Około pięćdziesięciu zabytkowych rowerów mogli podziwiać mieszkańcy Praszki podczas I Zlotu Rowerów Zabytkowych. Imprezę zorganizowali młodzi pasjonaci, którzy szczególnie upodobali sobie jazdę na rowerach marki Wigry.
– W wieku dziewięciu lat pierwszy raz miałem okazję przejechać się rowerem Wigry i tak mi się spodobało, iż sprzedałem swój ówczesny rower, który dostałem na komunię. I tak mi już zostało! – mówi Norbert Zwierzchowski, organizator zlotu. – Tworzymy dziesięcioosobową grupę młodych pasjonatów, która nazywa się Wigry Opolskie. Dotychczas uczestniczyliśmy w kilku lokalnych imprezach i rajdach, co spotkało się z pozytywnym przyjęciem, więc postanowiliśmy zorganizować coś swojego. Tak właśnie powstał pomysł organizacji zlotu.
Na praszkowskim targowisku można było podziwiać około pięćdziesięciu zabytkowych rowerów.
– Posiadam z bratem około dwudziestu sztuk, koledzy też mają po dwa, trzy rowery. Głównie są to najpopularniejsze rowery marki Wigry, których mamy kilka wersji. Zdarzają się też takie marki jak Jubilat. To rowery, które mają średnio czterdzieści–pięćdziesiąt lat. Na nasz zlot przyjechały również zabytkowe samochody. Można było podziwiać między innymi Poloneza, Żuka, Malucha, Mercedesa czy Golfa.
Zlot przyciągnął nie tylko okolicznych mieszkańców, ale także pasjonatów zabytkowych rowerów. Sławomir Bednarek przyjechał do Praszki ze Środy Wielkopolskiej. Od lat przemierza Polskę na rowerze Wigry 2 wyprodukowanym w 1976 roku, prowadząc przy tym liczne akcje charytatywne.
– Od 2018 roku jeżdżę po Polsce i nie tylko, pomagając innym. To wszystko na nietypowym rowerze, bo składaku Wigry 2. Mam za sobą już dziesięć wypraw i dziewięć tysięcy kilometrów. Zlot w Praszce oceniam na piątkę z plusem! – mówi Sławomir Bednarek, prowadzący akcję Wyprawa Wigry 2.
Dla uczestników zlotu zorganizowano konkursy, takie jak trzymanie roweru Pelikan na czas, slalom na rowerkach Wigry czy odkręcanie koła na czas. Pomysł organizacji zlotu przypadł do gustu mieszkańcom oraz władzom miasta.
– Chłopaki, które pasjonują się rowerami Wigry, wystąpili z pomysłem, żeby zorganizować zlot, co, jak widać, okazało się strzałem w dziesiątkę! – mówi Włodzimierz Stochniałek, burmistrz Praszki. – Cieszę się, iż chłopaki mogą się w ten sposób realizować i spełniać swoje pasje.
Miejscowości mają swoje tajemnice, schowane w garażach i na strychach, dlatego warto je odkrywać. W Praszce zrobiono to podwójnie jednego dnia (w niedzielę 16 sierpnia) – pokazując światu zabytkowe rowery oraz organizując w tym samym miejscu i czasie Sąsiedzki Bazar Cudów w Praszce, o którym piszemy tutaj:
Sąsiedzki Bazar Cudów w Praszce. Podaj dalej!
Damian Pietruska
*- Artykuł w ramach współpracy z Gminą Praszka.










