wszystkim samochody spalinowe o masie w stanie gotowym do jazdy przekraczającej 1600 kg oraz samochody elektryczne i niskoemisyjne przekraczające 2000 kg. Znaczenie ma zatem nie sama nazwa nadwozia, ale parametr techniczny samochodu.

W centralnej części Paryża pierwsza godzina postoju samochodu objętego podwyższoną taryfą kosztuje 18 euro, a w pozostałych dzielnicach objętych drugą strefą – 12 euro. To trzykrotność standardowej stawki dla lżejszych samochodów osobowych. Przy dłuższym parkowaniu różnica staje się jeszcze bardziej odczuwalna.

  • Pierwsza godzina w centrum: 18 euro dla cięższego samochodu wobec 6 euro dla lżejszego.
  • Pierwsza godzina poza centrum: 12 euro wobec 4 euro.
  • Sześć godzin w centrum: 225 euro wobec 75 euro.
  • Sześć godzin poza centrum: 150 euro wobec 50 euro.

Nowe stawki dotyczą przede wszystkim odwiedzających miasto. Właściciele samochodów posiadający odpowiednie uprawnienia do parkowania mieszkańców lub określonych grup zawodowych korzystają z odrębnych zasad.

Czy polskie miasta mogą wprowadzić podobne opłaty?

Polskie samorządy mają możliwość ustalania opłat w strefach płatnego parkowania, ale ich kompetencje wynikają z ustawy o drogach publicznych. Przepisy wskazują między innymi maksymalną stawkę za pierwszą godzinę postoju oraz zasady jej różnicowania.

Ustawa dopuszcza różnicowanie stawek w zależności od miejsca postoju. Nie daje natomiast jednoznacznej, ogólnej podstawy do automatycznego naliczania wyższej opłaty za parkowanie każdego SUV-a wyłącznie ze względu na jego masę. Wprowadzenie rozwiązania podobnego do paryskiego mogłoby zatem wymagać zmian legislacyjnych.

Sytuacja wygląda inaczej na prywatnych parkingach, gdzie zasady korzystania z miejsc postojowych wynikają z regulaminów i umów. Także tam ewentualne zróżnicowanie opłat musi pozostawać zgodne z obowiązującymi przepisami.

Które samochody mogłyby zostać objęte nowymi opłatami?

W przypadku rozwiązania wzorowanego na regulacjach paryskich najważniejszym parametrem byłaby masa pojazdu, a nie samo oznaczenie SUV. W praktyce oznaczałoby to możliwość objęcia podwyższonymi opłatami także dużych limuzyn, samochodów rodzinnych czy niektórych aut elektrycznych.

  • SUV-y: duże modele z napędem spalinowym mogłyby przekraczać przyjęty próg masy.
  • Samochody rodzinne: część dużych minivanów i kombi również mogłaby zostać objęta dodatkowymi opłatami.
  • Samochody elektryczne: cięższe modele mogłyby podlegać odrębnym limitom uwzględniającym masę akumulatorów.
  • Małe samochody: lżejsze modele mogłyby zachować dotychczasowe stawki.
  • To jednak wyłącznie ilustracja możliwego systemu. Polska nie przyjęła progów masy odpowiadających paryskim regulacjom.

Czy kierowcy powinni przygotować się na dodatkowe wydatki?

W najbliższej perspektywie właściciele SUV-ów nie mają podstaw, by zakładać automatyczne naliczanie nowego ogólnopolskiego podatku za sam fakt posiadania dużego samochodu. Dyskusja o rosnących rozmiarach aut może jednak przybierać na znaczeniu, zwłaszcza w miastach z dużym deficytem miejsc parkingowych.

Samorządy mogą poszukiwać sposobów ograniczenia presji na przestrzeń miejską, ale konkretne rozwiązania wymagają odpowiednich przepisów, analiz i decyzji. Dla kierowców najważniejsze będzie więc nie samo pojawienie się propozycji, ale to, czy zostanie przygotowany projekt zmian, jakie pojazdy obejmie i w jaki sposób będą naliczane ewentualne opłaty.

Idź do oryginalnego materiału