Ministerstwo Klimatu i Środowiska po raz kolejny próbuje przyspieszyć rozwój energetyki wiatrowej w Polsce. Problem polega jednak na tym, iż sama idea budowy kolejnych farm wiatrowych od lat budzi duże emocje społeczne. – Wielu Polaków nie sprzeciwia się temu, aby energia była produkowana w sposób czysty, ale nie chce, aby ogromne turbiny stawały kilkaset metrów od ich domów – mówi „Naszemu Dziennikowi” Krystyna Szyszko ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. dr. hab. Jana Szyszko. I właśnie z tą niechęcią rząd próbuje się dziś zmierzyć.