Wieluń: Co dalej z krytą pływalnią? Poznaliśmy listę usterek, czekamy na decyzję PINB

11 godzin temu

Sprawa zamkniętej od stycznia 2026 roku krytej pływalni w Wieluniu była jednym z głównych punktów obrad ostatniej sesji Rady Miejskiej. Choć burmistrz Paweł Okrasa studził emocje i unikał podawania dat oraz kwot, radnym udało się wyciągnąć najważniejsze informacje dotyczące stanu technicznego obiektu. Wiemy już, co dokładnie „dolega” basenowi przy ul. POW.

Decyzją większości radnych do porządku obrad 26 marca 2026 roku wprowadzono specjalny punkt dotyczący stanu basenu. Obiekt pozostaje nieczynny od 20 stycznia br., kiedy to Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego (PINB) wydał negatywną opinię o jego stanie technicznym.

Obecnie WOSiR uzyskał już ekspertyzę odnośnie stanu obiektu i przekazał ją do PINB. To właśnie ta instytucja ma ostatecznie wskazać, które elementy należałoby poprawić, by móc ubiegać się o pozwolenie na użytkowanie. Radni chcieli poznać zapisy wspominanej ekspertyzy, ale władze miasta postanowiły się nią póki co publicznie nie dzielić.

„Nimb tajemnicy” kontra oczekiwania mieszkańców

Radny Zbigniew Rybczyński, uzasadniając wniosek o dyskusję na ten temat, przypomniał obietnice włodarza gminy sprzed dwóch miesięcy. Wówczas, tuż po zamknięciu pływalni, burmistrz sugerował w mediach, iż remont może kosztować od 100 do 200 tys. zł, a ekspertyza miała być gotowa w kilka dni.

— Pan burmistrz kreuje dzisiaj taki nimb tajemnicy, jakbyśmy mieli otworzyć puszkę Pandory — mówił radny Rybczyński. — Jako radny chciałbym po prostu wiedzieć, ile pieniędzy to może mniej więcej kosztować. Mając już ekspertyzę, możecie państwo coś więcej powiedzieć.

Burmistrz Paweł Okrasa przyznał, iż jego wcześniejsze wypowiedzi były zbyt optymistyczne. Tłumaczył, iż opierał się na wstępnych sygnałach od inżynierów, a w tej chwili priorytetem jest oficjalne stanowisko nadzoru budowlanego.

— Wyrażam teraz moją ostrożność, może trochę za późno, ale ją wyrażam. Dopóty, dopóki nie będziemy mieli ze strony nadzoru wykazu prac, nie chcemy szastać liczbami czy terminami — argumentował burmistrz.

Ekspertyza jako „tajemnica handlowa”?

Kontrowersje wzbudził fakt, iż władze miasta nie chciały udostępnić radnym treści przygotowanej ekspertyzy. Burmistrz zasłaniał się statusem zarządcy obiektu — spółki WOSiR. Przekonywał, iż jako podmiot prawa handlowego spółka nie musi ujawniać dokumentów, które mogą mieć znaczenie handlowe.

— W ekspertyzie znajdują się pewne kalkulacje i warianty. Gdyby te dane zostały udostępnione potencjalnym zainteresowanym przed ogłoszeniem przetargu, byłoby to ryzykowne — tłumaczył Paweł Okrasa.

Wiceburmistrz Paweł Walczybok dodał, iż dokument trafił już do PINB i to inspektorat musi go teraz przeanalizować bez zewnętrznej presji: — Dobry zwyczaj nakazuje, iż skoro ekspertyza została przekazana do PINB, to najpierw z tą ekspertyzą powinien się zapoznać PINB. Nie chcemy naciskać na inspektorat.

Co wymaga naprawy? Lista usterek

Mimo początkowego oporu, wiceburmistrz Walczybok, będący inżynierem budownictwa, pod naciskiem radnych (m.in. Roberta Kai, Tomasza Akulicza i Krzysztofa Gagatka) przedstawił listę głównych problemów technicznych pływalni:

  • Nieszczelne koryta przelewowe: To jedna z głównych przyczyn problemów – woda przedostawała się do podbasenia.
  • Korozja konstrukcji: Elementy konstrukcji żelbetowej podbasenia oraz stalowe belki i słupki wymagają „skorygowania” i zabezpieczenia antykorozyjnego.
  • Sufit do demontażu: Płyty sufitowe nasiąkły wilgocią i muszą zostać zdjęte.
  • Zabezpieczenie blachy trapezowej: Po zdjęciu sufitu konieczna będzie konserwacja widocznej części dachu.

— Nie ma żadnych wskazań, które powodowałyby, iż konstrukcja główna nośna obiektu nie nadaje się do użytkowania. Pod tym względem mamy spokój — uspokajał wiceburmistrz Walczybok, deklarując jednocześnie, iż jest optymistą w kwestii przywrócenia basenu do użytku.

Brak konkretnych dat

W lutym br. burmistrz sugerował, iż mieszkańcy skorzystają z basenu 1 września 2026 roku. Podczas marcowej sesji ten termin już nie padł. Władze miasta nie odniosły się również do propozycji radnych, by w obliczu kryzysu nawiązać współpracę z sąsiednią Praszką w celu wydłużenia godzin tamtejszej pływalni lub zarezerwowania torów dla dzieci z Wielunia.

Idź do oryginalnego materiału