W Internecie można natknąć się na strony zawierające nieprawdziwe informacje, także z dziedziny polityki. Mogą one służyć jako źródło zrzutów ekranu, które są następnie publikowane na platformach społecznościowych jako pozornie wiarygodne źródło informacji.
Strony takie, rejestrowane np. w globalnych, niskokosztowych rejestratorach domen, służą również przyciąganiu uwagi, są tworzone dla zysku lub w celu wyłudzania danych – ostrzegają eksperci.Linki umieszczane na niektórych polskich grupach na Facebooku prowadzą np. do witryn internetowych rozpowszechniających fałszywe informacje dotyczące polskiej polityki. Jedną z nich jest podająca się za blog strona, która między 20 a 23 marca opublikowała 12 dezinformujących artykułów, z czego 7 z nich podważało wiarygodność wyborów prezydenckich w Polsce z 2025 r.W jednym z tekstów na stronie fałszywie twierdzono na przykład, iż Sąd Najwyższy rzekomo unieważnił wybory, a przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak miał zostać zawieszony w swoich obowiązkach i zatrzymany. W rzeczywistości Sąd Najwyższy nie wydał komunikatu potwierdzającego takie tezy, a wybrany 1 czerwca 2025 r. na prezydenta Karol Nawrocki przez cały czas pełni swoje obowiązki. Również rzekome zawieszenie szefa PKW Sylwestra Marciniaka jest informacją nieprawdziwą. Najnowszy komunikat PKW z 20 marca jest poświęcony rankingowi najbardziej wpływowych prawników, w którym szef komisji zajął dwunaste miejsce.
Rejestratorem strony jest Cosmotown – globalny, niskokosztowy rejestrator nazw domen z siedzibą w Palo Alto w Kalifornii. W zakładce „O nas” strona opisuje się jako miejsce, w którym użytkownik znajdzie informacje związane z SEO, blogowaniem i monetyzacją online.
Dyrektor Instytutu Telekomunikacji i Cyberbezpieczeństwa AGH prof. Jerzy Domżał wyjaśnił w rozmowie z PAP, iż motywacji do tworzenia takich stron może być kilka. Jego zdaniem najczęściej chodzi o motywy finansowe. – Tego typu strony mogą być tworzone po to, by zyskiwać popularność wśród potencjalnych czytelników poprzez udostępnianie tzw. clickbaitu, w którym pojawia się coś zupełnie niespodziewanego. Dzięki temu strony bardzo gwałtownie zyskują odpowiednią liczbę odsłon, a to z kolei przekłada się na automatyczne zamawianie reklam – zaznaczył.
Strona taka, dodał, może być tworzona również w celu jej sprzedaży po osiągnięciu dużego zainteresowania, choć także do wytworzenia chaosu wokół określonych wydarzeń.


3 godzin temu









![Noc, cisza i dziesiątki kilometrów. Ekstremalna Droga Krzyżowa wystartowała! [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc01411.jpg)



