Węgorze europejskie odbywają raz w życiu niezwykłą wędrówkę: z mulistego dna rzeki lub jeziora do krystalicznie czystych wód Morza Sargassowego. Ich migracje w celu rozrodu są jednak coraz bardziej utrudnione. Wpływają na to przeszkody hydrotechniczne, ale również zanieczyszczenia wód oraz pasożyty.
Tajemniczy cykl życia węgorza europejskiego
Węgorz europejski (Anguilla anguilla) to rzadki przypadek gatunku, który żyje w mulistych wodach słodkich, ale raz w życiu zmienia środowisko na morskie. Aby odbyć tarło wędruje zawsze w jedno miejsce – do krystalicznie czystych wód Morza Sargassowego, położonego w północnej części Atlantyku. Niektóre osobniki muszą przebyć aż 6 tys. km.
Szczegóły życia węgorzy europejskich nie są dokładnie zbadane. Nie wiadomo, dlaczego wybierają akurat Morze Sargassowe na miejsce rozrodu i nigdy nie udało się zaobserwować momentu składania ikry.
Wiemy natomiast, iż należą do wyjątkowo długowiecznych ryb – w środowisku naturalnym dożywają 20 lat, a w niewoli choćby 80. Pierwszy, larwalny etap życia trwa od kilku miesięcy do 3 lat, po którym to okresie młode osobniki zaczynają wędrówkę z Morza Sargassowego w kierunku wód słodkich na kontynencie europejskim.
Dlaczego liczebność węgorza europejskiego spada?
ICES (Międzynarodowa Rada Badań Morza) w swoim najnowszym raporcie wskazuje, iż populacja węgorza europejskiego znajduje się w stanie krytycznym. W ciągu ostatnich dekad zmalała o 90 proc.
Przyczyn spadku liczebności węgorza europejskiego jest kilka. Komisja Europejska wskazuje m.in. na nadmierne połowy w wodach słonych i słodkich. Zauważa również, iż migracje na miejsce tarła są utrudnione przez zapory, stopnie i elektrownie wodne. Te ostatnie są szczególnym zagrożeniem z uwagi na turbiny. Badania wskazują, iż śmiertelność węgorzy związana wyłącznie z obecnością przeszkód hydrotechnicznych może wynosić 60 proc. w dorzeczu Wisły i 40 proc. w dorzeczu Odry.
Przyczyną spadku populacji węgorza europejskiego są także zanieczyszczenia wód, kumulujące się w organizmach ryb, oraz pasożyty – przede wszystkim inwazyjny nicień pęcherza pławnego. Pośrednim czynnikiem może być zmiana klimatu, wpływająca na obniżenie poziomu wód czy zmianę temperatury prądów morskich, które umożliwiają rybom migrację.
Może cię zainteresować: Węgorz a sprawa polska. 40 milionów lat ewolucji, 2 tysiące lat spekulacji
Jak zaradzić spadkowi populacji węgorza europejskiego?
Naukowcy i organizacje zajmujące się ochroną przyrody już od ponad 20 lat postulują wzmocnienie ochrony węgorza europejskiego. Skutkiem ich działań było ograniczenie połowów tego gatunku. Nie przyniosło to jednak oczekiwanych rezultatów – populacji nie udało się odbudować. w tej chwili rekomenduje się więc wprowadzenie całkowitego zakazu połowów komercyjnych, rekreacyjnych czy odłowu młodych węgorzy do zarybień.
Wzmocnienie ochrony gatunku powinno iść w parze z działaniami w obszarze gospodarki wodnej. Gdy węgorze napotykają w rzekach i jeziorach bariery migracyjne: zapory, elektrownie wodne czy stopnie, nie mogą swobodnie płynąć do miejsc rozrodu. Do pewnego stopnia problem ten są w stanie rozwiązać przepławki – konstrukcje ułatwiające rybom przedostanie się przez bariery. Nie jest to jednak rozwiązanie idealne: węgorze nie zawsze są w stanie znaleźć drogę, a różne elementy maszyn, np. turbiny, przez cały czas są dla nich dużym zagrożeniem.
Ani ochrona gatunkowa, ani odpowiednio zaprojektowana infrastruktura nie zadziałają samodzielnie. Aby zatrzymać spadek liczebności węgorza europejskiego, potrzebne jest zintegrowanie działań. ICES wskazuje na konieczność wstrzymania połowów, poprawy stanu wód oraz przede wszystkim renaturyzacji europejskich rzek.
Warto przeczytać: Planowana renaturyzacja 1500 km rzek, czyli Nature Restoration Law w Polsce
zdj. główne: Jay Moon/Pexels

1 godzina temu










![Jak wielu Polaków skorzystało z Lotniska Chopina? [BADANIE]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2024/07/cameron-cox-KbeiZcW5byM-unsplash.jpg)


